fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Dramat dzieci w Syrii: dziewczynki gwałcone, chłopcy torturowani

AFP
W Syrii, w której od 2011 roku trwa wojna domowa, nawet dziewięcioletnie dziewczynki są gwałcone i niewolone seksualnie. Chłopcy są torturowani, przechodzą przymusowe szkolenie wojskowe, są też zmuszani do przeprowadzania egzekucji w miejscach publicznych. Dzieci padają ofiarą snajperów i są porywane dla okupu - alarmuje ONZ w specjalnym raporcie przygotowanym przez śledczych w Syrii.

To pierwszy raport przygotowany pod auspicjami ONZ, który koncentruje się na losie dzieci w Syrii w trakcie trwającego od dziewięciu lat konfliktu wewnętrznego - podaje AP.

Autorzy raportu, działający w ramach Komisji Śledczej ds. Syrii (Commission of Inquiry for Syria) dokumentuje łamanie praw człowieka w Syrii od momentu wybuchu konfliktu w tym kraju w 2011 roku.

"Po ośmiu latach konfliktu dzieci w Syrii doświadczają niesłabnącego łamania ich praw: są zabijane, ranione, osierocane, noszą brzemię przemocy, której dopuszczają się walczące strony" - czytamy w raporcie.

Raport nie zawiera dokładnej liczby dzieci zabitych w czasie konfliktu, ponieważ śledczy podkreślają, że nie są w stanie zweryfikować liczby zabitych w kraju, do którego nie pozwolono im wjechać.

Organizacja ustaliła jednak, że 5 mln dzieci zostało przesiedlonych w związku z konfliktem i "pozbawionych dzieciństwa".

Autorzy raportu alarmują, że dżihadyści z Daesh czynili nawet z 9-letnich dziewczynek "seksualne niewolnice", a chłopcy byli zmuszani do udziału w walkach na terenach, na których działały milicje Al-Kaidy.

W raporcie czytamy też, że prezydent Syrii, Baszar el-Asad, który jest odpowiedzialny za poszanowanie praw człowieka na terytorium swojego kraju, nie wywiązuje się z tych zobowiązań. Prorządowe siły mają strzelać do dzieci i używać bomb kasetowych oraz broni chemicznej na terenach, na których znajdują się dzieci - często przeciw "szkołom i szpitalom".

Raport dotyczy okresu od września 2011 roku do października 2019 roku i opiera się na ponad 5 tys. wywiadów z syryjskimi dziećmi, a także świadkami wydarzeń w Syrii, krewnymi dzieci, lekarzami, uciekinierami z Syrii i bojownikami.

Źródło: AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA