fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Kuzniecowa znów zbyt silna

AP
Agnieszka Radwańska odpadła w ćwierćfinale. Przegrała z Rosjanką 3:6, 4:6. Nie ma w czołówce rankingu tenisistki, na którą Radwańska trafiałaby częściej niż na Kuzniecową.
To był już ich piąty mecz, we wcześniejszych Polka miała wystarczająco dużo okazji do przekonania się, że gdy Swietłana złapie odpowiedni rytm, nie zatrzyma jej na korcie żadna siła. Rosjanka to moc plus szybkość, piłki uderzane przez nią forhendem są najczęściej nieuchwytne. Kto chce z nią wygrać, musi najpierw pracę tej maszyny do potężnych uderzeń zakłócić, a potem nie pozwolić, by wróciła do równowagi.
Polce się to wczoraj nie udawało. Za dużo było w jej własnych uderzeniach drobnych niedokładności, a czasami i pecha, by móc wciągnąć tak dobrą rywalkę w swoją grę. Polka opierała się przez niespełna półtorej godziny, w całym pojedynku tylko raz przełamała serwis Kuzniecowej, na 3:3 w drugim secie. Udawały jej się pojedyncze dropszoty, kilka razy pokazała swój firmowy spryt, dostała oklaski, ale gemów od tego nie przybywało. Za mało było wygrywających piłek, Kuzniecowa znacznie lepiej pomagała szczęściu. W bilansie spotkań Radwańska - Kuzniecowa wygrana Agnieszki w trzeciej rundzie tegorocznego Australian Open pozostanie na razie jedyną. Wówczas w Melbourne Polka miała naprzeciw siebie Swietłanę zdenerwowaną własną nieregularnością, i potrafiła ją wpędzić w jeszcze głębsze kłopoty. Wczoraj i szans na to było mniej, i nie udało się ich wykorzystać. Na przykład breakpointa w czwartym gemie, gdy powinno być 1:3, a skończyło się 0:4. Przy stanie 2:5 breakpointy były aż trzy, ale zakończenie też nieudane: piłka setowa dla Rosjanki, od razu wykorzystana.
W pierwszym secie Agnieszka wygrała pierwszego gema dopiero na 1:4, w drugiej partii zaczęła od prowadzenia, ale po nim były trzy szybkie gemy dla Rosjanki. Radwańskiej udało się doprowadzić do remisu, a potem czekał następny zakręt, z którego Polka już nie wróciła na dobrą drogę. W Indian Wells Agnieszka i tak osiągnęła bardzo dużo. Po raz czwarty w tym roku doszła do ćwierćfinału, zdobyła 115 punktów które zapewne dadzą jej awans na 16. miejsce w rankingu w najbliższy poniedziałek. Wówczas Polka będzie już w Miami, gdzie zaczyna się w przyszłym tygodniu kolejny turniej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA