fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Zakupy w internecie: firmy obawiają się nadużyć ze strony klientów

Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Sprzedawcy niepokoją się, że stracą wartość towarów, które klienci kupią przez internet, a potem odstąpią od umowy i je zwrócą.

Przy zakupach przez internet konsumenci mają 14 dni na odstąpienie od umowy i zwrot towaru sprzedawcy. Tak wynika z ustawy o prawach konsumenta, która obowiązuje od 25 grudnia 2014 r. Zdaniem przedsiębiorców nowe regulacje mogą prowadzić do nadużyć. Mają obawy, że klient np. kupi przez internet odkurzacz, którym wysprząta dom, a potem go odda przed upływem 14 dni. Taki sprzęt straci na wartości.

Ustawa mówi wprawdzie, że konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy przez korzystanie z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia cech i funkcjonowania. Zdaniem firm jednak przepis ten jest nieprecyzyjny.

– Dopiero pierwsze orzeczenia sądowe podpowiedzą, jak stosować go w praktyce. Nie wiadomo bowiem, kto ma oceniać, w jakim stopniu dana rzecz została zużyta i ile straciła na wartości – mówi Mirosław Luboń, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej. Na ile zatem może pozwolić sobie konsument, który kupi produkt przez internet i chce zobaczyć, czy mu odpowiada?

– Można rozpakować przesyłkę i użyć próbnie towaru (np. włączyć odkurzacz, sprawdzając, czy ma odpowiednią moc), ale nie można go intensywnie eksploatować, jeśli zamierza się w ciągu 14 dni odstąpić od umowy – tłumaczy Tomasz Konieczny, radca prawny w Kancelarii Prawnej Konieczny Polak.

Joanna Affre, adwokat z kancelarii Affre i Wspólnicy, uważa, że w celu stwierdzenia cech ubrania należy je przymierzyć, natomiast do stwierdzenia funkcjonalności np. naczyń wystarczy je obejrzeć.

– Korzystanie z nich, a następnie odstąpienie od umowy, niewątpliwie będzie nosiło cechy używania, a nie tylko sprawdzenia – zaznacza adwokat. Podpowiada, że za granicę między korzystaniem a sprawdzeniem można uznać sprawdzenie, jakiego zazwyczaj można dokonać w sklepie. Odkurzacz będzie można włączyć i czasami próbnie użyć, ale już nim nie sprzątać. Poprzednie przepisy też pozwalały zwrócić produkt kupiony przez internet (w ciągu dziesięciu dni). Towar miał być w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Takie prawo było jeszcze mniej precyzyjne.

– Przedsiębiorca musiał wywodzić roszczenie odszkodowawcze z ogólnych zasad, zarzucając konsumentowi przekroczenie granic tzw. zwykłego zarządu. Obecne regulacje przewidują wprost odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy – uważa Konieczny. Joanna Affre zwraca jednak uwagę, że w poprzednim stanie prawnym w razie wątpliwości można było się posiłkować orzecznictwem sądów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA