fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Lekarze: nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia ogranicza pacjentom dostęp do lekarzy

AdobeStock
Od dziś lekarze i inni medycy pracujący przy zwalczaniu epidemii koronawirusa mają zakaz pracy w różnych miejscach. Naczelna Rada Lekarska twierdzi, że Ministerstwo Zdrowia pogorszyło w ten sposób dostępność świadczeń opieki zdrowotnej dla wszystkich pacjentów w Polsce.

Chodzi o rozporządzenie Ministra Zdrowia z  28 kwietnia 2020 r. w sprawie standardów w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 przez osoby wykonujące zawód medyczny mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem tym wirusem. Wprowadza ono dla pracowników medycznych, uczestniczących w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 zakaz udzielania świadczeń opieki zdrowotnej innym pacjentom.

Naczelna Rada Lekarska zgłosiła wiele uwag do projektu tego rozporządzenia, ale żadna nie została uwzględniona.

- Zakazując lekarzom i innemu personelowi medycznemu walczącemu z epidemią pracy w różnych miejscach, Ministerstwo Zdrowia pogarsza dostępność świadczeń opieki zdrowotnej wszystkim pacjentom w Polsce. Ponadto zawarte w rozporządzeniu zapisy oznaczają daleko idące ograniczenia wolności obywatelskich, które możliwe są do wprowadzania jedynie w sytuacji ogłoszenia stanów nadzwyczajnych, czego rząd nie zrobił. Rozporządzenie nie mówi nic o rekompensacie utraconych wskutek wprowadzonego zakazu zarobków, pozostawiając to ważne zagadnienie w sferze regulacji niemającej postaci przepisu prawa. Narusza to poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego lekarzy i ich rodzin. Takie działania można interpretować, jako naruszenie wolności obywatelskich - pisze prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja.

Prezes NRL zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich z zawiadomieniem, że wydanie rozporządzenia mogło naruszyć  wolności oraz prawa człowieka i obywatela, a także wolności i prawa obywatelskie lekarzy.

Czytaj też:

Andrzej Matyja zwrócił uwagę na zawarte w uzasadnieniu rozporządzenia stwierdzenie, że nie będzie ono miało wpływu na działalność mikro oraz małych i średnich przedsiębiorców.

- Lekarze objęci zakazem z powodu pracy w szpitalu lub oddziale zakaźnym, wykonujący praktykę zawodową są przedsiębiorcami i na skutek tego zakazu utracą możliwości prowadzenia działalności gospodarczej w dotychczasowym zakresie. Podmioty zatrudniające lekarzy objętych zakazem pracy, z dnia na dzień utracą kadry niezbędne do udzielania świadczeń opieki zdrowotnej swoim pacjentom. Wprowadzona regulacja będzie więc miała istotny wpływ zarówno na mikroprzedsiębiorców, jak i małych i średnich przedsiębiorców - twierdzi prezes NR.

Ten wpływ to jego zdaniem przede wszystkim dezorganizacja pracy wielu podmiotów wykonujących działalność leczniczą, co pogorszy w sposób fundamentalny dostępność świadczeń opieki zdrowotnej.

- W czasie epidemii pacjenci chorują również na inne choroby niż COVID-19 i z ich powodu również umierają. Mając ograniczony dostęp do opieki medycznej od prawie 2 miesięcy, niewątpliwie część osób utraciła zdrowie i życie, a przez omawiane rozporządzenie ten dostęp ograniczony zostanie jeszcze bardziej - napisał Andrzej Matyja.

Wyraził oburzenie z powodu całkowitego zlekceważenia uwag samorządu lekarskiego do projektu rozporządzenia, a także niepodjęcia dyskusji z przedstawicielami środowiska lekarskiego w celu wypracowania konsensusu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA