fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

Kobiet przebijają stalowy sufit w motoryzacji

Mary Barra prezes General Motors
Bloomberg
Z początkiem kwietnia w gronie dyrektorów zarządzających samochodowego giganta, Toyoty pojawi się pierwsza w historii firmy kobieta. To kolejny sygnał zmian w motoryzacji traktowanej wciąż jako męski biznes.

Amerykanka Julie Hamp dotychczasowa szefowa komunikacji Toyoty w Ameryce Północnej wejdzie do historii firmy jako pierwsza kobieta-dyrektor zarządzający w koncernie, którego władze są zdominowane przez Japończyków (mężczyzn, rzecz jasna). Co prawda nie jest to jeszcze taki przełom, jakim dla całej branży motoryzacyjnej było powołanie Mary Barra na fotel prezesa General Motors w 2014 – pierwszej w historii kobiety na czele dużej firmy samochodowej.

Dzisiaj w 13 –osobowej globalnej radzie dyrektorów GM jest już pięć kobiet (piąta, Linda Gooden, wiceprezes Lockheed Martin, dołączyła w lutym br.). Z kolei w Europie w kobiecych rękach jest marketing GM oraz zakupy. Szefową marketingu i członkiem rady dyrektorów Opel Group GmbH jest Tina Muller, a od jesieni ub. roku jej koleżanką w radzie i wiceprezesem Opel Group jest odpowiedzialna za zakupy Kathy Worthen

Najnowsze dane Catalyst - organizacji non-profit, która wspiera kariery kobiet- potwierdzają, że w motoryzacji określanej często nadal jako męski klub („boys club") stopniowo rośnie udział kobiet. W USA stanowią już jedną piątą pracowników branży ( w produkcji), w tym 16,5 proc. menedżerów wysokiego szczebla. Przybywa też firm, gdzie panie mają wpływ na projektowanie aut- według danych Catalyst, projektantki stanowią 30 proc. globalnego zespołu projektowego w BMW i ok. 20 proc. w General Motors.

Nie dziwi się temu Stephanie Holland, szefowa agencji reklamowej i autorka popularnego bloga She-conomy (o tajnikach marketingu skierowanego do kobiet). Według niej, już najwyższy czas by koncerny motoryzacyjne zaczęły uwzględniać rolę kobiet na rynku samochodowym. Bo tu według danych amerykańskiej firmy Frost & Sullivan's panie mają wpływ na 85 proc. zakupów aut. Coraz częściej bezpośredni- bo to one są coraz częściej nabywcami samochodów. W USA kobiety kupują 60 proc. nowych aut i aż połowa z nich jest rozczarowana swoim nabytkiem.

– Najwyższy więc czas, by firmy samochodowe na szerszą skalę zaczęły włączać kobiety w decyzje na najwyższym szczeblu. Zamiast roznegliżowanych hostess, powinny sięgnąć po ubrane profesjonalne szefowe marketingu i sprzedaży, które rozumieją tę coraz ważniejszą grupę klientów- podkreśla Holland.

Eksperci ds. zarządzania zwracają uwagę, że firmy motoryzacyjne w ostatnich kilkunastu latach zaczęły nieco bardziej dbać o większą różnorodność wśród menedżerów. Czołowe koncerny samochodowe mają specjalne programy rozwojowe dla kobiet- gdy w 2001 r. GM uruchomił taki program dealerski, Ford i Toyota szybko poszły w jego ślady W USA w latach 90. XX wieku powstała nawet specjalna organizacja Automotive Women's Alliance Foundation (AWAF) wspierająca kariery kobiet w motoryzacji (m.in. poprzez stypendia na studia i szkolenia na dobrych uczelniach).

Tego rosnącego udziału kobiet na razie nie widać w polskich spółkach koncernów motoryzacyjnych, gdzie w zarządach i na kluczowych stanowiskach dominują mężczyźni.- Ale mamy kobietę w radzie nadzorczej i to jaką, Henrykę Bochniarz - podkreśla Bogusław Cieślar, rzecznik Fiat Auto Poland. Robert Mularczyk, rzecznik Toyota Motor Poland wylicza, że kobiety kierują tam działami HR, finansów oraz szkoleń (Akademią Toyoty). Podobnie jest w GM, który na razie woli się chwalić karierami pań w międzynarodowych strukturach koncernu.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA