Reklama
Reklama

Atak rosyjskiego drona na centrum Lwowa. Polska poderwała myśliwce

Dron zaatakował centralną część Lwowa, w wyniku czego zniszczonych zostało kilka budynków, w tym obiekty sakralne. W związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej części Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej – poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ.
Atak rosyjskiego drona na centrum Lwowa. Polska poderwała myśliwce

Foto: REUTERS

We wtorek po południu rosyjska armia uderzyła w centralną część ukraińskiego Lwowa. Jak poinformował Maksym Kozycki – szef Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej – trafiono kilka budynków. Według ustaleń, atak dotknął między innymi miejsca wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. 

Czytaj więcej

Ponad 400 rakiet i dronów atakowało cele na Ukrainie. Polska poderwała myśliwce

Rosyjski atak na Lwów – uderzenie w centrum miasta. Trafiono cerkiew św. Andrzeja

„Wróg kontynuuje ataki na obwód lwowski. Jest trafienie w centralną część Lwowa. Według wstępnych informacji ucierpiało dziedzictwo UNESCO. Zagrożenie pozostaje wysokie” – przekazał Kozycki w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Rosyjski dron Szahed uderzył między innymi w budynek mieszkalny przy Placu Sobornej 4, który jest zabytkiem architektury i znajduje się na liście dziedzictwa UNESCO. W pobliżu znajduje się dawny klasztor bernardynów, w którym mieści się archiwum centralne, a także cerkiew św. Andrzeja. W wyniku rosyjskiego uderzenia miała zostać uszkodzona jej wieża. 

Reklama
Reklama

Cerkiew św. Andrzeja we Lwowie powstała na początku XVII wieku, w latach około 1600–1630. Świątynia – w czasach, kiedy Lwów należał do Polski – nosiła nazwę kościoła św. Andrzeja Apostoła i była jednym z ważniejszych ośrodków religijnych we Lwowie. Z czasem obiekt został jednak przekazany Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej i funkcjonuje dziś jako cerkiew św. Andrzeja.

Lokalne władze przekazały też, że w ataku rannych zostało siedem osób, w tym dwie ciężko. 

W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania i zdjęcia dokumentujące miejsce zdarzenia, pożar oraz zniszczenia powstałe w wyniku uderzenia.

Z doniesień wynika, że atak przeprowadzono, wykorzystując dron typu Shahed. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ukraińskie haubice mogą rozwiązać problem, jaki ma polska armia

Trwa zmasowany atak dronów na Ukrainę

We wtorek w większości regionów Ukrainy ogłoszono alarmy powietrzne w związku z atakiem dużej liczby rosyjskich dronów.

Wcześniej informowano o wzroście liczby poszkodowanych w innych miastach, w tym w Dnieprze, gdzie rannych zostało 13 osób, w tym troje dzieci.

Sytuacja pozostaje napięta, a – jak podkreślają władze – zagrożenie kolejnymi atakami nadal jest wysokie. „W przestrzeni powietrznej regionu znajdują się co najmniej dwa wrogie drony. Obrona powietrzna działa. Dbajcie o swoje bezpieczeństwo” – podkreślił na Telegramie szef Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej. „Lwów. Duże zagrożenie” – dodał później w kolejnym wpisie Maksym Kozycki.

Reklama
Reklama

Polska poderwała myśliwce. „Działania mają charakter prewencyjny” 

Ze względu na sytuację na Ukrainie, poderwano polskie myśliwce – przekazało w mediach społecznościowych Dowództwo Operacyjne RSZ.

„Uwaga. W związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej części Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej” – czytamy we wpisie opublikowanym w serwisie X. „Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operują myśliwce oraz śmigłowiec, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego zostały postawione w stan najwyższej gotowości” – dodano.

Jak wskazało Dowództwo Operacyjne RSZ, „działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę przestrzeni powietrznej, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – podkreślono. 

Konflikty zbrojne
Izraelczycy twierdzą, że Trump chce porozumienia z Iranem
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Konflikty zbrojne
Chiny mapują oceany. USA tracą przewagę w wojnie podwodnej
Konflikty zbrojne
Irańskie pociski z wizerunkiem Pedro Sáncheza. Dyplomatyczna burza wokół Hiszpanii
Konflikty zbrojne
Jerzy Haszczyński: Donald Trump zmęczony walką, Iran mniej. Czy wojna może się zakończyć?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama