fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Stracił prawo jazdy kat. B, ale pokieruje tirem

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Osobie, która ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych kat. B., starosta musi zwrócić prawo jazdy innych kategorii, nieobjętych zakazem
Tak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy (sygnatura akt II SA/Bd 1490/13), który zapadł 12 lutego 2014 r.
Sąd zakazał J. P. kierowania pojazdami mechanicznymi, do których prowadzenia wymagane jest prawo jazdy kategorii B, na okres  2 lat oraz zakaz prowadzenia pozostałych pojazdów mechanicznych na okres  1 roku.  J.P. oddał więc  staroście prawo jazdy wszystkich kategorii, ale gdy minął rok zażądał zwrotu prawa jazdy kat. A, C, C+E, gdyż sądowy zakaz już ich nie obejmował.
Starosta odmówił, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało jego decyzję.  Argumentowało, że osoba, wobec  której sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów kategorii B, nie może ubiegać się o wydanie uprawnienia w zakresie kategorii A, C, C+E w czasie obowiązywania orzeczonego zakazu. Tak wynika z art. 12 ustawy o kierujących pojazdami (u.k.p.).  Zdaniem SKO sąd karny nie musiał orzekać, że w okresie obowiązywania  zakazu  dla kat. B, obowiązuje również zakaz dla kat. A, C, C+E, bo wynika to bezpośrednio z ustawy.
J.P. zaskarżył te decyzje do sądu administracyjnego.  W jego opinii żadna decyzja starosty nie może  zmieniać prawomocnego wyroku sądu, w którym określony został  okres i zakres obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy stwierdził, że zarówno starosta jak i  SKO wydali decyzje naruszające przepisy prawa materialnego, bo dokonały nieprawidłowej wykładni przepisów art. 12 u.k.p. W efekcie niezasadnie przyjęły, że J.P. jest osobą ubiegającą się o wydanie dokumentu prawa jazdy kategorii  A, C, C+E.
- Skarżący ubiegał się o zwrot zatrzymanego prawa jazdy, a nie o wydanie prawa jazdy. Art. 12 u.k.p. nie miał więc do niego zastosowania – tłumaczył sąd.
Zauważył, że  w obowiązujących obecnie przepisach dotyczących kierowców określone zostały  nie tylko zasady uzyskiwania i cofania uprawnień do kierowania pojazdami, ale również zatrzymywania i zwrotu zatrzymanych praw jazdy. Przepisy rozróżniają te pojęcia. WSA wskazał też, że kodeks karny czyni sąd, a nie organ administracji, odpowiedzialnym za określenie zakresu orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów. Organ administracji nie może rozszerzać zakazu orzeczonego przez sąd karny.
WSA nie miał wątpliwości, że art. 12 ust. 2 pkt 2 u.k.p. powinien być stosowane jedynie do takich osób, które ubiegają się o wydanie pierwszy raz prawa jazdy określonych kategorii i jednocześnie  orzeczono wobec nich zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych obejmujący uprawnienia kategorii B.
- Odmienna interpretacja analizowanego przepisu prowadziłaby do niewykonalności wyroków sądu powszechnego. Nie można twierdzić, że racjonalny ustawodawca daje sądowi powszechnemu prawo do wyboru najbardziej, w ocenie tego sądu, racjonalnego środka karnego, by następnie prawo to miałoby być likwidowane przez zapisy ustawy o kierujących pojazdami, błędnie interpretowane przez organy – stwierdził sąd.
Przypomnijmy, że w podobnej sprawie niedawno zabrał głos Sąd Najwyższy (sygnatura akt: I KZP 29/13). Choć odmówił podjęcia uchwały, orzekł, że o zakazie prowadzenia orzeka sąd, określając, jakiego rodzaju pojazdów on dotyczy.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA