fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Bez zmiany systemu podatkowego nie przybędzie miejsc pracy

Najważniejszym celem jest skokowe zwielokrotnienie podaży miejsc pracy w Polsce. Nie da się tego osiągnąć, zwiększając opodatkowanie pracy. Od tego PKB nie może wzrosnąć.
Centrum im. Adama Smitha od 1994 roku ogłasza dzień wolności podatkowej. W tym roku obchodzimy go w Polsce po raz 21. To umowne święto podatnika po raz trzeci w najnowszej historii przypada ?14 czerwca. Promując dzień wolności podatkowej, chcemy zwrócić uwagę na wysoki poziom łącznych obciążeń w naszym kraju, a zwłaszcza na głęboko dyskryminacyjny charakter opodatkowania pracy. Daniny nałożone na przeciętne wynagrodzenie sięgają już 69 proc. płacy netto! Choć powszechnie wiadomo, że stanowią główną przyczynę bezrobocia w Polsce, rządzący chcą nimi objąć także umowy cywilnoprawne. Polityka ta musi przynieść negatywne skutki.

Podatki: ?przeciążenie, marginalny CIT

Łączne wydatki sektora finansów publicznych (s.f.p.) w Polsce mają sięgnąć 767 mld zł, co przekłada się na ich 45-proc. udział w PKB. Skąd pochodzą tak olbrzymie środki?
Źródłem 85 mld zł mają być pożyczki, pozostałe 682 mld zł to przede wszystkim dochody s.f.p. Wśród nich dominują daniny obciążające pracę i przedsiębiorczość, czyli: podatek dochodowy od osób fizycznych oraz składki zarządzane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Narodowy Fundusz Zdrowia, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Ze źródeł tych wpłynie aż 255 mld zł. Tradycyjnie dopiero drugą pozycję zajmują daniny obciążające konsumpcję – VAT, akcyza i VAT od akcyzy. Z tych tytułów planuje się zebrać 178 mld zł. Trzecie pod względem istotności są środki z Unii Europejskiej, dające 80 mld zł. Podatek dochodowy od osób prawnych przyniesie jedynie 30 mld zł. Pozostałe źródła dochodów, bardzo liczne i zróżnicowane, składają się na brakujące 20 proc. środków s.f.p.

Prawo Laffera ?jak grawitacja

Malejący udział wydatków publicznych w PKB powinien cieszyć. Oznacza, że większą część czynników produkcji będziemy alokować zgodnie z preferencjami ludzi, a nie rządzących. Niestety, przyczyny tego spadku nie są już tak obiecujące.
Po pierwsze, wynika on ze zmniejszonych kosztów obsługi zadłużenia, te zaś – na nieszczęście – z nacjonalizacji części przymusowych oszczędności zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych.
Po drugie, spadek ten wynika z praktycznego zamknięcia programu OFE, którego jedynym pewnym beneficjentem były dotychczas towarzystwa emerytalne. Zwiększa to jednak przyszłe, obecnie ukryte, zobowiązania rządu wobec seniorów.
Po trzecie, przyczyną spadku są ograniczenia wydatków inwestycyjnych państwa w okresie spodziewanej poprawy koniunktury na Zachodzie, mającej sprzyjać polepszeniu sytuacji gospodarczej w Polsce.
Od strony dochodowej rzuca się w oczy spadek, nadal wszakże wysokiego, udziału obciążeń pracy w środkach publicznych. Ponieważ stawki tych danin nie maleją, oznacza to, że bezrobocie lub szara strefa w naszym kraju rosną! Mizerny udział środków z CIT raz jeszcze potwierdza tezę o marginalnym znaczeniu tego podatku, który wiele przedsiębiorstw skutecznie omija.
Najważniejsza jednak wydaje się następująca obserwacja. W 2014 roku państwo planuje zebrać i nominalnie, i realnie mniej środków niż w 2013 roku. Jednocześnie stawki podatków pozostają niezmienione, a sytuacja gospodarcza w naszym kraju rzekomo się poprawia. Skoro tak, to nasz system podatkowy musi być zdecydowanie nieefektywny! Zbyt wysokie stawki danin nie pozwalają państwu korzystać z owoców wzrostu gospodarczego. Prawo Laffera jak grawitacja pokazuje swoją moc także w Polsce.

Zmiana ?potrzebna od zaraz

Powyższe dane dowodzą, że system dochodów publicznych w Polsce wymaga gruntownej przebudowy. Obecny, oparty na znaczącym udziale opodatkowania pracy, jest generatorem i konserwatorem dwucyfrowego sztucznego bezrobocia. Tym samym negatywnie wpływa na funkcjonowanie rodzin oraz ich demograficzny potencjał. Rodziny bez pracy to rodziny bez dzieci.
Polska nie będzie, jak zapowiada premier, krajem dobrobytu samego z siebie bez koniecznych zmian. Postulujemy zatem znaczące i odczuwalne zmniejszenie opodatkowania pracy, zintegrowanie systemu finansów publicznych (który dzisiaj rozpadł się na niezliczoną ilość niezależnych i niepodlegających kontroli elementów), uwłaszczenie dochodowe samorządów terytorialnych oraz radykalne uproszczenie systemu w odniesieniu do małych firm.
Najważniejszym celem jest skokowe zwielokrotnienie podaży miejsc pracy. Nie da się tego osiągnąć, zwiększając jej opodatkowanie. Od tego poziom PKB nie może się podnieść. To nie wzrost PKB tworzy miejsca pracy, tylko praca wykonywana przez rosnącą liczbę zatrudnionych przekłada się na wyższy PKB. Tylko większy PKB, przy sensownym systemie podatkowym, może pomnożyć dochody sektora publicznego.
Andrzej Sadowski jest wiceprezydentem Centrum im. Adama Smitha. Dr Kamil Zubelewicz jest pracownikiem Instytutu Studiów Politycznych PAN i Collegium Civitas
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA