fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynagrodzenia

Rządowi eksperci krytykują kluczową obietnicę PiS?

Fotorzepa, Michał Kolanko
Eksperci Ministerstwa Finansów alarmują, że planowane przez PiS radykalne podniesienie płacy minimalnej spowoduje wzrost cen i problemy na rynku pracy - podaje Onet.

Onet poznał treść wewnętrznego dokumentu Ministerstwa Finansów. To projekt odpowiedzi na pytanie sejmowej komisji o efekty planowanego podwyższenia płacy minimalnej. Jednym ze skutków spełnienia wyborczej obietnicy Jarosława Kaczyńskiego może też być wypychanie pracowników na zatrudnienie w ramach jednoosobowych firm. Analiza pokazuje również, że można się spodziewać powiększenia szarej strefy

– Na koniec 2020 r., czyli za kilkanaście miesięcy, minimalna pensja będzie wynosiła 3 tys. zł. Na koniec 2023 r. minimalna pensja będzie wynosiła 4 tys. zł – zapowiedział Jarosław Kaczyński 7 września w trakcie konwencji PiS w Lublinie.

Czytaj także: Początek szybkiego wzrostu płacy minimalnej

Zapowiedzi wzbudziły entuzjazm działaczy PiS i jej zwolenników. Opozycja i część ekspertów zaczęła alarmować, że taka skala podwyżki podetnie skrzydła sporej części przedsiębiorców, bo to oni będą ponosili koszty tej politycznej obietnicy. Okazuje się jednak, że wątpliwości pojawiły się również w samym rządzie. Dowodem na to jest dokument, który widział Onet. To projekt odpowiedzi na pytanie sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju o efekty planowanego podwyższenia płacy minimalnej.

Według Onetu analiza została zarejestrowana w wewnętrznym systemie obiegu dokumentów Ministerstwa Finansów.

Eksperci resortu zwracają uwagę, że proponowane podwyższenie płacy minimalnej oznacza, że wyniesie ona 75 proc. prognozowanej mediany płac w 2023 r.: „Byłaby to wielkość niespotykana w krajach rozwiniętych, zarówno współcześnie, jak i w historii. Dlatego też planowana zmiana polityki stanowi eksperyment, którego skutki trudno dokładnie oszacować” – czytamy.

Analitycy Ministerstwa Finansów zwracają uwagę na zagrożenie wzrostem liczby osób pracujących w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej: „Dotychczasowe badania wpływu płacy minimalnej na polski rynek pracy pokazują, że znaczącym kanałem dostosowań do wzrostu płacy minimalnej była zmiana formy zatrudnienia na umowy cywilnoprawne. W przypadku osiągnięcia przez płacę minimalną ponad 70 proc. mediany wynagrodzeń przepływy do samozatrudnienia mogą być dużo większe niż w przeszłości”.

Dodatkowym czynnikiem wypychającym pracowników na samozatrudnienie mają być preferencyjne stawki składek ZUS w pierwszych latach działalności i zapowiedziane niedawno przez premiera Mateusza Morawieckiego powiązanie wysokości tych składek z przychodami jednoosobowych firm.

Podwyżki cen

Najbardziej niebezpiecznym skutkiem radykalnego podwyższenia płacy minimalnej ma być – według urzędników resortu finansów – znaczący wzrost cen: „Z jednej strony przedsiębiorcy będą w ten sposób kompensowali sobie wzrost kosztów. Na występowanie takiego efektu wskazują międzynarodowe badania naukowe. Z drugiej strony, część przedsiębiorców może wykorzystywać podwyżkę płacy minimalnej jako pretekst do podniesienia swojej marży. Nabywcy będą mieli trudność z rozróżnieniem, jaka jest rzeczywista przyczyna wzrostu cen”.

Osoby o niskich kwalifikacjach mogą one mieć problem ze znalezieniem pracy. Według ministerialnych ekspertów „osoby młode zarabiające płacę minimalną mają istotnie niższe prawdopodobieństwo powrotu do zatrudnienia po utracie pracy, niż ich rówieśnicy o wyższych zarobkach. Efekt ten jest widoczny od 2008 r., gdy miała miejsce pierwsza duża podwyżka płacy minimalnej. Problem wykluczenia z rynku pracy może być szczególnie dotkliwy w tych regionach, gdzie płace są obecnie niskie, więc relacja płacy minimalnej do mediany płac będzie bliska 100 proc.”.

Ministerstwo się odcina

Paweł Jurek, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów we wpisie na Twitterze odniósł się do treści do których dotarł Onet.

- Pojawiające się w przestrzeni medialnej treści dotyczące rzekomego pisma MF odnośnie płacy minimalnej nie są stanowiskiem Ministerstwa Finansów, ani jego ekspertów - napisał w serwisie społecznościowym.

Źródło: onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA