fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Krzysztof Bosak: Konfederacja już staje się trzecią siłą polityczną

„Musimy zabezpieczyć polskie interesy, a nie podlizywać się Amerykanom i realizować ich plany”.
Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
Moim wyborcom nie trzeba mówić, na kogo głosować w II turze - mówi Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji na prezydenta.

Jakie byłyby pańskie pierwsze inicjatywy ustawodawcze, gdyby wygrał pan wybory prezydenckie?

Dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców, podniesienie kwoty wolnej od podatku do dwunastokrotności pensji minimalnej, czyli do ponad 30 tysięcy złotych i uproszczenie przepisów o dostępie do broni, będące zarazem wdrożeniem zaległej dyrektywy unijnej w tej sprawie.

A co z aborcją, LGBT, uchodźcami, religią w szkole, czyli tematami, które były podnoszone podczas debaty prezydenckiej w TVP?

Nie wydaje mi się, żeby te sprawy rozpalały obecnie emocje polskiego społeczeństwa, natomiast one są ważne i z pewnością chciałbym również zaproponować ustawę przywracającą wszystkim dzieciom prawną ochronę prawa do życia.

Co z wiekiem emerytalnym, tematem, który jest podnoszony przez sztab prezydenta?

To nie jest teraz najważniejsza kwestia. Jest to temat zastępczy wykreowany przez sztaby partyjne na użytek prezydenta Andrzeja Dudy.

Gdzie odbyłby pan pierwszą podróż zagraniczną jako prezydent RP?

Celem pierwszej wizyty byłby Budapeszt, jako stolica państwa, które realizuje postulowaną przeze mnie politykę wielowektorową, asertywną, ale mieszczącą się w Unii Europejskiej i zarazem odrzucającą forsowaną w UE poprawność polityczną.

Jaki jest pański stosunek do Polski w Unii Europejskiej?

Właśnie Węgry stały się konserwatywno-narodowym punktem odniesienia w Europie, jednocześnie nie wypadając z głównego nurtu polityki europejskiej. Fidesz ciągle należy do Europejskiej Partii Ludowej.

Co z sojuszem Polski ze Stanami Zjednoczonymi? Na ile powinniśmy opierać swoje bezpieczeństwo na USA i co pan sądzi o spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem Donaldem Trumpem?

Diabeł tkwi w szczegółach. Musimy umieć poruszać się w ramach tego sojuszu, tak aby skłaniać ich ku zabezpieczeniu naszych interesów, a nie wyłącznie podlizywać się, realizując interesy ważne dla amerykańskich partnerów.

Nasza rola w NATO powinna być silniejsza i czy służyć będzie Sojuszowi Północnoatlantyckiemu przejmowanie przez Polskę amerykańskich żołnierzy, gdyby ci rzeczywiście zostali wycofani przez administrację prezydenta Donalda Trumpa z Niemiec?

Amerykanie nie są zainteresowani dyslokacją wojsk na wschód od Niemiec. Są zainteresowani wycofywaniem ich i przesuwaniem swojego zainteresowania na Pacyfik. W tej sytuacji licytujemy się, ile miliardów dolarów jesteśmy w stanie zapłacić za obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce. To jest niezdrowe. Natomiast jeżeli Amerykanie byliby skłonni z własnej inicjatywy przesunąć oddziały z Niemiec do Polski, to powinniśmy szczegółowo przeanalizować tę propozycję i ją rozważyć.

Czy jako prezydent RP kontynuowałby pan zmiany w sądownictwie zaprowadzone przez prezydenta Andrzeja Dudę i rząd Zjednoczonej Prawicy?

Trybunał Konstytucyjny nie został zreformowany, a sparaliżowany. Pracuje wolniej, nie rozpatruje wniosków o kontrole w zgodności z konstytucją projektów ustaw i jest do gruntownej naprawy. Sądownictwa powszechnego nie dotknęła niestety żadna istotna reforma. Nie ma zmiany docierającej na dół hierarchii sądowej, są tylko roszady kadrowe na jej szczycie. W tej dziedzinie wszystko dopiero przed nami.

Jeżeli nie wejdzie pan do II tury, kogo by pan poparł i co zasugerowałby pan swojemu elektoratowi?

Wyborcy Konfederacji są inteligentnymi, samodzielnie myślącymi ludźmi. Nie sądzę, aby w wypadku braku mojego sukcesu potrzebowali specjalnych wskazówek, co mają myśleć i na kogo mają głosować.

Czy wybory prezydenckie są kolejnym etapem dla Konfederacji szerokiego budowania nowej prawicy?

Konfederacja już staje się trzecią siłą polityczną w Polsce i będziemy umacniać swoją pozycję, by w przyszłości zrealizować swój program i dać godną reprezentację wyborcom o poglądach konserwatywnych, narodowych i wolnościowych.

PiS jest groźną konkurencją na prawicy i jest też chadecka Platforma.

Platforma nie ma nic wspólnego z klasycznie pojętą chadecją, za to wiele z jej zachodnioeuropejską karykaturą. Natomiast PiS w tym momencie jest w najlepszym razie partią centrową i nie ma wiarygodności wśród prorynkowych czy konserwatywnych wyborców, myślących niezależnie i niemanipulowanych przez media kontrolowane przez partię rządzącą. Ani Andrzej Duda, ani Rafał Trzaskowski nie są kandydatami konserwatywno-prawicowymi. Wyborca prawicy powinien głosować na mnie, bo tylko ja reprezentuję w sposób wiarygodny postulaty ideowej prawicy.

Konfederacja chce się wzmacniać wyborcami PiS? Liczycie na przepływy elektoratu po ewentualnie przegranych wyborach przez Andrzeja Dudę?

Każdy wyborca jest dla nas atrakcyjny. Ze spotkań wyborczych, które odbyłem w Polsce, wynika, że ci, którzy nas popierają, to nie tylko byli wyborcy PIS, PO czy Kukiza, ale nawet byli wyborcy lewicy. Polacy podejmują decyzje wyborcze, kierując się bardzo różnymi emocjami i kalkulacjami. Nie musimy czerpać z jednego źródła. Staramy się grać na wielu fortepianach.

—współpraca Joanna Leśnicka

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA