fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Szkoła ma uczyć, jak jeść zdrowo

Fotorzepa, RP Radek Pasterski
Ministerstwo Edukacji chce zobowiązać dyrektorów szkół, by kształtowali w uczniach zdrowe nawyki żywieniowe.
Taką politykę zakłada nowelizacja rozporządzenia dotyczącego realizacji programu „Owoce i warzywa w szkole", która niedawno trafiła do konsultacji społecznych. MEN uznało, że dotychczasowe rozwiązania przygotowane przez Katarzynę Hall w 2011 r. nie przynoszą zakładanych efektów.
Podstawowa zmiana dotyczy sposobu realizacji zajęć wzbogacających wiedzę uczniów o zdrowych nawykach żywieniowych. Zgodnie z obowiązującym prawem do realizacji tego zadania wystarczyło przeprowadzenie zajęć określonych przez podstawę programową takich przedmiotów jak edukacja przyrodnicza lub wychowanie fizyczne. Co prawda w rozporządzeniu jest mowa o dodatkowych działaniach, które w tej sprawie może podjąć szkoła, ale są one fakultatywne. Teraz ma się to zmienić. Leczenie powikłań związanych z otyłością kosztuje 11 mld zł. Leki kolejne 6 mld zł
Zgodnie z założeniami resortu edukacji już od najbliższego roku szkolnego dyrektorzy szkół będą zobowiązani do przeprowadzania zajęć, które wykraczają poza program podstawy programowej. MEN określiło pięć obszarów, z których w trakcie semestru szkoła będzie musiała zrealizować co najmniej dwa. Są to przeprowadzenie przez uczniów projektów, które mają wzbogacić ich wiedzę na temat korzyści spożywania owoców i warzyw, a także organizacja przez szkołę festynów i konkursów promujących zdrowe nawyki żywieniowe oraz wycieczek do gospodarstw rolnych lub ogrodniczych. Ministerstwo proponuje też warsztaty kulinarne, zakładanie i prowadzenie ogródków szkolnych, a także wspólne spożywanie drugiego śniadania połączonego z degustacją warzyw i owoców. Wiceminister edukacji Tadeusz Sławecki przekonuje, że nowelizacja to odpowiedź na oczekiwanie społeczne. – Realizacja tych zaleceń będzie monitorowana. Dodatkowo we współpracy z różnymi organizacjami MEN zamierza podejmować działania mające na celu uatrakcyjnienie tematu zdrowego żywienia – zapewnia Sławecki. Działania ministerstwa to jednak przede wszystkim odpowiedź na coraz bardziej alarmujące dane dotyczące powikłań zdrowotnych dzieci i młodzieży związanych z niewłaściwą dietą. Z badań przeprowadzonych wśród gdyńskich gimnazjalistów, które w poniedziałek opisała „Rz", wynika, że co szósty z nich ma nadciśnienie, a aż 65 proc. złą lub bardzo złą wydolność krążeniowo-oddechową. Specjaliści alarmują, że z otyłością może się zmagać już co piąty młody Polak. W rozwiązaniu tego problemu chce pomóc parlamentarny zespół ds. przeciwdziałania otyłości, który postuluje stworzenie ogólnonarodowej strategii działania obejmującej wszystkie typy placówek oświatowych. Rajmund Miller, poseł PO, szef tego zespołu, przekonuje, że nad jej opracowaniem powinny wspólnie pracować ministerstwa Edukacji, Zdrowia, Sportu, Rolnictwa, Pracy oraz Nauki. – Jesteśmy już po spotkaniach z większością przedstawicieli tych resortów, we wrześniu przedstawimy nasze rekomendacje – mówi „Rz" Miller. Jedna z nich zakłada, że uczniowie, u których stwierdzono by problemy z wagą, byliby kierowani do lekarzy pierwszego kontaktu ze wskazaniem objęcia rocznym programem profilaktycznym. Program byłby prowadzony z udziałem dietetyka i psychologa.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA