fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Nowe propozycje przepisów dotyczących szczepień

123RF
Poza dwoma projektami ustawa, szykowane są jeszcze trzy kolejne propozycje uregulowania szczepień.

Szczepionkowa panika związana z odnotowaniem kolejnych ognisk odry na Mazowszu i m.in. na Lubelszczyźnie nie pozostaje bez wpływu na legislację. Od poniedziałku w okręgowych izbach lekarskich można składać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy „Szczepimy, bo myślimy". Projekt autorstwa wrocławian – aktywisty i społecznika Roberta Wagnera oraz prawnika Marcina Kostki – umożliwia samorządom przyznawanie dodatkowych punktów przy przyjęciu do publicznych żłobków i przedszkoli dzieciom, które zostały zaszczepione. Dziś przyznawanie za to dodatkowych punktów jest niezgodne z prawem, co potwierdził w swoim wyroku Naczelny Sąd Administracyjny. Pomysł, by przy rekrutacji do przedszkoli i żłobków przedstawiać zaświadczenie o dopełnieniu obowiązku szczepień, zgłosili już w 2015 r. radni z Krakowa i Częstochowy. W październiku 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uznał, że poddanie szczepieniom nie powinno być kryterium rekrutacji do przedszkola (sygn. IV SA/Gl 748/15). Autorzy Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej „Szczepimy, bo myślimy" mają trzy miesiące, by zebrać pod projektem 100 tys. podpisów. Wówczas zajmie się nim Sejm.

Największe emocje wzbudza jednak projekt Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, który w piątek będzie miał pierwsze czytanie w Sejmowej Komisji Zdrowia oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Zakłada, że szczepienia mają być dobrowolne co do zasady. Jedynie w razie zagrożenia epidemicznego minister zdrowia lub wojewoda będzie mógł doraźnie wprowadzić obowiązek szczepień.

Na początku października pisaliśmy o inicjatywie posłów PiS. Jak przyznał szef Parlamentarnego Zespołu ds. Praw Pacjentów Krzysztof Ostrowski, posłowie tej partii nie chcą zastanawiać się nad dobrowolnością szczepień, ale dążyć do racjonalizacji ich kalendarza. Dodał, że posłowie skłonni byliby zrezygnować ze szczepień noworodków na rzecz wykonywanych w późniejszym wieku, np. w drugim roku życia. Chcą także rozszerzenia badań nad szczepionkami, dzięki czemu rodzice mieliby z większą ufnością podchodzić do szczepienia dzieci. A odmowy zaszczepienia dziecka stają się coraz większym problemem. Z kolei posłowie Kukiz'15 w swoim projekcie nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta gwarantuje rodzicom dzieci, które doświadczyły komplikacji po szczepieniu, łatwiejsze uzyskanie odszkodowania. Projekt ma niebawem wpłynąć do Sejmu.

Najwcześniej powstał projekt rządowy, który od roku nie może wyjść z konsultacji publicznych. Zakłada on, że rodzice dziecka, które dostało ciężkiego niepożądanego odczynu poszczepiennego (NOP), wymagającego co najmniej 14-dniowej hospitalizacji, będą mogli liczyć na świadczenie z tzw. Funduszu Kompensacyjnego Narodowego Programu Szczepień Ochronnych (NPSO). Najniższe świadczenie miałoby wynosić ok. 500 zł za dzień, maksymalne – 70 tys. zł.

Dokument został przygotowany jeszcze przez poprzedniego szefa resortu zdrowia Konstantego Radziwiłła i byłego Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS) Marka Posobkiewicza. Obecny minister zdrowia Łukasz Szumowski jest wobec niego sceptyczny. Obawia się wysypu fałszywych NOP i napędzenie jeszcze większego strachu przed szczepieniami u podatnych na tego rodzaju sugestie.

O ostatniej szczepionkowej regulacji jako pierwsza pisała „Rzeczpospolita". Resort razem z GIS i MSWiA pracują nad rozwiązaniem, które zakazywałoby wstępu do Polski niezaszczepionym obywatelom państw trzecich, a nawet obywatelom UE: - To jednak delikatna materia, ponieważ w Unii obowiązuje swobodny przepływ osób – wyjaśnił szef resortu zdrowia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA