fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Resort zdrowia: flozyny stosowane w leczeniu cukrzycy refundowane od listopada

AdobeStock
Na refundację flozyn będą mogli liczyć pacjenci leczeni co najmniej dwoma lekami doustnymi i z bardzo wysokim ryzykiem chorób serca

Flozyny będą dostępne dla pacjentów z cukrzycą typu 2 przed włączeniem insuliny, leczonych co najmniej dwoma doustnymi lekami hipoglikemizującymi z hemoglobiną glikowaną co najmniej 8 proc. i bardzo wysokim ryzykiem sercowo naczyniowym – poinformował w poniedziałek na Twitterze wiceminister zdrowia odpowiedzialny za politykę lekową Maciej Miłkowski.

- To bardzo dobra wiadomość dla naszych pacjentów. Czekaliśmy na to wiele lat – mówi prof. Grzegorz Dzida, diabetolog z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. I dodaje, że według najnowszej klasyfikacji ryzyka sercowo-naczyniowego, zaproponowanej podczas wrześniowego konkresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (European Society of Cardiology, ECS), wysokie i bardzo wysokie ryzyko sercowo-naczyniowe ma większość chorych na cukrzycę.

- Ryzyko średnie mają tylko osoby młode – z cukrzycą typu 1 przed 35. rokiem życia i z cukrzycą typu II przed 50. rokiem życia - z czasem trwania choroby mniejszym niż 10 lat. U wszystkich pozostałych pacjentów z cukrzycą ryzyko jest wysokie lub bardzo wysokie – tłumaczy prof. Dzida.

Dodaje, że większość pacjentów spełnia także warunek dotyczący leczenia co najmniej dwoma lekami doustnymi – najczęściej na początku są już leczeni metfrominą i jakimś dodatkowym lekiem - w Polsce jest to zwykle pochodna sulfonylomocznika. Podobne warunki refundacji flozyn obowiązują na Słowacji lub w Czechach.

Dziś miesięczna terapia flozynami kosztuje ok. 200 zł i wielu pacjentów nie było na nie stać. - Pytanie, czy w tweecie ministra Miłkowskiego zostały wymienione wszystkie czynniki ograniczające refundacje i czy, na przykład, dodatkowego nie będzie stanowić masa ciała – zastanawia się prof. Dzida. Jego zdaniem, pacjenci i lekarze mają jednak powody do radości.

Flozyny, należące do inhibitorów SGLT-2 powodują, że cukier ucieka z organizmu wraz z moczem. Pierwsze doniesienia na ich temat pojawiły się w 2015 r. Wiadomo, że hamują przewlekłą chorobę nerek w cukrzycy, czyli nefropatię cukrzycową, poprawiają wydolności mięśnia sercowego, pomagają ocalić naczynia duże i małe krwionośne oraz obniżają masę ciała. Mechanizmy, jakie odpowiadają za to dobroczynne działanie, nie zostały jeszcze do końca poznane, ale jest ono na tyle przekonujące, że w październiku 2018 r. Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne (American Diabetes Association, ADA) i Europejskie Stowarzyszenie Badań nad Cukrzycą (European Association for the Study of Diabetes) wydały wytyczne, zgodnie z którymi flozyny stały się wiodącymi lekami w leczeniu cukrzycy typu 2.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA