W komunikacie na stronie internetowej NFZ czytamy, że powodem jest konieczność zapewnienia dodatkowych łóżek szpitalnych dla pacjentów wymagających pilnego przyjęcia do szpitala.
Fundusz wyjaśnia, że ograniczenie nie powinno dotyczyć planowej diagnostyki i leczenia chorób nowotworowych. Poza tym przy ograniczeniu lub zawieszeniu udzielania świadczeń, lecznica powinna wziąć pod uwagę przyjęty plan leczenia oraz wysokie prawdopodobieństwo pobytu pacjenta po zabiegu w oddziale anestezjologii i intensywnej terapii.
Fundusz wymienia cele pobytów w szpitalach, których przede wszystkim powinno dotyczyć najnowsze zalecenie:
1. przeprowadzenia diagnostyki,
2. zabiegów diagnostycznych, leczniczych i operacyjnych, w szczególności:
- endoprotezoplastyki dużych stawów, dużych zabiegów korekcyjnych kręgosłupa, zabiegów naczyniowych na aorcie brzusznej i piersiowej, pomostowania naczyń wieńcowych
oraz
- dużych zabiegów torakochirurgicznych, zabiegów wewnątrzczaszkowych, nefrektomii histerektomii
- z powodów innych niż onkologiczne.
NFZ wskazuje, żeby "w każdym przypadku odroczenia terminu udzielenia świadczenia, indywidualnie ocenić oraz wziąć pod uwagę uwarunkowania i ryzyka dotyczące stanu zdrowia pacjentów, a także prawdopodobieństwo jego pogorszenia i potencjalne skutki".
Jak podało po południu Polskie Radio, Paweł Florek z Biura Komunikacji Społecznej NFZ wyjaśnił, że zalecenie dotyczy tylko części świadczeń medycznych, szczególnie takich, które powodują, że jeżeli pacjent jest hospitalizowany, trafia na oddział intensywnej terapii lub wymaga tlenoterapii. Nie dotyczy zaś zabiegów ratujących życie.
- Zabiegi ratujące życie są wykonywane na bieżąco i tutaj nie ma absolutnie żadnego ograniczenia w tym zakresie - podkreślił Florek.