fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynajem

To nieprawda, że Mieszkanie+ to porażka. Program ma się dobrze

Fotorzepa/ Piotr Guzik
O tym, że nikt nie wybuduje w rok 100 tys. mieszkań - mówi Mirosław Barszcz, prezes PFR Nieruchomości.

Premier Mateusz Morawiecki mówił w expose o budowie już nie 100, lecz 200 tys. mieszkań w programie Mieszkanie+. To realne?

Myślę, że pan premier nie mówił tylko o programie Mieszanie+, ale o wszystkich mieszkaniach budowanych rocznie w Polsce, czyli także o tych realizowanych przez deweloperów. Budujemy w Polsce coraz więcej. I zbliżamy się do 200 tys. Co oczywiście cieszy.

Wcześniej padały jednak deklaracje budowy 100 tys. mieszkaniach tylko w ramach rządowego programu.

Nie chcę się do tych deklaracji odnosić. Zawsze mówiłem, że jesteśmy w stanie wybudować 100 tys. I wybudujemy. Natomiast protestuję przeciwko tego typu stwierdzeniom, że program Mieszkanie+ jest porażką. Bo to nieprawda. Inwestycje mieszkaniowe wymagają czasu. A my program realizujemy dopiero od dwóch lat. Wcześniej PFR Nieruchomości prowadził tylko pilotaż, kilka małych projektów. Tymczasem przygotowanie inwestycji trwa trzy–cztery lata. Nie ma też znaczenia, czy buduje deweloper, spółka komunalna, czy Skarbu Państwa. Zawsze potrzeba tyle czasu. W przyszłym roku zaczniemy już kilkadziesiąt budów na terenie całego kraju, m.in. w Toruniu czy Wrocławiu. Planujemy, że w 2020 r. rozpoczniemy budowę 3,5 tys. mieszkań. Jak widać, pomału rozwijamy skrzydła.

Zresztą ten tysiąc mieszkań to duży sukces. Rozpoczęcie inwestycji w takiej skali i w tak krótkim czasie to rzecz bez precedensu w historii Polski. Osiągniemy w cztery lata to, czego największemu deweloperowi nie udało się zrobić w ciągu 20 lat działalności. A towarzystwa budownictwa społecznego przez 25 lat, czyli przez okres, który funkcjonują, oddały pod klucz 72 tys. mieszkań. Możemy przytaczać różne statystyki w nieskończoność, tylko po co? Czas pokaże, ile zrealizowaliśmy z naszych planów.

Kiedy rozmawialiśmy kilka miesięcy temu, mówił pan o pierwszej inwestycji realizowanej wspólnie z Krajowym Zasobem Nieruchomości (KZN). Może już pan zdradzić jej szczegóły?

Jeszcze zdecydowanie za wcześnie na podawanie konkretów. Jesteśmy na etapie wstępnym. Nowela ustawy o KZN, która umożliwiła nam budowę na państwowych gruntach, weszła w życie niedawno. Obecnie przeprowadzamy analizy dotyczące tego konkretnego gruntu, co wymaga czasu. Zwykle zajmuje to od 6 do 12 miesięcy.

Gdzie konkretnie znajdują się wspomniane przez pana grunty

Nie mogę na razie zdradzić. Na tego typu informacje trzeba jeszcze poczekać.

PFR Nieruchomości planował również budowanie z wielkiej płyty. Czy już zaczął?

Rozstrzygnęliśmy konkurs na opracowanie systemu prefabrykowanej zabudowy mieszkaniowej. Zwyciężył projekt BBGK Architekci, która ma już doświadczenie w projektowaniu domów z prefabrykatów. Pierwszy projekt będzie gotowy prawdopodobnie w przyszłym roku, a budowa ruszy na koniec 2020 r.

Minister Jadwiga Emilewicz, do której resortu trafiło budownictwo, zapowiada zmiany w programie Mieszkanie+, m.in. dotyczące współpracy z samorządem. Mówiła też o narodowym deweloperze. Miała na myśli PFR Nieruchomości?

Rozmawialiśmy kilka godzin z panią minister. Opowiadaliśmy o tym, co robimy. Od dawna współpracujemy z samorządami. Większość projektów, które obecnie prowadzimy, realizujemy właśnie przy współudziale samorządów. To one najlepiej znają sytuację swoich mieszkańców.

Trzeba też pamiętać, że PFR Nieruchomości nie jest odpowiedzialny za cały program Mieszkanie+, ale jedynie za tzw. część komercyjną. I ta współpraca z gminami właśnie jej dotyczy. Realizujemy również trzy projekty z deweloperami. Budujemy z nimi ok. 800 mieszkań w Gdyni, Mińsku Mazowieckim i Krakowie. Lokale w Gdyni będą wkrótce gotowe. W Mińsku Mazowieckim budowa ruszyła pod koniec września, a w wypadku Krakowa został właśnie wmurowany kamień węgielny.

Od początku, jak tylko ruszył program Mieszkanie+, deweloperzy powtarzali, że nie jest to dla nich program, bo im zwyczajnie nie opłaca. W tym wypadku było inaczej?

Tak jak mówiłem, realizujemy część komercyjną programu, która nie ma nic wspólnego z pierwotnymi stawkami czynszu, które były w ustawie o Krajowym Zasobie Nieruchomości. Nasze stawki wynikają z kosztorysów oraz szacowanych kosztów budowy. To nie jest żadna magia. Postępujemy tak samo, jak prywatni inwestorzy. Niczego sztucznie nie zaniżamy.

Jak ocenia pan propozycję pani minister, by deweloperzy realizowali komercyjne inwestycje na państwowych gruntach, w zamian pewna pula mieszkań byłaby przeznaczona pod wynajem w programie Mieszkanie+?

Trudno jest mi się odnieść do tej propozycji, po prostu nie znam szczegółów. Tak jak już mówiłem, współpracujemy z deweloperami, ale na dość małą skalę. Jesteśmy z niej zadowoleni. Staraliśmy się nawiązać współpracę na szerszą skalę, ale nie było zbyt wielu chętnych – w latach prosperity na rynku mieszkaniowym deweloperom bardziej się opłacało po prostu sprzedawać mieszkania na rynku osobom indywidualnym.

Kolejnym filarem Mieszkania+ mają być spółdzielnie mieszkaniowe. Mają zacząć budować pod wynajem. To dobry pomysł?

Oczywiście. Spółdzielnie mieszkaniowe mają ogromny potencjał. Dysponują dobrze uzbrojonymi gruntami w dobrych lokalizacjach. Można na nich spokojnie budować. Eksperci twierdzą, że na spółdzielczych gruntach można wybudować nawet 70 tys. mieszkań. Proponowaliśmy nawet spółdzielniom nawiązanie współpracy, ale nie były specjalnie tym zainteresowane. Żadna nie odpowiedziała na naszą propozycję współpracy.

Gdy chodzi o współpracę, to podobno zdecydowanie lepiej ona wygląda w wypadku partnerstwa publiczno-prywatnego w programie Mieszkanie+?

Mamy czym się pochwalić. W formule PPP chcemy budować w małych miejscowościach, czyli tam, gdzie zazwyczaj deweloperzy nie budują. W tej chwili trwają przygotowania. Jest ok. 100 samorządów, które chciałyby realizować program Mieszkanie+ konkretnie w tej formule. Są to nie tylko duże projekty na 200–300 mieszkań, ale także te mniejsze – na 30.

CV

Mirosław Barszcz, prezes PFR Nieruchomości. Pracował w międzynarodowych firmach doradczych (EY, PwC), w kancelariach prawnych (Baker & McKenzie, GWW Legal) oraz w administracji rządowej (wiceminister finansów, minister budownictwa, doradca ministra sprawiedliwości). Posiada doświadczenie w wielu branżach, m.in. finansowej, budowlanej, deweloperskiej, energetycznej, informatycznej i telekomunikacyjnej. Współtwórca długofalowych strategii rozwoju polityki mieszkaniowej, podatkowej i prorodzinnej. Od listopada 2016 r. pełni funkcję doradcy społecznego w Ministerstwie Finansów. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA