fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Wydatki na szkolenie prawników w kosztach podatkowych

materiały prasowe
Zgodnie z jednolitym podejściem organów wydatki związane z uzyskaniem uprawnień prawniczych nie mogą zostać ujęte w kosztach uzyskania przychodów. Zdania sądów są natomiast w tej kwestii podzielone.

Dominik Klemens Magda Olszewska

Kosztem uzyskania przychodu jest wydatek poniesiony w celu uzyskania przychodu bądź utrzymania i zabezpieczenia źródła przychodu. Wydawałoby się, że uzyskanie wysokich zarobków jest celem przedsiębiorców podnoszących swoje kwalifikacje zawodowe bądź przyszłych przedsiębiorców uzyskującym stosowne uprawnienia. Niekoniecznie. Zdaniem fiskusa osoby te najwyraźniej kształcą się w innym celu.

Aplikacje adwokackie i radcowskie

Droga do zdobycia prawniczych uprawnień zawodowych wiąże się z koniecznością poniesienia istotnych nakładów finansowych m.in. tytułem opłaty na aplikację, składki członkowskie czy opłaty za egzamin. Absolwenci po zakończeniu nauki, uzyskaniu uprawnień i zarejestrowaniu działalności gospodarczej najczęściej chcą zaliczyć ww. wydatki do kosztów uzyskania przychodu. Zdaniem podatników wydatki te są poniesione w celu uruchomienia działalności gospodarczej, a zatem spełniają warunki do zaliczenia ich do kosztów uzyskania przychodu.

Zgodnie z jednolitym podejściem fiskusa wydatki związane z uzyskaniem uprawnień prawniczych nie mogą jednak stanowić kosztów uzyskania przychodów. Zdaniem organów podatkowych celem ponoszenia tego rodzaju wydatków jest zdobycie wiedzy i umiejętności podatników oraz należyte przygotowanie do zawodu, a nie osiągnięcie przychodów z konkretnego źródła, jakim jest działalność gospodarcza. Takie stanowisko zaprezentowała m.in. Izba Skarbowa w Warszawie w interpretacji z 9 września 2014 r. (IPPB1/415-707/14-2/IF) w zakresie kosztów aplikacji radcowskiej oraz Izba Skarbowa w Łodzi w interpretacji z 12 września 2014 r. (IPTPB1/415-370/14-2/MR) w odniesieniu do kosztów aplikacji adwokackiej.

Orzecznictwo bez wspólnego stanowiska

Stanowiska sądów administracyjnych w analizowanej kwestii są podzielone. Część składów orzekających przychyla się do stanowiska prezentowanego przez organy podatkowe, uznając, że ponoszenie wydatków związanych z uzyskaniem uprawnień zawodowych nie jest działaniem zdeterminowanym na uzyskanie przychodu, ale na zdobycie wymaganych ustawą uprawnień do wykonywania danego zawodu. Tym samym kwestionują one możliwość uznania tego typu wydatków za koszty uzyskania przychodów. Takie stanowisko zajął m.in. WSA w Gdańsku w wyroku 8 października 2014 r. (I SA/Gd 778/14) oraz WSA we Wrocławiu w wyroku z 3 września 2014 r. (I SA/Wr 1854/14).

Natomiast zgodnie z korzystną linią orzeczniczą celem poniesienia tych wydatków jest uzyskanie uprawnień do wykonywania zawodu prawniczego i możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, a więc mogą one stanowić koszty uzyskania przychodów. Taką interpretację potwierdził m.in. WSA w Krakowie w wyrokach z 13 października 2014 r. (I SA/Kr 852/14) oraz z 26 sierpnia 2014 r. (I SA/Kr 1081/14), a także WSA w Gdańsku w wyroku z 14 stycznia 2014 r. (I SA/Gd 1602/13).

NSA niekorzystnie dla podatników

W niedawno wydanym wyroku NSA rozstrzygnął te wątpliwości na niekorzyść podatników (wyrok NSA z 17 października 2014 r., II FSK 2304/12). Rozpatrywana sprawa dotyczyła możliwości zaliczenia wydatków związanych z uzyskaniem aplikacji radcy prawnego. NSA co prawda przyznał, że uiszczenie opłat za aplikację oraz opłaty za przystąpienie do egzaminu końcowego jest warunkiem koniecznym do uzyskania tytułu zawodowego radcy prawnego i wykonywania tego zawodu, jednak związek tych wydatków jest zbyt odległy, aby uznać je za koszty uzyskania przychodu. Według składu orzekającego decydujące dla możliwości zaliczenia danych wydatków do kosztów uzyskania przychodów jest poniesienie ich po rozpoczęciu działalności gospodarczej. Ponadto zdaniem NSA, w momencie gdy wydatki te są ponoszone, uzyskanie przychodu z działalności gospodarczej jest jeszcze zdarzeniem przyszłym i niepewnym, a zatem wydatki te mają charakter osobisty i służą zdobyciu kwalifikacji zawodowych.

Wyrok ten należy ocenić negatywnie. Stanowisko, zgodnie z którym dla uznania wydatku za koszt podatkowy musi istnieć najpierw źródło potencjalnego przychodu powiązane z tym wydatkiem, nie ma żadnego uzasadnienia w ustawach podatkowych. Przyjęcie takiego stanowiska wykluczałoby możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wszelkich wydatków poniesionych przed rozpoczęciem działalności gospodarczej, w tym również np. na zakup wyposażenia, towarów, lub innych wydatków związanych z zamierzoną działalnością gospodarczą.

Stanowisko zaprezentowane przez NSA prowadzi w konsekwencji do wykluczenia jakiejkolwiek możliwości zaliczenia wydatków poniesionych na zdobycie prawniczych uprawnień zawodowych do kosztów uzyskania przychodu. Skoro poniesienie tych wydatków jest niezbędne do zarejestrowania działalności firmowanej tytułem adwokata czy radcy prawnego, to z definicji nie mogą być one poniesione po otwarciu działalności gospodarczej.

Wyrok NSA oznacza ugruntowanie niekorzystnej linii orzeczniczej. Tym niemniej warto pamiętać, że sądy administracyjne nie są związane wykładnią przedstawioną przez NSA, a podatnicy składający wnioski o indywidualne interpretacje mają wciąż szanse na pozytywne rozstrzygnięcia.

Doradcy podatkowi też nie mają prawa

Również doradcy podatkowi nie mogą liczyć na bezproblemowe rozliczenie wydatków na nabycie uprawnień zawodowych. Nabycie tytułu doradcy podatkowego nie wymaga wprawdzie odbycia aplikacji, ale należy zdać egzamin (związany z opłatą) oraz ponieść opłaty z tytułu wpisu na listę doradców podatkowych. Dodatkowo kandydat na doradcę częstokroć ponosi wydatki na zakup literatury fachowej, na kursy doszkalające, jak również na dojazd do Warszawy i nocleg (egzamin i ślubowanie odbywają się tylko w tym mieście).

Niestety, Izba Skarbowa w Łodzi w interpretacji z 5 marca 2014 r. (IPTPB1/415-3/14-2/KSU) odrzuciła możliwość zaliczenia tego rodzaju wydatków do kosztów uzyskania przychodu. Po zdanym egzaminie i wpisie na listę doradców wnioskodawczyni otworzyła działalność gospodarczą obejmującą usługi doradztwa podatkowego. Organ podatkowy uargumentował odmowę podatkowego rozliczenia wydatków z tytułu nabycia uprawnień zawodowych stwierdzeniem, że zawód doradcy podatkowego można wykonywać w różnych formach, np. w ramach stosunku pracy, na podstawie umowy cywilnoprawnej lub w ramach działalności gospodarczej. Stąd celem poniesienia wydatków miałoby być zdobycie wiedzy i umiejętności wnioskodawczyni oraz należyte przygotowanie do zawodu doradcy podatkowego, a nie osiągnięcie przychodów z konkretnego źródła, jakim jest działalność gospodarcza.

Stanowisko organu podatkowego jest absurdalne, gdyż wnioskodawczyni w stanie faktycznym interpretacji nie wskazywała, że zamierza wykonywać zawód doradcy podatkowego w innej formie niż samodzielna działalność gospodarcza. Stąd wydatki na nabycie uprawnień nie wiążą się z żadnym innym źródłem przychodów jak tylko z przychodem z pozarolniczej działalności gospodarczej. Odmowa zaliczenia wydatków na nabycie tytułu doradcy podatkowego nie może wynikać z potencjalnej możliwości wykonywania zawodu w innej formie (np. na podstawie umowy o pracę w korporacji doradczej), chociaż taka możliwość niezaprzeczalnie istnieje. Przyjęcie logiki organu podatkowego pozwalałoby na wyłączenie praktycznie każdego wydatku z kosztów uzyskania przychodu. Właściciel punktu gastronomicznego może przecież przejść na etat do restauracji, a zakupiony sprzęt kuchenny wykorzystać we własnym gospodarstwie domowym.

Zdaniem autora

Dominik Klemens, doradca podatkowy

Organy boją się wyłudzeń

Przegląd interpretacji i wyroków sądów administracyjnych prowadzi do zaskakujących wniosków. Nie trzeba wielu argumentów, aby uznać, że tytuł adwokata, radcy prawnego oraz doradcy podatkowego daje przedsiębiorcy – przynajmniej teoretycznie – lepsze perspektywy dla uzyskiwania przychodów z działalności doradczej. Trudno również uznać, że uzyskanie tych tytułów pozwala na istotne korzyści w sferze czysto pozazawodowej. Niemniej, organy podatkowe bardziej przychylają się do możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wydatków na szkolenia, których związek ze sferą prywatną jest znacznie większy niż wydatków na uzyskanie uprawnień zawodowych. Skąd te rozbieżności? Wydaje się, że organy podatkowe obawiają się rozpowszechnienia podatkowego rozliczenia wszelkich kosztów kształcenia, poniesionych przed rozpoczęciem działalności. Przykładowo, student marketingu i zarządzania mógłby od pierwszego roku studiów skrupulatnie dokumentować wszelkie wydatki związane z edukacją, aby po studiach rozliczyć je w działalności obejmującej np. działalność handlową. Takie praktyki zapewne powodowałyby ryzyko wyłudzenia podatku przez wielu „biznesmenów" po zakończeniu edukacji. Niemniej, interes fiskalny nie może prowadzić do naruszenia prawa oraz interesów osób, które ponosiły wydatki w pełni związane z prowadzoną działalnością. Dopóki ustawodawca nie poszerzy katalogu wydatków wyłączonych z kosztów uzyskania przychodu o wydatki na aplikacje i egzaminy zawodowe, dopóty wydatki te powinny stanowić koszty uzyskania przychodu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA