fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Ile kosztują małe, a ile duże mieszkania

Fotorzepa/Adam Burakowski
Dwa pokoje zdominowały rynek wtórny. Metr w nich jest droższy niż w lokalach trzypokojowych, ale sporo tańszy niż w kawalerkach.

– Wśród mieszkań używanych, wystawionych na sprzedaż w dużych miastach, zdecydowanie dominują dwupokojowe. Ich udział w podaży sięga około 40 proc. Najwięcej takich mieszkań jest do wzięcia w Krakowie – stanowią niemal połowę ofert – mówi Marta Kosińska, analityk serwisu Szybko.pl.

Dwa pokoje w cenie

Z jej danych wynika, że średnia powierzchnia oferowanego dwupokojowego M wynosi od 46 do 50 mkw. Natomiast średnia cena wywoławcza takiego lokum jest o 3 do 5 proc. wyższa niż przeciętna stawka w danym mieście.

– Warto też zwrócić uwagę, że ofert sprzedaży kawalerek jest aktualnie znacznie mniej niż przed 5–10 laty, kiedy stanowiły około 15 proc. podaży. Zmieniło się to zarówno ze względu na inne preferencje klientów, ale również w związku z dużym zainteresowaniem zakupem niewielkich mieszkań w 2013 i 2014 roku, często w celach inwestycyjnych – dodaje Marta Kosińska.

Jeśli chodzi o ceny ofertowe, z danych Szybko.pl wynika, że w porównaniu z lutym 2014 r. teraz stawki są średnio zaledwie o 0,4 proc. niższe.

W Warszawie poniżej 7 tys. za mkw?

Pośrednicy z agencji Metrohouse twierdzą, że nie ma jednolitego trendu na rynku mieszkań z drugiej ręki. Spadki cen, które miały miejsce jeszcze przed miesiącem, teraz już się nie pogłębiały.

– Tylko w Warszawie obniżki zostały utrzymane, a średnia cena sprzedawanych tu mieszkań jest coraz bliższa zejścia poniżej poziomu 7 tys. zł za mkw. – mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse. – Czy uda się tę barierę przekroczyć? To będzie zależało od marcowych zakupów. Jeżeli odnotujemy zwiększone zainteresowanie tańszymi lokalizacjami i mieszkaniami w budynkach postawionych w starszych technologiach, można się spodziewać, że dawno niewidziany już poziom cen transakcyjnych zagości na stołecznym rynku.

Spadki cen przyczyniają się również do nabywania coraz to większych mieszkań. Średnie metraże lokali kupowanych w Warszawie przekroczyły już 57 mkw.

Poza Warszawą spadki cen pośrednicy odnotowali również w Poznaniu i Gdyni. Tańsze zakupy mieszkaniowe na gdyńskim rynku (o 3,4 proc.) spowodowały, że stawki zbliżyły się do wycen z Gdańska. Średnia cena mkw. w Gdyni to 4,7 tys. zł. Jest to o prawie 7 proc. taniej niż przed rokiem. Jak podkreśla Marcin Jańczuk, gdynianie coraz częściej gustują w większych mieszkaniach. W ostatnich trzech miesiącach średni nabywany metraż przekroczył 62 mkw.

Także w Poznaniu średnie ceny transakcyjne na rynku zmalały o 1,9 proc. Spadła też dość znacznie przeciętna cena, za jaką kupujemy mieszkanie w tym mieście, i obecnie wynosi 262,6 tys. zł.

– Najmniejsze wahania cen dotyczą w ostatnim czasie Krakowa i Gdańska. W tych miastach ceny wzrosły o 23 i 14 zł za mkw. i wynoszą teraz odpowiednio po 6189 i 4654 zł. Jednak, gdy spojrzymy na oba te rynki w perspektywie ostatniego roku, okazuje się, że w Gdańsku ceny są niższe o 5,7 proc., podczas gdy w Krakowie kupujemy mieszkania o 10 proc. droższe niż 12 miesięcy temu – komentuje Marcin Jańczuk.

Dodaje, że na Pomorzu wyraźnie widać, że rosnąca dostępność mieszkań od deweloperów w ramach „Mieszkania dla młodych" zbiega się czasowo z obniżkami cen na rynku wtórnym. Tymczasem w Krakowie niski poziom dostępności państwowych dopłat powoduje umocnienie się rynku wtórnego.

Pośrednicy zwracają uwagę, że w przypadku Gdańska i Gdyni widać spore rozbieżności między stawkami mieszkań wystawianych do sprzedaży a transakcyjnymi – różnice sięgają nawet 12–13 proc.

Także we Wrocławiu średnie ceny ofertowe mieszkań są znacznie wyższe od ostatecznych. Różnica wynosi około 11,2 proc. Niewielki wzrost ceny transakcyjnej spowodował, że mkw. kosztuje tu trochę ponad 5 tys. zł.

Metrohouse podaje, że ceny wzrosły również w Łodzi, gdzie za metr lokalu z drugiej ręki nabywcy płacą średnio 3628 zł.

Pośrednicy optymiści liczą, że na wiosnę zwiększy się ruch na rynku, dzięki ostatnim obniżkom stóp procentowych. Agenci pesymiści zwracają jednak uwagę, że w minionym roku niskie oprocentowanie nie zachęciło specjalnie Polaków do wzmożonej aktywności zakupowej, dlatego teraz też nie należy spodziewać się większego niż zwykle ruchu na rynku.

Cieniem na rynku hipotek kładą się kłopoty frankowiczów po skoku kursu CHF.

Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse

Na początku 2015 r. zaobserwowaliśmy spowolnienie tempa sprzedaży mieszkań używanych w Warszawie. Do 116 dni wzrósł średni czas oczekiwania na klienta. To o 20 dni dłużej niż w końcówce roku.

Jest to poziom bliski obserwowanemu jesienią 2014 r. Nadal dużą konkurencję dla stołecznych mieszkań z drugiej ręki stanowią lokale sprzedawane przez deweloperów, które można kupić z dopłatami w ramach programu „MdM". Szczególna konkurencja jest w lokalizacjach, które oferują wiele lokali spełniających limity cenowe programu (np. Białołęka, Rembertów).

Na najszybszą sprzedaż mogły liczyć mieszkania tańsze. Aż 70 proc. lokali sprzedawanych w ciągu dwóch miesięcy miało ceny nieprzekraczające 300 tys. zł. Ten segment mieszkań nadal będzie się cieszył dużym powodzeniem i można oczekiwać, że w transakcjach zwykle będziemy obserwować takie właśnie lokale. Za kontynuacją popularności mieszkań kompaktowych przemawiają coraz wyższe wymagane przez banki poziomy wkładu własnego, które skutecznie blokują zakupy droższych mieszkań.

Tym razem nie mieliśmy do czynienia ze spektakularnymi obniżkami cen na etapie ostatecznych negocjacji. Różnica pomiędzy ostatnią ceną ofertową a ostateczną ceną transakcyjną to ledwie 2,2 proc. Jedynie w przypadku dwóch lokali negocjacje przekroczyły 10 proc. O wiele łatwiej znaleźć przypadki, kiedy ostateczna cena nie różniła się od ceny ofertowej (17 proc. wszystkich transakcji). Dobrze negocjowało się też ceny dużych lokali. Przy powierzchniach 100–120 mkw. różnice sięgały 6–9 proc.

Tym razem największą popularnością wśród klientów cieszył się Ursynów, Ursus, Bemowo i Śródmieście. —gb

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA