fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Ostra selekcja w wyścigu do prywatnych szkół

Rzeczpospolita
Zanim przyjmą dziecko, sprawdzają je na testach. Badają nawet, czy rodzice są skłonni zaangażować się w życie szkoły
Podziel się swoimi doświadczeniami
Rodzice coraz chętniej posyłają dzieci do płatnych szkół podstawowych. Wczoraj w „Rz” napisaliśmy, że do niektórych zapisują już niemowlęta. Ale ustawienie się w kolejce wcale nie zapewnia przyjęcia. Niemal każda taka szkoła robi dokładną selekcję zapisanych dzieci. Niektóre wybór uczniów rozpoczynają od przesiewu rodziców. Powód? – Rodzice płacą za naukę, ale chcą też mieć dobre efekty. Łatwiej nam je osiągnąć, jeśli zespół jest jednorodny, ma określone predyspozycje i takie samo tempo pracy – mówi Jagoda Kazimierczak, szefowa Społecznej Szkoły Podstawowej nr 10 w Warszawie. Zastrzega jednak: – Dzieci są dobierane do klas, ale nie wybieramy geniuszów. Chodzi o to, by były na podobnym poziomie rozwoju.
Nabór do tej szkoły odbywa się w czasie specjalnie organizowanych dni przyjęć. Nauczyciele przygotowują dla kandydatów test zabawę i obserwują, jak dzieci sobie radzą. Przede wszystkim zwracają uwagę na umiejętność pracy w grupie i samodzielność. Ks. Tomasz Cyl, dyrektor Katolickiej Szkoły Podstawowej im. św. Wojciecha w Bydgoszczy, pyta rodziców, dlaczego chcą zapisać dziecko do jego szkoły: czy zależy im na wychowywaniu w duchu katolickim, dobrej szkole czy bezpieczeństwie. – Jeśli mówią, że tylko na dobrej szkole, to radzę im poszukać innej – mówi ks. Cyl. W Szkole Podstawowej Przymierza Rodzin nr 112 w Warszawie wybór też rozpoczyna się od rodziców. Wypełniają ankietę. Jej pytania są wcześniej niedostępne i pilnie strzeżone, by nie wyszły poza mury placówki. Sprawdza się m.in. gotowość do zaangażowania się w życie szkoły. Poza tym dzieci urodzone pod koniec roku muszą mieć zaświadczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej, że są gotowe do rozpoczęcia nauki. Niepubliczne podstawówki niechętnie przyjmują dzieci, które tęsknią za mamą i nie są samodzielne. By dziecko dostało się do podstawówki Smyk w Bielsku-Białej, powinno najpierw chodzić do działającego przy niej przedszkola. – Te dzieci mają pierwszeństwo. Są dobrze przygotowane do rozpoczęcia nauki. Znają angielski, dobrze piszą, czytają, mają wiele zajęć popołudniowych rozwijających różne umiejętności. Nauczyciele nie muszą nadrabiać zaległości, tylko realizują program – tłumaczy Agnieszka Kryczka, założycielka szkoły. Polsko-francuska podstawówka La Fontaine w Warszawie wymaga, żeby dziecko znało język francuski lub by pochodziło z polsko-francuskiej rodziny. Wojciech Starzyński, prezes Społecznego Towarzystwa Oświatowego: – Dla rodziców, których dziecko się nie dostanie do szkoły, może to być bolesne przeżycie. Ale wtedy mówię rodzicom: nic nie stoi na przeszkodzie, byście sami założyli placówkę, która będzie odpowiadała na potrzeby waszego dziecka. Internauci „rzeczpospolitej” komentują Opinie z Forum www.rp.pl: Agent Orange: Idziemy w dobrą stronę, jeśli chodzi o poziom nauki. Jest tylko jeden problem: prywatna szkoła nie gwarantuje dobrego towarzystwa dla młodego człowieka; obawiam się, że póki rodzice rozrabiającego dziecka płacą czesne, nie zostanie ono usunięte, pogarszając w ten sposób jakość kształcenia. Druga sprawa to taka, że wielu dzieciom nie chce się uczyć – nie są gorsze, tylko leniwe. Leniwe dziecko będzie się podczas lekcji nudzić, rozmawiać i przeszkadzać innym. Wniosek z tego jest taki, że dobra szkoła prywatna powinna przyjmować uczniów, pod warunkiem iż będą się dobrze uczyli. Za tym mogą iść stypendia dla bardzo pracowitych dzieci, których rodzice nie byliby w stanie płacić czesnego. stanisław: Co wspólnego ma snobizm rodziców z racjonalną gospodarką finansami publicznymi? Dlaczego nie dąży się do podniesienia poziomu edukacji publicznej? peef: Powinno być tak: każdy obywatel dostaje bon edukacyjny na określoną wartość. Ci biedniejsi mogą dostawać bony na większą kwotę. Z tym bonem idzie obywatel do dowolnej placówki spełniającej kryteria szkoły (publicznej/niepublicznej – nie ma znaczenia). Bonem płaci za usługę edukacyjną. Jak szkoła jest droższa, to obywatel dopłaca z własnej kaski. Prosty mechanizm rynkowy. lesio: Coraz większa popularność szkół niepublicznych? W moim mieście, OK. 200 tys., jakoś tego nie dostrzegam. Takich szkół jest może cztery czy pięć, tych samych od lat, mają bardzo różne opinie, wiele niepochlebnych, część rodziców przenosi z nich dzieci do szkół publicznych. Dlaczego? Ze względu na panujący w nich często wyścig snobizmów, na to, kto ma lepszy (koniecznie markowy) ciuch, komórkę, MP3 itd., itp.). A poziom nauczania też nie zawsze jest najwyższy, panuje zasada płacę dużo, to dziecko ma mieć dobre stopnie. zwierze: Klasa w szkole prywatnej ma 10 osób, w szkole publicznej 30 i nic nie robią, by ten stan zmienić. Zmniejszenie klas przyniosłoby postęp. - SP Warsaw Montessori School w Warszawie: czesne 3400 zł miesięcznie, wpisowe 1000 zł. W ofercie m.in. gra na skrzypcach, pianinie, tenis, bejsbol, aikido, joga. Zapisy: pierwszeństwo mają dzieci chodzące do przedszkola Montessori (zapisywane są już roczniki 2007 – 2008). - SP nr 112 Przymierza Rodzin im. Jana Pawła II w Warszawie: wpisowe 700 zł, czesne 700 zł płatne przez 12 miesięcy lub 840 zł płatne przez 10 miesięcy. W ofercie m.in. dwa języki – angielski i niemiecki, modelarstwo, schola. Zapisywane są już dzieci urodzone w 2007 r. - Społeczna SP nr 16 w Warszawie: czesne 1090 zł miesięcznie, wpisowe 2000 zł. Zajęcia m.in.: dzień dobry z książką, logicznego myślenia, klubik filmowy. Zapisy: w styczniu i lutym na wrzesień danego roku (obecnie zapisanych jest 59 dzieci, przyjętych będzie 7 z nich, bo 11 miejsc jest już zajętych m.in. przez rodzeństwo uczniów). - Społeczna SP nr 4 im. Słowackiego w Krakowie: wpisowe 1500 zł, czesne 630 zł płatne przez 12 miesięcy. W ofercie m.in. 3 godziny tygodniowo angielskiego, pływanie, tenis, lodowisko, opieka logopedyczna, reedukacja, ćwiczenia rozwijające twórcze myślenie, szachy, taniec towarzyski. Zapisy: 3 lata wcześniej. - Prywatna SP nr 3 British International School w Krakowie: wpisowe 500 euro, czesne ok. 900 euro miesięcznie przez 10 miesięcy. W ofercie: nauczanie według standardów szkoły międzynarodowej, brytyjski program nauczania w języku angielskim uzupełniony o program polski dla dzieci polskich, zajęcia sportowe i artystyczne, basen, lodowisko. Zapisy: bez oczekiwania. - Prywatna SP nr 1 Fundacji Szkolnej Dona w Krakowie: wpisowe 1500 zł, czesne 590 zł przez 12 miesięcy. W ofercie m.in.: codziennie angielski, raz w tygodniu basen i lodowisko, wyjazdy rowerowe i na narty (instruktor i dojazd). Zapisy wstępne: dwa lata wcześniej; rekrutacja: rok wcześniej. - Katolicka SP im. ks. Blachnickiego w Nowym Sączu: wpisowe: 200 zł, czesne: 330 zł przez 12 miesięcy + 40 zł świetlica. Zajęcia m.in.: basen, tenis, szachy, gra na instrumentach. Zapisy: 3 – 4 lata wcześniej. - Pierwsza Społeczna SP w Lublinie: wpisowe 1500 zł, czesne 400 zł przez 12 miesięcy. W ofercie m.in. angielski od zerówki, od drugiej klasy także niemiecki, dla chętnych hiszpański, koło europejskie, informatyczne, szkółka piłkarska, karate, szachy, basen. Zapisy: od września do marca w roku poprzedzającym rok szkolny. - Katolicka SP im. św. Jadwigi Królowej w Lublinie: wpisowe: 800 zł, czesne: 440 zł przez 12 miesięcy. W ofercie m.in.: od zerówki angielski, koła misyjne, dziennikarskie, zajęcia wyrównawcze. Zapisy: w roku poprzedzającym rok szkolny (dzieci z zerówki mają pierwszeństwo). - Pierwsza Społeczna SP w Chełmie: wpisowe 450 zł, czesne: kl. I – 295 zł, II – VI – 395 zł (przez 12 miesięcy). Zajęcia m.in.: szachowe, teatralne, nauka tańca. Zapisy: w roku poprzedzającym rok szkolny. - Szkoła jak Dom w Zespole Szkół Prywatnych w Katowicach: czesne 580 zł miesięcznie. Zajęcia m.in.: 5 godzin angielskiego, balet, walki wschodu, tenis, nauka szybkiego czytania. Klasa dla dzieci obcokrajowców. Zapisy: nie ma już miejsc do pierwszych klas. - Społeczna SP Omega w Katowicach: czesne 590 zł przez 10 miesięcy. Zajęcia m.in. origami, aikido, taniec. Latem obozy m.in. konno-tenisowy, zimą narciarski. Zapisy: zostało kilka wolnych miejsc. - Alternatywna SP w Cieszynie: czesne 180 zł miesięcznie, wpisowe 200 zł. W ofercie: klasy 10-osobowe, zajęcia z kultury anglosaskiej i francuskiego, basen. Dzieci mają w szkole zabawki. - SP w Zespole Szkół ZNP w Łodzi: wpisowe 500 zł, czesne 400 zł przez 11 miesięcy (dla rodzeństwa 50 proc. zniżki). Zajęcia m.in. plastyczne, szachowe, rytmika, warsztaty taneczne. Zapisy: na najbliższy rok jest komplet, na kolejny 25 chętnych na 32 miejsca. - SP Vocandus w Łodzi: wpisowe 600 zł, czesne 590 zł (przez 11 miesięcy, a za 12. – 295 zł). W ofercie m.in.: dwa posiłki, balet, muzyka, plastyka. Zapisy: cały rok (na 32 miejsca zapisano już 3 dzieci, zarezerwowano 15). - Prywatna SP Eureka w Poznaniu: wpisowe 1000 zł, czesne kl. 1 – 3 – 400 zł, kl. 4 – 6 – 500 zł miesięcznie. Zajęcia m.in.: muzykoterapia, nauka gry na instrumencie, rytmika. Zapisy: na rok 2009/2010. - Społeczna SP im. Ledóchowskiej w Poznaniu: czesne 500 zł miesięcznie. Zajęcia m.in.: 4 godz. angielskiego tygodniowo, basen, warsztaty tkackie. Zapisy: bez wyprzedzenia. —rc, j.sad., tom, i.k., ma.go., zal masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: r.czeladko@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA