fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Zmówienia publiczne a dane osobowe wykonawców: Tajne honoraria artystów

Nowelizacja prawa zamówiń publicznych: zmiana ma zapewnić ochronę danych osobowych artystów i twórców oraz osób, które współpracują z instytucjami kultury.
www.sxc.hu
Urząd Zamówień Publicznych proponuje likwidację czarnej listy wykonawców i nieujawnianie danych osobowych wykonawcy zamówienia.
Powstał kolejny projekt zmian prawa zamówień publicznych. Większość propozycji pojawiała się we wcześniejszych założeniach. Nowością jest możliwość nieujawniania danych osobowych oraz wysokości honorariów wykonawcy zamówienia udzielonego w trybie z wolnej ręki dotyczącego działalności kulturalnej.

Kolekcjoner chroniony

Jak podkreśla Urząd Zamówień Publicznych w uzasadnieniu do projektu, zmiana ma zapewnić ochronę danych osobowych artystów i twórców oraz osób, które współpracują z instytucjami kultury, np. kolekcjonerów, którzy sprzedają swoje zbiory muzeom.
– To niebezpieczny wyłom od zasady jawności postępowania – ocenia Elżbieta Gnatowska, wiceprzewodnicząca Rady Zamówień Publicznych. Dodaje, że każde środowisko może uznać za niezasadne ujawnianie ich wynagrodzeń. A artyści to kolejna grupa, która szuka dla siebie przywilejów w przepisach o zamówieniach.
W projekcie są też przepisy dotyczące wykluczenia wykonawcy, gdy wcześniej np. rozwiązano z nim umowę z jego winy. Celem zmian jest dostosowanie przepisów do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE z grudnia 2012 r. (szerzej w artykule „Rz": „Wykluczeni z przetargu" z 7 sierpnia). Zlikwidowana ma być tzw. czarna lista wykonawców.
– Najwyższy czas na tę zmianę – mówi Gnatowska.

Dowody na realność

Jest też zapowiadany przepis o rażąco niskiej cenie. Urząd proponuje odejście od takiego pojęcia. Zamiast tego chce doprecyzować, w jakich okolicznościach zamawiający musi zwrócić się do wykonawcy o wyjaśnienia. Wtedy, gdy oferta wydaje się zbyt niska i budzi wątpliwości możliwość wykonania przedmiotu zamówienia zgodnie z wymaganiami.
– Warto zauważyć, że proponowana treść art. 90 wyraźnie odnosi się do treści art. 55 dyrektywy 18/2004, powielając nawet stosowaną terminologię, acz niekonsekwentnie – mówi Tomasz Zalewski, partner w kancelarii Wierzbowski Eversheds. Dodaje, że proponowane przepisy idą dalej niż dyrektywa, gdyż przewidują żądanie dowodów (a nie tylko „podania szczegółów") na wykazanie, że cena oferty jest uzasadniona.
– Sądzę, że w praktyce złożenie takich dowodów będzie niezwykle trudne, np. przy usługach będzie wymagało przedstawienia szczegółowego modelu finansowego działania wykonawcy – ocenia mecenas Zalewski.
etap legislacyjny: skierowany do Stałego Komitetu RM
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA