fbTrack
REKLAMA

Zdrowie

CBD w leczeniu stwardnienia rozsianego

Już od pierwszych lat życia rozwija się w nas układ odpornościowy (immunologiczny). Jego sprawne działanie wsparte jest na prawidłowym, zdrowym trybie życia. Pełną funkcjonalność osiąga mniej więcej wtedy, kiedy już cieszymy się z przywilejów ludzi dorosłych (mamy więc 18-20 lat). Przebyte przez nas choroby są dla niego wartościowymi informacjami. Poznaje przeciwników (bakterie, wirusy, itd.) i skutecznie je zwalcza.

Zdarzają się jednak przypadki, że oddana nam armia pomocników w ferworze zmagań zaczyna atakować sprzymierzone siły. Cierpią na tym nękane żywe tkanki, które ulegają stanom zapalnym i nieodwracalnym uszkodzeniom.

Mówimy wtedy o chorobach autoimmunologicznych. Należy do nich m.in. stwardnienie rozsiane (SM: sclerosis multiplex). Rokowania w jej przypadku bywają bardzo różne. Rozwija się łagodnie przez wiele lat lub postępuje szybko, agresywnie i wyniszczająco.

Rozważymy teraz, w jaki sposób olej CBD mógłby pomóc w uśmierzeniu objawów tego zaburzenia. 

Stwardnienie rozsiane – przyczyny choroby

Pierwsze próby diagnozy stwardnienia rozsianego sięgają pierwszej połowy XIX wieku. Wówczas Robert Carswell i Jean Cruveilhier opisali oraz szczegółowo zilustrowali niektóre z przejawów choroby.

W następnych latach stwierdzono pod mikroskopem patologiczne zmiany w naczyniach krwionośnych. Niemniej nie wyodrębniono jeszcze osobnej jednostki chorobowej.

Przyczynił się do tego w znacznym stopniu Jean Martin Charcot. Znamy go głównie jako hipnotyzera leczącego histerię. Tymczasem zdefiniował trzy objawy choroby znanej dziś jako stwardnienie rozsiane. Znamy je jako triadę Charcota, zaliczają się do niej: oczopląs, mowa skandowana i drżenie zamiarowe.

Od tego czasu minął już wiek z okładem. Tymczasem etiologia SM wciąż jest dla nas tajemnicą. Choć istotnie, coraz trafniej się to schorzenie wykrywa. Przy czym zwykle same objawy to niewystarczające dane diagnostyczne. Niezbędne okazuje się badanie obrazowe (rezonans magnetyczny) lub też analiza płynu mózgowo-rdzeniowego pacjenta. 

Kiedy atakuje SM


Stwardnienie rozsiane częściej atakuje kobiety, szacuje się, że zachorowalność wśród nich na tę przypadłość jest dwukrotnie większa niż w przypadku mężczyzn. Zwykle pierwsze symptomy schorzenia pojawiają się stosunkowo wcześnie (między 20 a 30 rokiem życia). Zanim przeprowadzi się diagnozę, często mija kilka lat. Wynika to m.in. z tego, że początkowe objawy można wiązać z innymi, mniej groźnymi przypadłościami. Utrudnienie stanowią też fazy remisyjne SM, które nieraz mogą trwać nawet przez lata. Znacznie usypiają czujność chorego, a także niektórych neurologów. 

Przyjmuje się, że pewne czynniki wydatnie sprzyjają narodzinom choroby, jak choćby genetyczne czy środowiskowe.

Jak atakuje stwardnienie rozsiane

Układ odpornościowy, którego celem powinna być ochrona naszego organizmu, raptem staje się hiperaktywny, i jakby w szale walki nie odróżnia “intruzów” od “przyjaciół”. Póki co – nie wiadomo, jaki mechanizm wywołuje tak niezrozumiałą dla nas reakcję komórek.

Nie skupiają się już na zwalczaniu wrogich, patogennych sił, ale przypuszczają wściekłe ataki na nasze zdrowe tkanki. Białkowe otoczki nerwów zostają niszczone. W miejscach napaści pojawiają się stany zapalne, a następnie blizny (stwardnienia). Mogą wystąpić na wielu odcinkach naraz, są więc rozsiane. 

Wskutek autoagresji praca Centralnego Układu Nerwowego (CUN), w tym mózgu, ulega destabilizacji. Czym to skutkuje? Przekazywanie informacji staje się znacznie zaburzone. Czyli w skrócie: impulsy nie docierają z mózgu do zaatakowanych ośrodków lub robią to z dużym opóźnieniem.

Wtedy u chorego występują objawy. Ich charakter jest zależny od tego, w których częściach CUN doszło do niekorzystnych zmian. Odpowiednio się więc manifestują. Przykładowo uszkodzenia (nerwy pozbawione osłonek) występujące w mózgu skutkują problemami z utrzymaniem równowagi. Jeśli lokalizuje się je na wielu ścieżkach transmisyjnych, to mamy do czynienia ze złożonym zespołem symptomów.

Leczenie stwardnienia rozsianego 

Jako że przyczyny choroby nie są do końca znane, jedyną stosowaną formą kuracji jest leczenie objawowe. Terapia z konieczności ogniskuje się na uśmierzaniu skutków wywołanych przez chorobę. SM dzielimy na cztery główne podtypy. Zależnie od tego, z jakim zmaga się pacjent, przepisuje mu się odmienne lekarstwa.

Należy przy tym pamiętać o różnicach osobniczych. Uwarunkowania genetyczne i środowiskowe, jak się zdaje, mają tu kluczowe znaczenie. W rachubę bierze się również wiek oraz płeć chorego.

Znaczny odsetek cierpiących na stwardnienie rozsiane szuka alternatywnych dróg terapii. Zwłaszcza wtedy, gdy konwencjonalne środki nie przynoszą żadnych, lub dają mało zadowalające efekty.

Ostatnio coraz więcej z nich wspomaga się suplementami diety bazującymi na fitokannabinoidach (wartościowych substancjach, pobieranych w naturze jedynie z konopi). Jak się okazuje, jest wiele przesłanek, które by potwierdzały słuszność takiej terapii. Jej potwierdzenie znajdujemy w coraz liczniejszych dowodach anegdotycznych lub badaniach przedklinicznych.

Zdrowotne właściwości oleju CBD

Preparaty sporządzane z konopi coraz częściej są wykorzystywane jako wsparcie dla leczenia i uśmierzania schorzeń. Zwłaszcza produkty wytwarzane z roślin bogatych w kannabidiol (CBD) cieszą się coraz większym wzięciem. Mity narosłe wobec konopi kruszeją w starciu z naukowymi dowodami i rzetelną analizą zagadnienia. Tym bardziej, że historia medycznego zastosowania tej jednorocznej rośliny zielnej jest niezwykle bogata.

Już w starożytności doceniono jej przeciwzapalne właściwości. Aktualnie badania na modelach zwierzęcych oraz świadectwa indywidualnych kuracjuszy potwierdzają to, czego nasi dawni przodkowie dowiadywali się siłą intuicji.

 

Przeciwzapalne działanie CBD w stwardnieniu rozsianym

O czym już wcześniej pisaliśmy, w przypadku zachorowania na SM układ odpornościowy pacjenta w wyniku “pomyłki” zaczyna niszczyć zdrowe tkanki. Pierwszym tego skutkiem jest pojawienie się stanów zapalnych.

Przeciwdziałanie im zdaje się być istotnym czynnikiem wspomagającym terapię chorych na stwardnienie rozsiane. Pomocne tutaj mogą być kannabinoidy zawarte w konopi. Jak się okazuje, spośród licznych substancji zawartych w tej roślinie to właśnie kannabidiol (CBD), zwłaszcza w surowej formie (CBDa) najaktywniej zwalcza stany zapalne.

W naszym ciele znajduje się układ endokannabinoidowy. Jego ośrodki znajdują się w różnych miejscach. Organizm sam produkuje pewne kannabinoidy (endokannabinoidy), które regulują jego gospodarkę. Przy czym te pobierane z zewnątrz (egzokannabinoidy) jak choćby CBD potrafią je wyzwalać i aktywizować. Dzięki czemu sprawnie docierają do odpowiednich receptorów i wiążą je jako agonisty.

Układ endokannabinoidowy bierze udział w odpowiedzi odpornościowej, kiedy organizm dotknięty jest stanem zapalnym. Kannabinoidy hamują rozmnażanie się komórek; zagłuszają cytokiny, czyli białka odpowiedzialne za pobudzenie czy też nadpobudliwość komórek. Zatem substancje te łagodzą i spowalniają procesy generujące stany zapalne.

Co równie istotne, te cenne związki chemiczne mobilizują do reakcji Limfocyty T regulatorowe. A to właśnie one regulują “samobójczą” (autoreaktywną) odpowiedź immunologiczną układu. Niwelują więc zaistniałe w organizmie przypadki autoagresji.

Chodzi o to, aby system immunologiczny zaczął odróżniać “obce ciała” (bakterie, wirusy) od “sprzymierzonych tkanek”. I zgodnie z tą zmianą przekierował swoje ataki. 

Leczenie bólu w przypadku stwardnienia rozsianego

Ból, jak się przyjmuje, odczuwany jest subiektywnie. Każdy ma inny próg jego odczuwania. Niemniej naukowcy są dziś w stanie mierzyć ból – na ile to jest miarodajne, pozostawimy to bez odpowiedzi. Cierpienie fizyczne również się klasyfikuje. Patologiczne zmiany w neuronach wywołują bóle neuropatyczne. Ten rodzaj cierpienia występuje najczęściej spośród chorych na stwardnienie rozsiane

Chorzy rozmaicie je opisują, raz jako kłujący, przeszywający, to znów używają terminu “rozdzierający”. Bogatym studium przeżyć są opublikowane zapiski The Journal od Disappointed Man dziennikarza kryjącego się pod pseudonimem Barbellion. Zapadł on na zdrowiu już w młodym wieku. Mimo braku wykształcenia medycznego autora – jego obserwacje wciąż są cenne dla innych chorych oraz adeptów sztuki lekarskiej.

Wróćmy do samego zjawiska odczuwania bólu w przypadku SM. Nerw w sposób wyrazisty informuje nas, że jest uszkodzony…

… Przy czym nie zawsze można coś z tym zrobić. Niesteroidowe leki przeciwzapalne nie spełniają tu powierzonej im roli. Nieraz ukojenie przynoszą opioidy. Ale nie cieszą się zbyt dobrą sławą – bo uzależniają.

Pacjenci, często wspólnie z lekarzami, szukają alternatywnych rozwiązań. Jak wynika z przekazów chorych, pomocne bywają preparaty na bazie konopi. Kannabidiol bowiem obok funkcji przeciwzapalnych ma również silne działanie przeciwbólowe. Nic dziwnego, wspiera przecież produkcję serotoniny, której niedobór obniża próg odczuwania bólu.

Aby to udowodnić, przeprowadzono badania laboratoryjne na szczurach. Dozowano im CBD drogą oralną. Po regularnym dawkowaniu ból neuropatyczny u tych zwierząt ulegał znacznemu osłabieniu. 

CBD przeciw napięciu i sztywnieniu mięśni

Jednym z bardziej widocznych i odczuwalnych objawów stwardnienia rozsianego jest bolesne napięcie mięśni, które w bardziej zaawansowanych stadiach choroby prowadzi nawet do paraliżu.

Leczenie podobnych symptomów jest trudnym i długotrwałym przedsięwzięciem. Kuracja oparta na lekach powinna być żywo wspierana przez pomoc fizjoterapeuty.

Dobrym rozwiązaniem może też być stosowanie suplementów diety, w tym zwłaszcza produktów o dużej zawartości CBD.

Można stwierdzić, że używanie ekstraktów z konopi otrzymało aprobatę najwyższych autorytetów. Są one od lat uznawane za oficjalne lekarstwo uśmierzające sztywnienie mięśni, czyli jeden z pierwszorzędnych symptomów przy stwardnieniu rozsianym.

Rola oleju CBD nie ogranicza się do tłumienia bólu, jak to robią standardowe środki przeciwbólowe. W odróżnieniu od nich kannabidiol aktywizuje receptory, które rozkurczają, rozluźniają mięśnie, likwidując tym samym bolesny ucisk.

Stwardnienie rozsiane a olej CBD – badania i dowody anegdotyczne

Dr Ewa Kozela już od lat bada korzystny wpływ fitokannabinoidów (w tym głównie CBD) na stany zapalne nerwów.

Wraz z grupą izraelskich naukowców aplikowali komórkom sparaliżowanych myszy CBD i THC. W odpowiedzi na obydwie substancje stany zapalne tkanek znacznie się zmniejszyły. Warto też wspomnieć, że podtyp interlukiny 17 – pełniący negatywną rolę w patogenezie stwardnienia rozsianego (oraz innych schorzeń z autoagresji) – został u tych zwierząt laboratoryjnych zredukowany. 

Poza tym oraz innymi badaniami warto jeszcze wspomnieć o przypadkach samoleczenia pacjentów. Wspomina o nich dr Roger Pertwee w rozmowie z Yuvalem Zolotovem. Naukowiec i wykładowca z uniwersytetu Aberdeen zauważa, że chorzy kurujący się na własną rękę mogą być źródłem wielu przydatnych informacji. Dotyczy to w dużej mierze tych stosujących autoterapię z użyciem preparatów na bazie konopi, w tym olejów CBD.

Niewątpliwie – zauważa – wszelkie te doniesienia powinny zostać zweryfikowane w badaniach klinicznych.

W drugiej części wywiadu naukowiec powołuje się na artykuł napisany przez pacjenta ze zdiagnozowanym stwardnieniem rozsiane. Dał w nim do zrozumienia, że stosowanie substancji konopnych złagodziło objawy schorzenia. Zainteresowany przypadkiem Pertwee dotarł przez autora do wielu innych kuracjuszy, którym preparaty oparte na kannabinoidach także pomogły odczuć ulgę.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że chorzy znajdują w nich zastosowania lecznicze, o których jeszcze nie wiemy. Z dużym więc optymizmem wyczekujemy kolejnych informacji na ten temat. 

W chwili obecnej na rynku polskim dostępnych jest bardzo wiele preparatów, różnych marek europejskich jak i globalnych. Warto zwrócić również uwagę na rodzimy rynek, gdzie bardzo dużą popularnością cieszą się preparaty marki Biokonopia.

 

REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA