Opinie

Człowiek Mediów 2007

Rzeczpospolita
Po raz 11. zostanie dziś wręczona Nagroda im. Dariusza Fikusa. Nazwiska laureatów poznamy o godz. 19 podczas uroczystej gali w siedzibie „Rzeczpospolitej”
Spośród kilkudziesięciu zgłoszeń kapituła wyłoniła dziesięciu kandydatów (poniżej publikujemy ich sylwetki): pięciu w kategorii twórca mediów (honoruje ludzi przyczyniających się do rozwoju mediów) i pięciu w kategorii twórca w mediach (dla dziennikarzy).
Kapitułę nagrody tworzą wybrani przedstawiciele laureatów z lat ubiegłych, zaproszeni goście oraz kierownictwo „Rzeczpospolitej”. W tym roku wyboru dokonali: Barbara Fedyszak-Radziejowska, socjolog, Krzysztof Skowroński, dyrektor programowy III Programu Polskiego Radia, Bogdan Rymanowski z TVN i Krystyna Mokrosińska, prezes SDP. Redakcję „Rz” reprezentowali: redaktor naczelny Paweł Lisicki, jego zastępcy Piotr Gabryel i Marek Magierowski oraz publicysta Igor Janke. Przyznając nagrodę, jury podejmuje decyzję ze szczególnym uwzględnieniem etycznego aspektu dokonań kandydata, jego profesjonalizmu i niezależności wobec układów politycznych.
Dotychczasowymi laureatami nagrody byli: 1998 Maria Wiernikowska (TVP) za reportaże o powodzi z lipca 1997 r. 1999 Renata Gorczyńska (Radio Bis) za uczczenie dwustulecia Adama Mickiewicza Specjalna nagroda jury przyznana pośmiertnie Kazimierzowi Dziewanowskiemu, pierwszemu ambasadorowi III RP w Stanach Zjednoczonych2000 Włodzimierz Kalicki („Gazeta Wyborcza”) za artykuły, które przyczyniły się do odzyskania w 1999 roku skradzionych z Biblioteki Jagiellońskiej starodruków 2001 Katarzyna Janowska i Piotr Mucharski za telewizyjne i książkowe „Rozmowy na koniec wieku” 2002 Twórca w mediach: Irena i Jerzy Morawscy za cykl reportaży w TVP „Serce z węgla”, twórca mediów: Jerzy Baczyński, redaktor naczelny „Polityki”, za sukces tygodnika 2003 Twórca w mediach: Wojciech Jagielski za reportaże wojenne w „Gazecie Wyborczej”, twórca mediów: Mariusz Walter za stworzenie TVN 24 2004 Twórca w mediach: Anna Marszałek („Rzeczpospolita”) za dziennikarstwo śledcze, twórca mediów: Józef Jerzy Jurecki za sukces największego regionalnego pisma „Tygodnik Podhalański” 2005 Twórca w mediach: Ryszard Kapuściński za książkę „Podróże z Herodotem”, twórca mediów: Jerzy Pomianowski za działalność miesięcznika „Nowaja Polsza” 2006 Twórca w mediach: Paweł Reszka („Rzeczpospolita”) za publicystykę o stosunkach polsko-rosyjskich, twórca mediów: Roman Młodkowski (TVN 24) za programy edukujące ekonomicznie społeczeństwo 2007 Twórca w mediach: Bogdan Rymanowski (TVN) za bezstronne dziennikarstwo, twórca mediów: Krzysztof Skowroński, dyrektor radiowej Trójki, za profesjonalizm, rzetelność i obiektywizm w pracy dziennikarskiej Jan Pospieszalski Zawsze warto rozmawiać Dziennikarz, publicysta, członek znanej muzykującej rodziny Pospieszalskich. Grał m.in. w zespołach jazzowych, a także w Czerwonych Gitarach i Voo Voo, współpracował z duetem fortepianowym Marek i Wacek. Nagrał kilkanaście płyt. Swoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczął w 1994 roku, kiedy w TVP 1 współtworzył i prowadził cykl „Swojskie klimaty” propagujący muzykę folkową. Po likwidacji cyklu przez cztery lata był dyrektorem artystycznym sieci katolickich rozgłośni radiowych Plus. W 2001 roku rozpoczął pracę w TV Puls, gdzie prowadził program „Studio otwarte”, który w – zmodyfikowanej nieco formie – od 2004 roku możemy oglądać w TVP 2 pod tytułem „Warto rozmawiać”. W swoich audycjach porusza społeczne i cywilizacyjne tematy uznawane przez wielu dziennikarzy za zbyt kontrowersyjne, zaprasza też gości niebojących się głosić wyrazistych poglądów. Maciej Rybiński Na ostro i na śmiesznie Publicysta, felietonista, pisarz i komentator polityczny. Jego teksty można znaleźć m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Fakcie” i tygodniku „Wprost”. Debiutował jako dziennikarz sportowy oraz felietonista studenckiego tygodnika „itd”. Po wprowadzeniu stanu wojennego aresztowano go i negatywnie zweryfikowano – co oznaczało zakaz pracy w mediach w PRL. Wtedy wyemigrował – najpierw do Niemiec, potem do Wielkiej Brytanii. Tam pracował dla agencji KNA oraz dla radia BBC, a także publikował w wielu pismach emigracyjnych, m.in. „Kulturze”, „Kontakcie”, „Dzienniku Polskim”. Do Polski wrócił w 1998 roku. Jest laureatem Nagrody Kisiela. „Byłem i pisałem. Będę tak długo, jak Bóg pozwoli, i będę pisał” – stwierdził w jednym z felietonów. Jest także autorem powieści kryminalnych oraz scenariuszy filmowych (m.in. serialu „Alternatywy 4”). Stefan Szczepłek Futbol – pasja życia W środowisku sportowym jest postacią kultową. Zna wszystkich i wszyscy go znają. Na pytanie o hobby odpowiada: muzyka poważna, Warszawa (z uwzględnieniem przedmieść) i cygara, ale jego największą pasją jest piłka nożna. Stały bywalec mistrzostw świata i Europy, był na trybunach i w szatniach najsławniejszych chyba klubów piłkarskich świata, poznał ludzi, którzy tworzyli legendę futbolu. A opowiada i pisze o tym jak nikt inny. Stefan Szczepłek jest dziennikarzem od 1973 r. Na swe nagrody (pierwszą dostał 31 lat temu) i szacunek środowiska zapracował w kilku dziennikach, tygodniku „Piłka Nożna” i w Telewizji Polskiej. Od 1999 roku pracuje w „Rzeczpospolitej”. Autor książek: „Deyna” i „Moja historia futbolu”. Współpracował przy przygotowywaniu kilkudziesięciu publikacji o tematyce sportowej – przede wszystkim – „Encyklopedii Piłkarskiej Fuji”. Bronisław Wildstein Dziennikarz bezkompromisowy K omentator i publicysta „Rzeczpospolitej”. Zwolniony z gazety w lutym 2005 roku po ujawnieniu tzw. listy Wildsteina – indeksu osób, o których informacje były w dokumentach służb PRL. Przeciw jego usunięciu protestowała wtedy część redakcji „Rz” oraz wielu dziennikarzy innych mediów. Wiosną 2006 roku został powołany na stanowisko prezesa TVP. Usunięto go przed rokiem. – Naruszyłem zbyt dużo interesów różnego typu – tłumaczył tę decyzję. Wildstein wrócił do „Rzeczpospolitej” w maju 2007 roku. A wczoraj TVP 1 wyemitowała pierwszy odcinek jego programu pt. „Cienie PRL”, przedstawiając autora jako „jednego z najbardziej bezkompromisowych dziennikarzy w Polsce”. Bronisław Wildstein od lat 70. był działaczem opozycji. Stan wojenny zastał go na Zachodzie. Po powrocie do kraju w 1990 roku był dyrektorem Polskiego Radia w Krakowie, pracował też w „Życiu Warszawy” i „Życiu”. Piotr Zaremba Analityk z voucherem Jeden z najwnikliwszych analityków politycznych w Polsce. Zanim zajął się dziennikarstwem, pracował jako nauczyciel historii w jednym ze stołecznych liceów, a także w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego w pierwszym roku prezydentury Lecha Wałęsy. Potem był politycznym reporterem i publicystą w „Życiu Warszawy”, „Życiu”, „Nowym Państwie”, „Newsweeku-Polska” i „Dzienniku”. Publikował też w „Rzeczpospolitej”, „Gazecie Polskiej” i „Gazecie Wyborczej”. Napisał książkę historyczną: „Młodopolacy – historia Ruchu Młodej Polski”, był współautorem wywiadów rzek z Janem Rokitą, braćmi Kaczyńskimi, Kazimierzem Marcinkiewiczem oraz autorem... horroru „Plama na suficie”. Od lat pracuje także nad wielotomową monografią poświęconą XX-wiecznej historii USA. Jego redakcyjny kolega Michał Karnowski napisał kiedyś, że Zarembie do pracy wystarczy jedynie notatnik oraz vouchery na taksówki (bo nigdy nie zrobił prawa jazdy). Krzysztof Czabański Reformator radia Karierę dziennikarską zaczynał jako reporter w „Sztandarze Młodych”, „Kulturze”. W momencie ogłoszenia stanu wojennego pracował w „Tygodniku Solidarność”, potem publikował w prasie podziemnej. Po 1989 roku był zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz redaktorem naczelnym „Expressu Wieczornego” i prezesem Polskiej Agencji Prasowej.Prezesem zarządu Polskiego Radia został 30 czerwca 2006 roku. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówił: „Radio robi się dla słuchacza. Ale publiczne radio nie może być usypiaczem, który zamyka szare komórki. Forma nie może w nim przesłaniać treści. W mediach komercyjnych debata publiczna jest podporządkowana formie. To ma być show. Media misyjne powinny pozwolić, żeby ktoś mógł dokończyć zdanie, dokończyć argumentację, a odbiorca to oceni”. Ks. Marek Gancarczyk Nakład „Gościa” rośnie Nie uciekać od problemów ludzi, dostrzegać je, opisywać i potem, co najważniejsze, prześwietlać wiarą – tak opisywał swoją wizję „Gościa Niedzielnego”, obejmując kierownictwo nad tygodnikiem jesienią 2003 roku. Udało mu się z jednego z najstarszych pism katolickich w Polsce stworzyć wysokonakładowy tygodnik, który pod względem sprzedaży konkuruje z takimi tytułami, jak „Polityka”, „Wprost” czy „Newsweek”. Wcześniej w 1996 roku ks. Gancarczyk został redaktorem naczelnym miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”, który borykał się wówczas z wieloma trudnościami związanymi z ciągłym spadkiem nakładu. Pomysły ks. Gancarczyka (takie jak dodawane do pisma płyty kompaktowe z pełnymi tekstami Biblii oraz wielu lektur szkolnych, w tym „Pana Tadeusza” i Trylogii Sienkiewicza) doprowadziły do kilkakrotnego wzrostu nakładu miesięcznika. Dominik Libicki Cyfrowy Polsat dla milionów Funkcję prezesa zarządu spółki Cyfrowy Polsat – obecnie największej platformy telewizji cyfrowej – objął w marcu 2001 roku. W ciągu pierwszych czterech lat jego zarządzania Cyfrowy Polsat pozyskał ponad 500 tysięcy abonentów. W połowie 2007 roku Cyfrowy Polsat przekroczył rekordową liczbę półtora miliona abonentów, zostawiając daleko w tyle swoich głównych konkurentów: Cyfrę+ oraz platformę n. – Chcemy naszym klientom zapewnić radość z rodzinnego oglądania najlepszych kanałów, dlatego nasza oferta programowa będzie ciągle poszerzana, a także jest najatrakcyjniejsza cenowo – zapewnia. Dominik Libicki wcześniej zajmował się produkcją telewizyjną: w PAI Film (wiodącym w Polsce studiu produkcyjnym programów telewizyjnych) oraz we własnej firmie – Studio Meg, produkował telewizyjne spoty reklamowe oraz filmy i programy telewizyjne. Piotr Skwieciński Pluralistyczna PAP Stanowisko prezesa PAP objął po raz pierwszy w maju 2006 r. „Polska Agencja Prasowa jest dobrem ogólnonarodowym. PAP jest agencją, która musi być agencją pluralistyczną” – mówił. PAP zawdzięcza mu podniesienie jakości serwisów informacyjnych. W lipcu 2007 r. rada nadzorcza ponownie w drodze konkursu powierzyła mu funkcję prezesa. W PAP Skwieciński po raz pierwszy zaczął pracę dziesięć lat temu. Od 1998 r. przez pięć lat, był redaktorem naczelnym redakcji agencji. Potem pracował w TV Puls, publikował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Gazecie Wyborczej”, „Wprost”, „Nowym Państwie” i „Fakcie”. Piotr Skwieciński z wykształcenia jest historykiem. W latach 80. działał w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów, był redaktorem podziemnego „Kuriera Akademickiego”. Kiedy powstała „Gazeta Wyborcza” przez kilka miesięcy był jej reporterem. Pracował też w „Życiu Warszawy”, TVP i w „Życiu”. Kuba Sufin Sukces zależy od dziennikarzy Wroku 1981 działacz Niezależnego Zrzeszenia Studentów, potem aktywista podziemnej „Solidarności” i polityczny emigrant. Po 1989 roku dziennikarz. Współtwórca i wydawca programu publicystycznego „Puls dnia” w TVP 1. Przed ponad rokiem dostał zadanie zbudowania strony internetowej tvn24. pl i odniósł sukces. Udało mu się stworzyć informacyjny portal wyborczy oceniany jako jeden z najciekawszych i najbardziej przyjaznych użytkownikom. – Mamy własnych dziennikarzy. To bardzo mocny zespół – ujawnia tajemnicę powodzenia. Wcześniej, jako szef „Panoramy” w TVP 2, pracował nad jej unowocześnieniem i uatrakcyjnieniem. – Chcę, by dziennikarzom chciało się chcieć – przedstawiał wówczas swoją filozofię, podkreślając, że sukces każdego medialnego przedsięwzięcia w głównej mierze zależy właśnie od ludzi, jego twórców. Dariusz Fikus był pierwszym redaktorem naczelnym odrodzonej po 1989 roku „Rzeczpospolitej”.Karierę zaczynał w „Polityce” w czasach, gdy miała ona opinię pisma demaskującego absurdy realnego komunizmu.Po Sierpniu 1980 został sekretarzem generalnym SDP. Uczestniczył w rozmowach rządu z „S” na temat dostępu do środków przekazu, walczył o ustawę ograniczającą cenzurę.W stanie wojennym prowadził akcję pomocy dziennikarzom. Zatrudnił się w „Niewidomym Spółdzielcy” i pisał książkę o majorze Łupaszce. Po 1989 roku współorganizował „Gazetę Wyborczą”, a potem przyjął od premiera Tadeusza Mazowieckiego zadanie przekształcenia rządowej wówczas „Rzeczpospolitej” w niezależny i nowoczesny dziennik. Udało się. Wymienił część zespołu, wprowadził do redakcji komputery, a do firmy francuskiego inwestora – grupę Hersant, właściciela prawicowego „Le Figaro”.Dariusz Fikus zmarł nagle 2 marca 1996 roku.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL