fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Rosjanie nie chcą Airbusa

Nowy Airbus A350
Bloomberg
Rosjanie rozczarowani brakiem możliwości zwiększenia pakietu akcji w Airbusie postanowili ich się pozbyć. Udziałowcy spółki kuszą teraz Polskę.
 
Rosyjski bank rozwojowy - Wnieszekonombank  wyprzedaje akcje  Airbusa ( dawniej EADS). Rosjanie mieli w  pakiecie 5,02 proc akcji europejskiego lotniczo-zbrojeniowego giganta.
Natomiast wejście do koncernu Francuzi proponują teraz Polsce. Podczas wizyty w Polsce,  dyrektor generalny  wówczas jeszcze   EADS Jean-Pierre Talamoni powiedział „Rz", że  koncern szacuje  swoje potencjalne zaangażowanie w Polsce na 7-8 mld euro   -Przyjechałem powiedzieć
przedstawicielom polskiego rządu,że chcemy się „ożenić" z Polską - powiedział
"Rz" dyrektor generalny EADS International, Jean-Pierre Talamoni.  Warunkiem jednak miałoby być wygranie przez  Eurocoptera i inne firmy wchodzące w skład obecnego Airbusa  przetargów na wyposażenie polskiej armii.
Natomiast wartość  rosyjskiej transakcji   transakacji szacowana jest na 763 mln euro. Według oficjalnego komunikatu bank  zmniejszył już swój pakiet do 2,88 proc, a ponieważ zszedł już do poziomu poniżej 3 proc. nie ma już obowiązku informowania o kolejnych transakcjach.
Rosjanie kupili akcje ówczesnego EADS w 2006 roku. Niemcy i Francuzi, którzy kontrolują   ten koncern do tej transakcji podchodzili z poważnymi obawami. Sam Władimir Putin przekonywał wówczas, że przejęcie pakietu zaledwie 5- procentowego w żaden sposób nie można nazwać „agresywnym" zachowaniem. Obiecywał wówczas zwiększenie dostaw gazu dla Europy Zachodniej i nie ukrywał,że  Rosja ma  apetyt na zwiększenie swojego pakietu. Ale taka opcja została kategorycznie odrzucona przez ówczesnego prezydenta Francji Jacquesa Chiraca oraz kanclerz Niemiec, Angelę Merkel. Zaś   minister finansów Francji,Thierry Breton powiedział,że Rosjanie mogą zapomnieć o szansach na miejsce w zarządzie,czy radzie nadzorczej EADS. Putin szybko zaczął się wycofywać z ujawniania rosyjskich planów wobec EADS,  kupno pakietu nazwał wówczas grą rynkową i  przejmowaniem akcji,które wydają się interesujące. -W żaden sposób  nie zamierzamy ingerować w  zarządzanie EADS. Natomiast jesteśmy gotowi na partnerstwo w tym przedsięwzięciu -powiedział wtedy. Namawiał  jednocześnie  Niemców i Francuzów by zastanowili się jaką rolę w EADS mogliby odegrać Rosjanie. Sugerował między innymi stworzenie francusko-niemiecko- rosyjskiej grupy roboczej, co pozwoliłoby zmienić transakcję czysto   finansową w merytoryczną i wyjść z twarzą . Kiedy jednak rozmawiał z  rosyjskimi dziennikarzami  powiedział twardo,że chce stworzyć zasady gry i zapewniał,że kupno  większego pakietu wcale nie jest wykluczone.
A dodatkowo oferował  zwiększenie dostaw gazu na zachód Europy. To była wówczas ogromnie ważna sprawa, ponieważ Gazprom pokazał  zimą 2005/6,że nie jest dla niego żadnym problemem wstrzymanie dostaw na Ukrainę i unieważnił kontrakty dla Shella i Exxona Mobila,ponieważ postanowił  oddać Rosniefti  ich udziały w poszukiwaniach i eksploatacji złóż Sztokmana. Było wówczas  również zagrożenie,że licencję straci  francuski Total,ale Putin powiedział,że pogłoski są przesadzone. Podczas spotkania z Angelą Merkel powiedział,że  Rosja rozważa skierowanie części dostaw gazu wydobywane spod Morza Barentsa do Europy, mimo że  wcześniej gaz stamtąd był eksportowany do Stanów Zjednoczonych. Było to wówczas jeszcze przed rewolucją gazu łupkowego w USA.
Teraz pieniądze sprzedaży pakietu w Airbusie zasilą  fundusz na rozwój Sukhoi Civil Aircraft(SCA) , który przechodzi głęboką restrukturyzację i stara się nadążyć za zachodnioeuropejskimi technologiami. To zresztą był powód, dla którego Rosjanie kupili 7 lat temu akcje EADS.Chcieli włączenia Sukhoia do koncernu, oraz przynajmniej transferu technologii. Zadłużenie SCA wynosi dzisiaj 2 mld dolarów.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA