fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zamówienia publiczne

Koronawirus: zamówienie publiczne w trybie telekonferencji

AdobeStock
Będzie można kupić działkę od gminy lub Skarbu Państwa na przetargu w sieci.

Takie zmiany chce wprowadzić rząd, ale tylko na czas pandemii. Obecnie pracuje nad przepisami w tej sprawie.

Chodzi o projekt nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie sposobu i trybu przeprowadzania przetargów oraz rokowań na zbycie nieruchomości. Właśnie trafił do uzgodnień publicznych.

Co się zmieni

Przewiduje on formę internetową tylko ustnych przetargów ograniczonych oraz nieograniczonych, dotyczących zbycia nieruchomości samorządowych lub SP.

Do przetargów pisemnych nowe zasady komunikacji nie będą miały zastosowania. Większość jednak nieruchomości sprzedaje się dziś ustnie. Według szacunków rządu w ub.r. było tak aż w 90 proc. przypadków.

Informacja o przetargu będzie publikowana na stronie Biuletynu Informacji Publicznej na siedem dni przed jego otwarciem. Powinna ona zawierać m.in. zasady uczestnictwa.

Przed rozpoczęciem przetargu będą również weryfikowane dane i dokumenty przekazane przez uczestników.

Ponadto organizator, np. urząd miasta, będzie miał obowiązek zapewnić transmisję przetargu w czasie rzeczywistym. Musi też zadbać o kontakt pomiędzy uczestnikami oraz członkami komisji przetargowej. Gdyby doszło do awarii i przetarg się nie odbył, komisja przetargowa wyznaczy nowy jego termin. Ma to być pierwszy dzień roboczy po dniu usunięciu awarii.

Rozstrzygnięcie przetargu będzie publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej.

Nowe przepisy umożliwiają przeprowadzenie online przetargu ogłoszonego przed wejściem ich w życie.

Dobry kierunek, ale...

Eksperci chwalą nowe rozwiązania, ale widzą też ich niedociągnięcia.

– Wprowadzenie możliwości przeprowadzenia przetargu ustnego przy użyciu środków komunikacji elektronicznej odpowiada zarówno potrzebie chwili, jak i rozwojowi techniki i praktyki obrotu. Covid spopularyzował już podpis elektroniczny, jak również korzystanie z ePUAP – przyznaje Maciej Gawroński, radca prawny z Kancelarii Prawnej Gawroński & Partners S.K.A.

– Trzeba rozstrzygnąć jeszcze kwestie dotyczące narzędzi lub usług, dzięki którym będzie można przeprowadzać przetargi na odległość w czasie rzeczywistym, czy to mają być np. usługi wideokonferencyjne, a także zadbać o ich zgodność z przepisami RODO – wyjaśnia mec. Maciej Gawroński.

Internet obowiązkowy?

Projekt chwali również Konrad Różowicz z Kancelarii Prawnej Dr. Krystian Ziemski & Partners. Zauważa jednak kilka potknięć, które można wyeliminować w trakcie prac nad nim.

– Elektronizacja sprzyja otwartości na większą ilość oferentów. Szkoda tylko, że te przepisy wprowadza się na czas pandemii, a nie na stałe – mówi Konrad Różowicz.

– Trzeba też pamiętać, że przetarg ustny nie zna wyjątków, np. dozwalających na uzupełnienie transmisji wideo komunikacją poprzez chat – podkreśla Konrad Różowicz.

Zdaniem ekspertów nowe rozwiązania nie są precyzyjne. Nie wiadomo, czy elektroniczna forma komunikacji będzie stosowana obowiązkowo, czy też samorządy będą miały wybór.

– Z uzasadnienia projektu wynika, że mają to być fakultatywne rozwiązania. Przeczy temu jednak brzmienie projektowanych przepisów. Co może komplikować kontynuowanie już wszczętych postępowań, albowiem zastosowanie komunikacji elektronicznej wymaga poinformowania o tym na siedem dni przed otwarciem przetargu – jeżeli elektroniczna forma będzie obowiązkiem, może zaistnieć konieczność zmiany przewidzianego terminu otwarcia – zauważa Konrad Różowicz.

Projekt przewiduje, że znowelizowane przepisy wejdą w życie w dniu następującym po dniu ogłoszenia ich w Dzienniku Ustaw.

W tarczy o procedurach

To niejedyna zmiana, która dotyczy zamówień publicznych. W ubiegłym tygodniu Sejm uchwalił tarczę antykryzysową. Przewiduje ona, że zamawiający będą mogli zrezygnować z żądania wadium w postępowaniach, w których udzielają zamówień o wartości równej lub przekraczającej tzw. progi unijne. Nie będzie tu jednak automatyzmu. Wprowadza też zakaz potrącania kar umownych zastrzeżonych na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy z wynagrodzenia wykonawcy lub z innych jego wierzytelności oraz zakaz zaspokojenia tych kar z zabezpieczenia należytego wykonania umowy. Zakaz obowiązuje w okresie pandemiii przez 90 dni od dnia odwołania stanu, który obowiązywał jako ostatni, o ile zdarzenie, w związku z którym zastrzeżono karę, nastąpiło w okresie pandemii.

Etap legislacyjny: uzgodnienia publiczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA