fbTrack

Zadania

Prawo budowlane: dom weselny nie zaspokaja podstawowych potrzeb mieszkańców osiedla

Adobe Stock
Sala bankietowa nie zaspokaja podstawowych potrzeb mieszkańców w najbliższej okolicy. Pozwalając na jej budowę, wójt naruszył prawo.

Wójt wydał warunki na budowę domu weselnego. Przeciwko tej decyzji zaprotestowali mieszkający w sąsiedztwie. Wnieśli dwa odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku. Ich zdaniem decyzja wójta zawiera błędy.

Czytaj także: Wesela w zabudowie mieszkaniowej

Wniosek o wydanie warunków podawał mniejszą wielkość sali bankietowej, zaplecza kuchennego oraz liczbę miejsc noclegowych niż wymieniona w decyzji. Sąsiedzi nie chcieli też w pobliżu głośnych imprez weselnych.

SKO nie dopatrzyło się nieprawidłowości w decyzji. Wówczas sąsiedzi wnieśli dwie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Podnieśli w nich m.in., że w okolicy są domy mieszkalne. Sala bankietowa z pokojami do nocowania nie pasuje do nich. Będzie utrudniać mieszkańcom życie.

WSA jedną skargę uwzględnił, a drugą oddalił. W pierwszym przypadku doszedł do wniosku, że decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa. W okolicy znajdują się domy jednorodzinne i zabudowa zagrodowa. Sala bankietowa nie będzie stanowiła ani kontynuacji tej zabudowy, ani nie będzie jej uzupełniała. W obszarze zabudowy zagrodowej można wprowadzać usługi towarzyszące, tj. sklepy, zakłady fryzjerskie, piekarnie, szkoły. Chodzi więc o usługi niezbędne do zaspokojenia potrzeb życia codziennego. Sala bankietowa nie będzie ich spełniać.

Oddalając drugą skargę, WSA wskazał, że skarżący nie mieli prawa do jej wniesienia. Nie przysługiwał im interes prawny. Zdaniem WSA w przypadku postępowań o ustalenie warunków zabudowy strony postępowania ustala się na podstawie zasady dobrego sąsiedztwa. Oznacza to, że oprócz wnioskodawcy stroną mogą być właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości sąsiadujących bezpośrednio lub pośrednio z nieruchomością, na której planowana jest inwestycja.

Sam fakt bycia właścicielem lub zarządcą sąsiedniej nieruchomości nie przesądza zatem o tym, że można być automatycznie stroną postępowania o ustalenie warunków zabudowy. O interesie prawnym takich osób przesądza zasięg oddziaływania danej inwestycji na nieruchomości sąsiednie oraz stopień jej uciążliwości. Według WSA skarżący nie posiadają interesu prawnego niezbędnego do zaskarżenia decyzji SKO. Nie byli bowiem stroną postępowania zakończonego wydaniem spornych warunków zabudowy.

Sygnatura akt: II SA/Gd 170/18

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL