fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

Wiceprezes EBI: Polska jest bardzo aktywna

materiały prasowe
Kredyty udzielone Polsce w 2018 r. odpowiadają za 7,5 proc. całego finansowania udzielonego przez bank, gdy udziały Polski w kapitale EBI wynoszą jedynie ok. 2 proc. – mówi Vazil Hudak, wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Czy polskie instytucje i przedsiębiorstwa są ważnym odbiorcą kredytów EBI?

Polska jest jednym z najważniejszych partnerów Europejskiego Banku Inwestycyjnego, dla którego jednym z głównych priorytetów jest wspomaganie finansowania rozbudowy infrastruktury – w tym transportowej. W latach 1990–2017 bank udzielił polskim podmiotom kredytów wartości ponad 32 mld euro na 138 projektów transportowych. Średnia wartość projektu wyniosła 235 mln euro. Z wymienionej sumy kredyty na budowę czy modernizacje dróg sięgnęły 22 mld euro, na koleje 5 mld i na transport miejski 4 mld. Reszta przypadła na transport lotniczy i morski. W 2018 r. doszły jeszcze cztery projekty transportowe za miliard euro.

Jak wyglądają kredyty dla Polski na tle innych kredytobiorców?

Polska jest bardzo aktywna, bo kredyty udzielone np. w 2018 r. odpowiadają za 7,5 proc. całego finansowania udzielonego w tym czasie przez bank, podczas gdy udziały Polski w kapitale EBI wynoszą jedynie ok. 2 proc. W liczbach bezwzględnych Grupa Europejskiego Banku Inwestycyjnego (w jej skład wchodzi także Europejski Fundusz Inwestycyjny) udzieliła Polsce w 2018 r. kredytów wartości 4,8 mld euro, z czego na infrastrukturę trafiło ponad 1,7 mld, na wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw ponad 1,5 mld euro, na klimat i ochronę środowiska 0,8 mld i na innowacje oraz kształcenie 0,7 mld euro. Te cztery sektory są priorytetowe dla Grupy EBI.

Czy w najbliższych latach EBI zamierza zmienić priorytety polityki kredytowej?

Nadal będziemy koncentrować się na wcześniej wymienionych obszarach priorytetowych. Infrastruktura, koleje, drogi, porty i transport miejski są cały czas bardzo ważne dla polskiego rządu. Pod pojęciem infrastruktury rozumiemy także sieci cyfrowe i telekomunikację, w tym komunikację mobilną piątej generacji. Jest ona uważana za kluczową dla dalszego rozwoju Europy. Komisja Europejska szacuje koszt budowy sieci 5G na 380–395 mld euro dla 28 państw i 345–360 mld dla 27 państw UE. Zaledwie jedną trzecią sfinansują podmioty prywatne, zatem trzeba znaleźć finansowanie na ok. 250 mld euro. Już jesteśmy zaangażowani w Europie Środkowo-Wschodniej w budowę cyfrowej infrastruktury w postaci pierwszego projektu budowy sieci 5G w Estonii, a kolejne są w opracowaniu.

Czy EBI ma jakieś wskazania co do pochodzenia stosowanej technologii?

Bank jest neutralny technologicznie. Projekty oceniane są merytorycznie, czyli interesuje nas stopa zwrotu z inwestycji oraz wykonalność techniczna i przemysłowa. Przetargi muszą być oczywiście przejrzyste.

Co z elektromobilnością?

Jednym z priorytetów unijnej polityki jest elektromobilność, a wraz z nią akumulatory dla samochodów i stacjonarnego magazynowania energii. USA, Chiny i Korea wyprzedziły Europę w produkcji akumulatorów, co jest problemem dla europejskich koncernów samochodowych. Muszą one mieć zapewniony dostęp do akumulatorów i tej kluczowej technologii. Dlatego zdecydowaliśmy się na kredytowanie rozwoju skandynawskiego producenta akumulatorów litowo-jonowych Northvolt oraz wsparcie 350-milionowym kredytem budowanej przez niego fabryki akumulatorów o łącznej pojemności 12 GW. Za tym projektem stoją byli pracownicy Tesli. Wsparliśmy także i słowacką firmę Greenway stawiającą ładowarki dla samochodów elektrycznych w krajach naszego regionu. Jesteśmy zainteresowani dalszym wsparciem szeroko rozumianego sektora elektromobilności również w Polsce.

Czy EBI wesprze budowę elektrowni jądrowej?

EBI raczej finansuje projekty wzmacniające bezpieczeństwo istniejących elektrowni atomowych, jak na przykład ostatnio na Słowacji i w Finlandii. W Europie jednak trwa dyskusja o nowej polityce inwestycyjnej w sektorze energetycznym również pod względem zgodności z porozumieniem paryskim o klimacie. Warto zaznaczyć, że w lipcu br., po długiej i szerokiej konsultacji publicznej, która odbyła się na początku roku, EBI przygotowało nowy zarys polityki energetycznej banku (Energy Lending Policy), które Rada Dyrektorów zaczęła dyskutować właśnie kilka dni temu na miesięcznym spotkaniu w Zagrzebiu. Ogólne przesłanie dokumentu mówi o zastąpieniu paliw kopalnych odnawialnymi źródłami energii, zakładając, że po 2020 r. należy zaprzestać inwestycji w energetykę korzystającą z paliw kopalnych. Chodzi o wyeliminowanie węgla i gazu ziemnego spośród paliw używanych przez energetykę. Dla krajów naszego regionu Europy to bardzo poważna zmiana, bo one, podobnie jak Polska, nadal zależą od węgla. Dlatego w dokumencie EBI również proponuje tworzenie funduszu, które by wspierał zmiany energetyczne w krajach potrzebujących pomocy w okresie przejściowym.

Czy EBI udziela kredytów tym podmiotom, które nie otrzymałyby ich od banków komercyjnych?

Bilans musi zgadzać się także w naszym banku, zatem nie podejmujemy zbyt ryzykownych inwestycji. Ponadto nie chcemy konkurować z bankami komercyjnymi, więc nasze odsetki nie są dużo niższe. Natomiast nasza oferta wyróżnia się długością terminów spłaty, bo pożyczamy na 20 i więcej lat. Dlatego państwa i samorządy chętnie sięgają po nasze kredyty przy rozbudowie infrastruktury, gdzie okresy spłaty są bardzo długie i przez to takie projekty nie zawsze są interesujące dla banków komercyjnych.

Druga sprawa to sygnalizacyjna rola EBI dla innych inwestorów: mamy świetny zespół fachowców od oceny inwestycji i nasze zaangażowanie świadczy o solidnym przygotowaniu projektu i jest dobrą rekomendacją dla innych banków. Nasz bank ma także grupę doradczą i świadczymy tego typu usługi, co jest szczególnie ważne w przypadku inwestycji w nowe technologie.

Czy EBI inwestuje w Hyperloop?

Gdy byłem ministrem gospodarki Słowacji, chciałem połączyć lotniska w Bratysławie i Wiedniu taką koleją. Jazda trwałaby 5 minut i bratysławskie lotnisko stałoby się w efekcie terminalem wiedeńskiego dworca. Może np. obsługiwałoby wszystkie loty linii niskokosztowych. Gdy odszedłem ze stanowiska, projekt umarł śmiercią naturalną. Bankowi jednak na razie nic nie wiadomo na temat takich inwestycji.

Jak wygląda sprawa z finansowaniem budowy zewnętrznych portów w Gdańsku i Gdyni oraz budową CPK?

Żadne dokumenty i wnioski do nas oficjalnie nie wpłynęły. EBI nie mówi rządom, co mają robić, tym bardziej że mają duże doświadczenie w przygotowaniu projektów. Kraje przedstawiają swoje projekty, a my jedynie oceniamy, czy spełniają nasze warunki kredytowania.

Czy widać spowolnienie gospodarcze w Europie?

W EBI nie widzimy żadnego spowolnienia. Wręcz przeciwnie, napływa do nas więcej projektów, niż jesteśmy w stanie sfinansować. Widzimy coraz większe zapotrzebowanie na finansowanie projektów z obszarów spójności, a nie zapominajmy, że to są jednak kredyty, które trzeba spłacać. Co prawda, dane z Niemiec i Eurostatu mówią o pewnym spowolnieniu, ale wydaje się na razie, że jest to raczej korekta. Duże inwestycje, jak np. w nową, przyjazną dla środowiska infrastrukturę – energetykę czy transport, utrzymają gospodarki naszych państw na wysokich obrotach.

Vazil Hudak wiceprezesem Europejskiego Banku Inwestycyjnego jest od 2016 roku. Od 2015 roku był ministrem gospodarki, a w 2016 roku ministrem finansów Słowacji. Wcześniej pracował w instytucjach finansowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA