fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Władza sądownicza jest ludzka, a nie boska

Rzeczpospolita
Z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska odbyło się wczoraj Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK
Pierwszy raz od kilku lat na tę doroczną uroczystość do sądu konstytucyjnego przybyły w komplecie wszystkie najwyższe władze państwa.
Był marszałek Sejmu Bronisław Komorowski i wicemarszałek Senatu Marek Ziółkowski, minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, pierwszy prezes Sądu Najwyższego Lech Gardocki i prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego Janusz Trzciński, rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski oraz przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Stanisław Dąbrowski.
Najważniejsze orzeczenia wydane przez TK w 2007 r. to te dotyczące lustracji, usytuowania asesorów sądowych w wymiarze sprawiedliwości, trybu uchylania immunitetów sędziowskich oraz prawa mężczyzn do wcześniejszej emerytury – wyliczał prezes TK Jerzy Stępień. W sumie w 2007 r. Trybunał wydał 142 orzeczenia – 73 wyroki i 69 postanowień o umorzeniu. Na rozpatrzenie czeka jednak ok. 200 spraw. Średnio czas oczekiwania na wyrok wynosi w TK 14 miesięcy. To niejedyna kolejka dotykająca Trybunału i niejedyne zmartwienie prezesa: na wykonanie przez ustawodawcę czeka blisko 130 orzeczeń – najstarsze jeszcze z 1998 r. Wśród nich dotyczące dostępu do zawodów prawniczych, obligacji przedwojennych czy zasad obserwacji psychiatrycznej. Prezesa Stępnia niepokoi także polityczna ocena orzeczeń, w której trudno doszukać się dbałości o autorytet sądownictwa. Lech Kaczyński mówił m.in. o ogromnej władzy, jaką dysponuje wymiar sprawiedliwości. A ponieważ jest to władza ludzka, a nie boska, stwierdził, to przy całym szacunku dla Trybunału i jego pozycji w demokratycznym państwie musi ona podlegać krytyce, nawet jeśli jest to nieprzyjemne. Zdaniem premiera Donalda Tuska dyskusja nad orzeczeniami Trybunału nie może umniejszać jego roli w systemie demokratycznym. – Rząd nie ma wobec TK żadnych oczekiwań poza dochowaniem niezależności i traktowaniem sędziowskiej niezawisłości jako najważniejszego przykazania. Każda władza wymaga kontroli, a TK jest symbolem tego, że żadna władza nie może się stawiać ponad konstytucją – mówił premier. Zgodnie z zapowiedzią prezydenta do końca miesiąca powinien być gotowy projekt ustawy w sprawie asesorów sędziowskich. Lech Kaczyński proponuje w nim wprowadzenie sędziego na próbę, ale – jak przyznał – trwa jego spór z Krajową Radą Sądownictwa na temat formuły zmiany przepisów. Według prezesa KRS Stanisława Dąbrowskiego celowe byłoby utworzenie funkcji nominowanego przez prezydenta sędziego grodzkiego. Rozwiązałoby to problem asesorów, dając im szansę na aplikację i awans w sądach wyższych instancji. Do niewykonanych wyroków TK nawiązał wicemarszałek Senatu Marek Ziółkowski. W minionym roku Senat wziął na siebie zadanie nowelizacji przepisów zakwestionowanych przez Trybunał. Efekt to 23 inicjatywy zmian przygotowane już w ciągu kilku miesięcy obecnej kadencji. Zaległości więc z wolna topnieją. O czekających TK wyborach nowego sędziego mówił I prezes SN Lech Gardocki. Przypomniał zagrożenia, jakie niesie ze sobą obecny polityczny tryb wyboru sędziów, pomijający całkowicie opinie środowisk prawniczych i pozostawiający los TK w rękach klubów parlamentarnych. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: j.kroner@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA