fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wspomnienia

Olszewski: Świetny prawnik i wybitny mówca

Fotorzepa/ Piotr Wittman
Biografię premiera dzielę na tę sprzed i po roku 1989 – opowiada historyk, były poseł i minister.

Przesadą byłoby, gdybym powiedział, że byłem dobrym znajomym Jana Olszewskiego, ale pod koniec lat 70. i w latach 80. dość często się spotykaliśmy. Pierwszy raz spotkaliśmy się na przełomie 1977 i 1978 r. Był człowiekiem wychowanym w tradycji II RP, cechował się inteligencją, wysoką kulturą i dużym poczuciem humoru. Największe wrażenie robiła jego wiedza prawnicza i umiejętności mówcy oraz przygotowanie polityczne. Jego przemówienia były porywające, np. to z posiedzenia komisji krajowej Solidarności, gdzie ważyła się decyzja strajku generalnego. Wygłosił wówczas przemówienie przestrzegające przed pochopnymi działaniami, bo mogło to się skończyć krwawą konfrontacją. W swej mowie odwoływał się do powstania warszawskiego, w którym sam uczestniczył.

Działalność polityczną Jana Olszewskiego dzielę na dwa okresy – przed i po 1989 roku. Pierwszą część należy rozpatrywać najbardziej pozytywnie, już w latach 60. był obrońcą w procesach politycznych. Warto pamiętać, że jest jednym z autorów Listu 59 zawierającego sprzeciw wobec zmiany konstytucji PRL. Jan Olszewski był również współautorem Polskiego Porozumienia Niepodległościowego, brał udział w powstaniu Komitetu Obrony Robotników i nie wszedł do KOR, bo wiedział, że będzie potrzebny jako obrońca polityczny. Był współautorem statutu Solidarności i ważnym jej doradcą. W stanie wojennym i już po nim był doradcą i współpracował z sekretariatem Episkopatu Polski. Także jako ekspert uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu.

Co do 1992 r. zgadzam się z prof. Antonim Dudkiem, który pisał: „Rząd Olszewskiego upadł, ponieważ był rządem mniejszościowym, a jego premier okazał się niezdolny do poszerzenia wspierającej go koalicji. W istocie jego los został przesądzony już przed przyjęciem przez Sejm uchwały lustracyjnej, a odwołanie było tylko kwestią czasu. Jednak gwałtowny sposób, w jaki dokonano obalenia tego gabinetu, a także umiejętne zachowanie samego premiera w ostatnim dniu urzędowania sprawiły, że w opinii części Polaków padł on ofiarą spisku".

—wysłuchał i spisał Łukasz Kochanowski

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA