fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Skutki braku zgody na zabieg - wyrok SN ws. prawa pacjenta do należytej informacji o następstwach leczenia

prawo pacjenta do informacji
Adobe Stock
Powikłań po leczeniu nie można automatycznie uznać za następstwo nieudzielenia pacjentowi należytej informacji.

Twarde skutki takiego niedopatrzenia pojawią się dopiero wtedy, kiedy niepoinformowanie pacjenta mogło zaważyć na jego decyzji o poddaniu się leczeniu.

To sedno najnowszego orzeczenia Sądu Najwyższego, pokazującego miejsce prawa do rzetelnej informacji od lekarza. Tym bardziej aktualnego, kiedy polskie społeczeństwo stoi przed decyzją, czy się szczepić czy nie.

Kłopoty pooperacyjne

Kwestia ta wynikła w sprawie, w której Jan K. domagał się od szpitala klinicznego 350 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek nieprawidłowego w jego ocenie leczenia oraz naruszenia jego praw jako pacjenta poprzez niezwrócenie się do niego o zgodę na zabieg operacyjny. Domagał się też renty na pokrycie zwiększonych potrzeb wskutek wykonania operacji oraz ustalenia odpowiedzialności szpitala na przyszłość.

Sąd okręgowy oddalił jego powództwo, a Sąd Apelacyjny w Szczecinie zmienił wyrok, zasądzając na jego rzecz jedynie 5 tys. zł zadośćuczynienia.

Oba sądy uznały, że Jan K. nie wykazał szpitalowi błędu medycznego ani innych nieprawidłowości w jego leczeniu, związanym z operacyjnym usunięciem rozległego guza jelita grubego.

Odmiennie tylko SA ocenił jego żądanie wywodzone z naruszenia praw pacjenta. W ocenie SA w tym wypadku szpital nie udowodnił udzielenia temu pacjentowi należytej informacji o ewentualnych następstwach zabiegu oraz nie uzyskał od niego zgody na zabieg – zgody należycie uświadomionej.

SA podkreślił jednak, że nie ma adekwatnego związku przyczynowego między tym faktem a wszystkimi następstwami operacji, zarówno w sferze zdrowia fizycznego, jak i psychicznego pacjenta. Wobec rozległego guza zagrażającego zdrowiu i życiu powoda z powodu zamknięcia jelita i spowodowania jego niedrożności operacja była konieczna, a została przeprowadzona prawidłowo. Konieczność kolejnego zabiegu i związane dla pacjenta przykrości, których szczegółów nie będziemy opisywać, mieściły się w ryzyku związanym z tego rodzaju schorzeniem, a nie były wynikiem błędu lekarzy.

Różne roszczenia

Powód nie dał za wygraną i wniósł skargę kasacyjną, ale Sąd Najwyższy nie uwzględnił jego zastrzeżeń.

Wskazał, że roszczenie o zadośćuczynienie będące następstwem naruszenia praw pacjenta, o którym stanowi art. 4 ust. 1 ustawy z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta oraz roszczenie o zadośćuczynienie wynikające z art. 445 § 1 kodeksu cywilnego są odrębne i określają zasady odpowiedzialności sprawców za odrębne czyny bezprawne. W jednym przypadku czyn bezprawny polega na zawinionym spowodowaniu uszkodzenia ciała lub wywołaniu rozstroju zdrowia przez wadliwe leczenie, w drugim zaś na naruszeniu prawa pacjenta do informacji, niezależnie od ostatecznej skuteczności przeprowadzonego zabiegu.

– Uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, stanowiące powikłanie (następstwo powikłania) związane z podjętym leczeniem, nie mogą być co do zasady postrzegane jako następstwo nieudzielenia pacjentowi należytej informacji o tym powikłaniu – podkreśliła w uzasadnieniu sędzia SN Agnieszka Piotrowska.

– O zależności przyczynowej między nimi można by mówić tylko wtedy, gdyby istniały wystarczające podstawy do przyjęcia, że w razie udzielenia należytej informacji pacjent odmówiłby zgody na zabieg. A takiej sytuacji nie było w tej sprawie – wskazała sędzia.

Sygnatura akt: II CSK 51/20

Juliusz Krzyżanowski, adwokat, Kancelaria Baker McKenzie Krzyżowski i Wspólnicy

W orzecznictwie przyjmuje się, że prawidłowe wypełnienie obowiązku poinformowania jest konieczną przesłanką wyrażenia przez pacjenta prawnie wiążącej zgody na ustalone leczenie, a nieudzielenie właściwej informacji przesądza o bezprawności działania lekarza. Jednocześnie sąd prawidłowo rozdzielił kwestię odpowiedzialności z tytułu błędu medycznego, którego w tym przypadku nie było, a dodatkowo zabieg uratował pacjentowi życie, oraz prawa pacjenta do uzyskania właściwej informacji. Aby unikać takich sytuacji świadczeniodawcy powinni rozważyć tworzenie jak najpełniejszych formularzy zgód. Dzisiaj często można spotkać bardzo ogólne i lakoniczne formularze, podczas gdy w innych krajach nawet przy prostych zabiegach potrafią one mieć kilkadziesiąt stron.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA