Niepokój związany z globalną sytuacją energetyczną jest uzasadniony. Jak podkreśla gość podcastu: – Konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa bezpośrednio na rynki surowców, a jego skutki odczuwają zarówno inwestorzy, jak i zwykli kierowcy.
Kowalczyk obrazowo tłumaczy znaczenie regionu dla światowej gospodarki: – Iran, jak to nazwałem w felietonie, zatkał „kanister świata”. Wąska cieśnina Ormuz staje się kluczowym punktem zapalnym, przez który przepływa ogromna część światowych dostaw ropy i gazu, co natychmiast odbija się na cenach.
Czytaj więcej
Gdy wojna w Zatoce podbija ceny ropy i paliw, kandydat opozycji na premiera chce zrywać z dachu fotowoltaikę, dającą mu prąd za darmo, a spece od m...
Ceny paliw i inflacja – co nas czeka?
Zmiany cen są dynamiczne i trudne do przewidzenia. – Co godzinę można sprawdzać i będziemy mieli inne dane – zauważa ekspert. Jeszcze bardziej przemawiają do wyobraźni konkretne doświadczenia: – Tankowałem za 5,70 mniej więcej przed tym konfliktem, później, jak przyszło mi dotankować za 6,85, wydało mi się, że jestem ciężkim frajerem.
Wzrost cen paliw to jednak dopiero początek efektu domina. – Wygląda na to, że wkrótce zobaczymy efekty na sklepowych półkach – ostrzega Kowalczyk, wskazując na rosnące koszty transportu, które ostatecznie poniosą konsumenci.