fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Broń w domu każdego Polaka?

Targi broni w Houston, USA
Flickr
Obywatelska karta broni – to jeden z pomysłów Andrzeja Czumy. Poseł przekonuje kolegów z PO do zgłoszenia ustawy w tej sprawie – dowiaduje się „Rz”
W Platformie pojawił się pomysł rozszerzenia dostępu do broni palnej – dowiedziała się „Rz”. Wczoraj dyskutowali o tym członkowie prezydium Klubu PO. – Pojawiła się taka propozycja, ale nie znam szczegółów. Jesteśmy na etapie wstępnego zapoznawania się z projektem. W najbliższych dniach spotkam się z pomysłodawcą – mówi „Rz” Grzegorz Dolniak, wiceszef Klubu PO.
Autorem pomysłu jest poseł Andrzej Czuma, szef komisji śledczej ds. ewentualnych nacisków na służby. Według naszych informacji wczoraj przedstawiał uzasadnienie do gotowego już projektu ustawy. – Miała miejsce taka dyskusja, jednak na razie uznaliśmy, że to byłaby rewolucja – mówi nieoficjalnie polityk PO obecny na posiedzeniu.
– W tak ważnej kwestii to nie powinien być projekt poselski, lecz, jeśli już w ogóle, to rządowy – dodaje Waldy Dzikowski, wiceszef Klubu PO. Czuma chciałby, aby w Polsce, podobnie jak w USA, dostęp do broni był jak najszerszy. – Poseł Czuma mieszkał parę lat w Chicago. Byłbym bardzo ostrożny z realizacją tak ryzykownego pomysłu – komentuje poseł Janusz Zemke, szef sejmowej speckomisji. – Nie chodzi tylko o rozszerzenie, ale też o zwiększenie rygoru dostępu – tłumaczy Czuma. – Trzeba dać ludziom możliwość obrony przed bandytami. To może zapobiec przestępczości. W kraju takim jak Polska bandyta i tak kupi każdy rodzaj broni, a uczciwy obywatel nie może. Obecnie przepisy dotyczące posiadania broni reguluje ustawa z 1999 r. Czuma twierdzi, że prawo to jest niezgodne z regulacjami unijnymi, a Polska ma na dostosowanie swoich przepisów w tym zakresie 24 miesiące. Poseł chciałby przekonać kolegów z PO także do innych rozwiązań. Proponuje, żeby zamiast policji pozwolenia na broń wydawały organy administracji samorządowej – prezydenci miast, wójtowie, burmistrzowie. Jednak najważniejsza zmiana miałaby dotyczyć właśnie powszechnego dostępu do broni – każdy, z wyjątkiem przestępców czy osób chorych psychicznie, mógłby się starać o tzw. obywatelską kartę broni. W samej PO te pomysły wywołują kontrowersje. – Wydają mi się karkołomne – komentuje Jarosław Gowin, wiceszef partii. A co o nich sądzą eksperci? Generał Mirosław Gawor, były szef BOR, jest sceptyczny. – Nie mamy infrastruktury, dzięki której można by przeszkolić obywateli w posługiwaniu się bronią. Nie jest w stanie tego zrobić ani policja, ani wojsko – mówi „Rz”. Jego zdaniem nie ma potrzeby rozszerzania zakresu pozwoleń na broń: – Obecnie prawo dopuszcza ubieganie się o pozwolenie przez każdego obywatela. Jeszcze bardziej krytyczny jest generał Roman Polko. – Rozszerzanie dostępu do broni to głupi pomysł. Taka zmiana przepisów mogłaby spowodować, że pozwolenia trafią w ręce ludzi przypadkowych – mówi wiceszef BBN. – Pozwolenia powinna wydawać policja, bo ma doświadczenie w posługiwaniu się bronią. [ramka] W Stanach Zjednoczonych konstytucja zapewnia obywatelom prawo do noszenia broni. Według oficjalnych statystyk znajduje się ona w 35 proc. amerykańskich domów. W Europie najbardziej liberalne w tej sprawie są Finlandia i Szwajcaria. Zezwolenie na noszenie broni może uzyskać każdy obywatel powyżej 15 lat, ma ją 56 proc. Finów. W pozostałych krajach jej noszenie jest nielegalne, z wyjątkiem myśliwych i strzelców sportowych. Zanim w 1997 r. władze brytyjskie zakazały posiadania broni, ok. 57 tys. obywateli miało w domu co najmniej jeden pistolet. W Brazylii, jak w większości krajów Ameryki Południowej, posiadanie broni jest legalne, ale tylko we własnym domu. Szacuje się, że w tym kraju w rękach prywatnych jest 17 mln sztuk broni. Co roku ok. 38 tys. osób ginie od kul. [i]ryb[/i][/ramka] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gielewska@rp.pl[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA