Medycyna i zdrowie

Badania krwi pomogą wykryć choroby mózgu

Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Szykuje się przełom w walce z alzheimerem i parkinsonem. Naukowcy opracowali testy wczesnego ich wykrywania oraz leczenie z użyciem komórek macierzystych
Naukowcy opracowali dwie metody, które mogą pomóc w walce ze schorzeniami degeneracyjnymi układu nerwowego. Choroby Alzheimera i Parkinsona to jedno z największych zagrożeń dla starzejących się społeczeństw Zachodu. W Polsce na parkinsona cierpi 60 – 80 tys. osób, na alzheimera zaś aż 400 tys. Co gorsza, te liczby w ciągu 20 lat mają się podwoić.
Dla ludzi cierpiących na choroby neurodegeneracyjne największym wrogiem jest czas. Obecnie marnuje się go zbyt wiele, bo sposoby wykrywania tych ciężkich schorzeń nie są doskonałe. Można m.in. zbadać genetyczną podatność na alzheimera i parkinsona czy zidentyfikować zmiany degeneracyjne mózgu za pomocą rezonansu magnetycznego. W przypadku alzheimera dysponujemy również inwazyjną metodą wykrywania zmian w białkach obecnych w płynie mózgowo-rdzeniowym. Naukowcy z amerykańskiej firmy Power3 Medical Products poszli o krok dalej: opracowali nieinwazyjne testy wczesnego wykrywania kilku chorób neurodegeneracyjnych naraz. Testy o nazwie NuroPro opierają się na analizie białek krwi.
400 tysięcy Polaków cierpi na chorobę Alzheimera. Do 2030 roku ta liczba może się podwoić – Badania nad wykrywaniem patologicznych białek we krwi pacjenta prowadzone były od dawna, również przez naszych naukowców we współpracy ze szwedzkim Karolinska Institutet – mówi dr Tomasz Gabryelewicz z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN. – Dotychczas żadna z metod nie okazała się skuteczna. Amerykanom udało się zidentyfikować w białkach krwi 59 biomarkerów, czyli zmian pojawiających się, zanim wystąpią pierwsze symptomy chorób Parkinsona i Alzheimera. Naukowcy twierdzą, że wiarygodność testów sięga 90 procent. Za ich pomocą przebadano 180 pacjentów, u których trafność diagnozy wahała się od 60 do 70 proc. Jeśli ta metoda okaże się skuteczna, medycyna odniesie wielki sukces. Przełomem może się okazać nowy sposób leczenia parkinsonizmu opracowany przez amerykański Whitehead Institute. Terapia opiera się na wszczepieniu do chorego mózgu dorosłych komórek macierzystych, które naukowcy nakłonili do przekształcenia się w neurony produkujące dopaminę. Jest to neuroprzekaźnik, którego niski poziom jest przyczyną rozwoju choroby Parkinsona. Okazało się, że wstrzyknięte komórki zintegrowały się z otaczającą je tkanką mózgową, likwidując symptomy choroby Parkinsona. Nową terapię przetestowano na szczurach, ale autorzy eksperymentu są przekonani, że da się ją wykorzystać również w leczeniu ludzi. W chorobie Parkinsona degeneracji ulega istota czarna, komórki nerwowe wytwarzające neuroprzekaźnik – dopaminę. Jej niski poziom skutkuje m.in. zaburzeniami motorycznymi. Wyślij e-mail do autorki: a.stanislawska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL