fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Gowin: Mam ofertę kompromisową - wybory korespondencyjne w sierpniu

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Jeżeli partie opozycyjne nie zaakceptują propozycji zmiany konstytucji, przedłużającej kadencję Andrzeja Dudy do siedmiu lat, Jarosław Gowin przedstawi ofertę „kompromisową wobec PiS”. - Przygotujmy porządnie od strony legislacyjnej ordynację korespondencyjną, dobrze to zorganizujmy i przeprowadźmy wybory w połowie sierpnia - powiedział w TVN24.

- Moim zdaniem wyborów prezydenckich 10 maja nie da się zorganizować. Trzeba byłoby iść na skróty, wielokrotnie łamiąc przepisy, prawo. To byłyby wybory bardzo łatwe do podważenia, również dlatego że karty do głosowania mają być rozdawane bez potwierdzenia. Uważam, że to jest podstawowy feler - mówił były wicepremier, podkreślając, że jest zwolennikiem głosowania korespondencyjnego.

- Jeżeli opozycja odrzuci tę propozycję (zmiany konstytucji), mam ofertę kompromisową wobec PiS. Przygotujmy porządnie od strony legislacyjnej ordynację korespondencyjną, dobrze to zorganizujmy i przeprowadźmy wybory w połowie sierpnia - zapowiedział Gowin. Pytany o ponowne głosowanie nad ustawą, wprowadzającą głosowanie korespondencyjne, szef Porozumienia stwierdził, że jego ugrupowanie „jest partią demokratyczną”.

- My nigdy nie narzucamy dyscypliny głosowania. Są różne poglądy. Jestem przekonany, że jakkolwiek będą głosować posłowie Porozumienia, być może w niektórych przypadkach odmiennie niż ja, to w każdym przypadku głos będzie oddany ze względu na rację stanu, interes polskiego społeczeństwa. W moim przekonaniu interes społeczeństwa wymaga pilnego przesunięcia wyborów i skoncentrowaniu się na rzeczach ważnych - stwierdził.

Były wicepremier zapewnił, że prowadzi rozmowy z częścią opozycji, ale nie z Lewicą. - Lewica z nikim nie chce rozmawiać. Postawa Lewicy przypomina mi podejście takiego byłego kandydata na prezydenta, żeby nic nie było. To jest podejście Lewicy dzisiaj. Swoich propozycji nie przedstawiają, inne propozycje, w tym także PO, krytykują w czambuł, więc czego chcą politycy Lewicy? Żeby nic nie było - tłumaczył.

- Na razie czekam na wynik negocjacji z opozycją. Potem będę czekał na wynik głosowań w Senacie. Kiedy poznam ten wynik, przedstawię moim posłom rekomendację, zostawiając każdemu wolność sumienia w głosowaniu. Następnie o mojej decyzji poinformuję koalicjantów ze Zjednoczonej Prawicy. Przez cały czas możliwe jest jednolite głosowanie Zjednoczonej Prawicy ws. terminu wyborów, ale to nie może być termin 10 maja. To może być połowa sierpnia - dodał Jarosław Gowin.

Źródło: rp.pl/ TVN24, 300polityka
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA