fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

No cóż że z Arabii Saudyjskiej

Bloomberg
Szwecja zerwie podpisany z Arabią Saudyjską kontrakt na dostawę sprzętu wojskowego. Powód? Brak poszanowania praw człowieka ze strony kontrahenta.

Analitycy oceniają, że decyzja szwedzkich władz jest związana z nową polityką zagraniczną rządu, która mocno akcentuje prawa człowieka i obywatela. Jednakże strategia jest źle przyjmowana przez szwedzki przemysł zbrojeniowy, który jest dwunastym co do wielkości eksporterem broni na świecie, a także wywołuje tarcia wewnątrz koalicji rządzącej. Rodzimy dziennik "Dagens Nyheter" cytował premiera Stefana Loefvena, mówiącego o tym, że „decyzja o zerwaniu porozumienia nie była reakcja na ostatnie wydarzenia i zapadła już jakiś czas temu".

Jego wypowiedź odnosiła się do wydarzeń z 9 marca, kiedy to przemówienie  szwedzkiej minister spraw zagranicznych Margot Wallstrom na forum Ligii Arabskiej zostało zablokowane przez Królestwo Arabii Saudyjskiej. Powód? Krytyka jakiej dopuściła się Wallstrom w wystąpieniach przed szwedzkim parlamentem. W listopadzie ubiegłego roku minister skrytykowała Arabów za systematyczne łamanie praw kobiet i ostatni wyrok sądu skazujący blogera Raifa Badawiego na karę chłosty oraz nazwała władze królestwa „dyktaturą".

Zerwany kontrakt militarny obejmował szkolenia i sprzedaż wojskowej technologii. W okresie od 2011 do 2014 kontrakt był wart 561 mln dol. Tymczasem rzecznik prasowy spółki produkującej broń Saab oświadczył: - Arabia Saudyjska to istotny dla nas rynek. Działania rządu mogą mieć duży wpływ na przyszłość spółki.

Lobbyści reprezentujący przemysł zbrojeniowy argumentują, że zerwanie umowy będzie rzutować na zawierane w przyszłości kontrakty. Szwecja może zyskać reputacje nieprzewidywalnego partnera. Powstały konflikt uderza nie tylko w spółki sektora obronnego. W liście otwartym krytykującym działania rządu podpisało się 31 liderów szwedzkiego biznesu w tym m.in. szwedzki bankier i przemysłowiec Jacob Wallenberg czy Stefan Persson, właściciel firmy odzieżowej H&M.

Nie wszyscy oceniają działania rządu tak negatywnie. W ocenie prof. Ulfa Bjerelda z uniwersytetu w Goteborgu zerwanie kontraktu może prowadzić do izolacji na arenie międzynarodowej, ale może także wzmocnić szwedzką pozycję, jako kraju traktującego innych aktorów sprawiedliwie i jako obrońcę praw człowieka.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA