fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Komitet walczy z mitami dotyczącymi systemu emerytalnego

Przedstawiciele KOBE spotkali się z dziennikarzami
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Przekazanie pieniędzy z OFE do ZUS, jak chce resort finansów, oznacza nieuchronną likwidację funduszy emerytalnych w najbliższych latach – przekonują eksperci.
– Chcemy pogłębionej dyskusji nad problemami systemu emerytalnego. Odpersonalizowania toczącej się debaty. Chcemy przedstawiać argumenty merytoryczne – mówił prof. Marian Wiśniewski z Uniwersytetu Warszawskiego, przewodniczący Komitetu Obywatelskiego do spraw Bezpieczeństwa Emerytalnego (KOBE).

Debata czy manipulacja

Jego zdaniem decyzja o przekazaniu pieniędzy z OFE do ZUS na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego przez uczestników oznaczać będzie likwidację funduszy w kolejnych latach. – Chcemy przekonać opinię publiczną, że warto zachować OFE, bo jest to w interesie nas wszystkich – przekonywał Wiśniewski. Jak dodawał, rząd nic nie robi w kwestii podnoszenia efektywności działania OFE. – Jakby rządowi zależało na tym, by OFE były łatwym chłopcem do bicia po to, by pokazywać nieprawdę. Ten system trzeba reformować, a tego zaniechano – mówił szef KOBE.
Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu PKPP Lewiatan, podkreślał niski poziom i brak rzetelności w toczącej się debacie nad zmianami w emeryturach. – Jest mi wstyd za rządzących polityków mojego pokolenia. Chcemy obalać mity w trwającej debacie publicznej – mówił Mordasewicz.
– Chciałbym, aby w przypadku obecnie planowanych zmian znalazło się miejsce na opinie konstytucjonalistów, których zabrakło dwa lata temu, gdy rząd obniżał wysokość składki do OFE. A był to niebezpieczny proceder dla porządku konstytucyjnego w państwie – mówił Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. – Ta reforma to najważniejsze zadanie, przed którym stoi nasze państwo. Dostrzegam bardzo istotne próby manipulowania opinią publiczną – dodał.

Nie bronimy firm

Prof. Wiśniewski mówił, że Komitetowi została już przyklejona etykietka obrońców OFE. – To duży skrót. Jeśli rozumiemy OFE jako kapitałową część dwufilarowego systemu emerytalnego, to takie uproszczenie jest dopuszczalne. Jeśli jednak OFE rozumie się jako towarzystwa emerytalne, czyli prywatne spółki, to jest to błąd – oceniał Wiśniewski. – Chcemy bronić systemu kapitałowego w emeryturach – zapewniał.
Komitet skupia 10 ekonomistów, ekspertów oraz prawników. – Nie uczestniczyliśmy we wprowadzeniu reformy emerytalnej, ale czujemy obowiązek, by zabrać głos w obrotnie systemu. Źle się dzieje, kiedy minister finansów – skądinąd dobry –  to główny gracz i decydent w kwestii rozwiązań emerytalnych. Minister jest zainteresowany równowagą finansów publicznych w horyzoncie roku, dwóch czy trzech lat. Nie jest jednak rzecznikiem interesu przyszłych emerytów – tłumaczył Wiśniewski. – Gotów jest poświęcić przyszłe problemy budżetu na rzecz doraźnej równowagi budżetu – dodał.
KOBE chce docierać do opinii publicznej za pośrednictwem mediów oraz dedykowanej strony internetowej. – Minister pracy wyraził chęć spotkania z nami, co na pewno uczynimy. Od rządu jednak zależy, czy zostaniemy uwikłani w wypracowanie ostatecznych decyzji – mówi prof. Wiśniewski.
Mordasewicz dodał, że Komitet jest otwarty nie tylko na spotkania z politykami, ale i z klubami parlamentarnymi, jeśli wyrażą taką gotowość. – Uznałbym za sukces naszego komitetu, gdyby popłynęła fala listów do rządzących. By ludzie dali sygnał, że chcą zachować oszczędzanie na emeryturę – mówi Mordasewicz.
OFE wczoraj zajmowała się też Sejmowa Komisja Finansów Publicznych.  – Uważam, że OFE były błędem – mówił na jej posiedzeniu Andrzej Bratkowski,  członek Rady Polityki Pieniężnej. – Trzeba zmierzać do tego, żeby ten system wygaszać. Moim zdaniem wystarczy wprowadzić dobrowolność w wyborze OFE. Dobrowolność wystarczy, żeby dzięki temu zniknęła większość kosztów fiskalnych, a z czasem system będzie wygasał – dodał.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA