fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zamówienia publiczne

Zamówienia publiczne: przetargi na śmieci nadal obowiązkowe

Sejm nie zdejmie z gmin obowiązku przetargów
www.sxc.hu
Gabriela Setla
Dyrektywa o zamówieniach publicznych nie wpłynie na możliwość zlecania odbioru śmieci spółkom komunalnym.
Nie wszystkim wójtom, burmistrzom i prezydentom miast podoba się ustawowy obowiązek organizowania przetargów na odbiór odpadów komunalnych. Tego wymaga jednak ustawa o utrzymaniu czystości i porządki w gminach. I okazuje się, że nie zmieni tego nowa dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/24/UE w sprawie zamówień publicznych.
Wskazuje ona sytuacje, w których bez przetargu zleca się własnej spółce realizację zadania. Przede wszystkim jeżeli w tej spółce jest prywatny udziałowiec, to nie może mieć wpływu na jej działania. Ponadto instytucja zlecająca wykonanie zadania (np. gmina) musiałaby mieć kontrolę nad spółką – taką samą jak nad własnymi jednostkami.

Polska rzeczywistość

Z opinii, którą dla Biura Analiz Sejmowych przygotował prof. Andrzej Jakubecki z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, wynika, że nawet wprowadzenie tej dyrektywy nie spowoduje, iż gminy bez przetargu zlecą swoim spółkom odbiór odpadów, nawet jeżeli mają w nich 100 proc. udziałów. Jak czytamy w opinii, taka spółka nie znajduje się pod gminną kontrolą, która mogłaby być porównywalna do kontroli sprawowanej przez organy gminy nad jej wewnętrznymi jednostkami organizacyjnymi.
– Żaden organ ani reprezentant gminy (będącej stuprocentowym udziałowcem w takiej spółce prawa handlowego) nie ma możliwości wydania zarządowi tej spółki wiążącego polecenia w sferze prowadzenia spraw lub reprezentacji spółki komunalnej – zwraca uwagę w swojej opinii prof. Jakubecki. Dodaje też, że samorząd nie ponosi żadnej odpowiedzialności za działania i zobowiązania swojej spółki komunalnej (będącej zarejestrowaną spółką kapitałową), nawet jeśli pośrednio realizuje ona zadania własne gminy.
W opinii czytamy również, że Polska może wprowadzić w przepisach rozwiązanie umożliwiające gminom samodzielny odbiór odpadów po spełnieniu określonych warunków, ale nie musi tego uczynić.
Prof. Andrzej Jakubecki wskazuje ponadto, że w obecnym stanie prawnym w naszym kraju nie istnieją spółki, które spełniałyby kryteria określone dyrektywą, by można było im zlecić zadanie bez przetargu.
Droga do tzw. zamówień in house w gospodarce odpadami komunalnymi nie jest zatem zamknięta. Konieczne są jednak zmiany wykraczające poza nowelizację ustawy o zamówieniach publicznych oraz przepisów o czystości i porządku w gminach.
Czy Sejm podejmie się takiego zadania, skoro i tak pracuje nad zmianą tej drugiej ustawy?

Sejm jest na nie

– Nie jesteśmy do tego zobowiązani przez unijne przepisy. Zamówienia in house są jedynie wyjątkiem od reguły – mówi poseł Tadeusz Arkit (PO), przewodniczący podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskiego projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Dodaje, że w Sejmie była już propozycja, by gminy mogły powierzać bez przetargu odbiór odpadów własnym spółkom. I nie znalazła uznania większości posłów.
Niektórym gminom zależy jednak na tym, by nie musiały robić przetargów, gdy mają spółki komunalne. Tak jest tam, gdzie wcześniej dużo w nie zainwestowano.
– Rząd wprowadził obowiązek przeprowadzania przetargów, bo bał się pozwów o odszkodowania od prywatnych firm za utracone korzyści. Teraz jest już po pierwszych przetargach i ten argument nie ma już racji bytu – mówi Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia. Dodaje, że jeżeli unijna dyrektywa nie zostanie implementowana i gminy nadal będą musiały w każdym wypadku przeprowadzać przetargi na odbiór odpadów, to samorządy złożą skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora l.kuligowski@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA