Ta zmiana paradygmatu doprowadziła do odrzucenia przez USA korzystnych propozycji negocjacyjnych z Omanu, które mogły zapewnić kontrolę nad irańskim programem nuklearnym w zamian za inwestycje, na rzecz rozwiązania siłowego, które służy głównie interesom Izraela, a nie Stanów Zjednoczonych czy sojuszu NATO.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Brak przełomu
Kontynuowanie działań wojennych bez inwazji lądowej, którą ekspert nazywa „szaleństwem” – nie przyniesie przełomu, a jedynie zradykalizuje irańskie elity po eliminacji obecnych przywódców. Iran, poprzez uderzenia odwetowe w całym regionie, skutecznie wysyła sygnał państwom arabskim, że USA nie są w stanie zagwarantować im bezpieczeństwa przed kosztami regionalnymi konfliktu.
Czytaj więcej
Premier Izraela Beniamin Netanjahu ogłosił, że jego kraj wstrzyma się z kolejnymi atakami na irańskie pola gazowe. Decyzja zapadła po interwencji p...
Jeśli Islamska Republika przetrwa ten kryzys, zaufanie do baz amerykańskich w regionie może zostać trwale nadszarpnięte, a państwa arabskie, liczące straty w miliardach dolarów, zaczną rewidować swoją współpracę z Waszyngtonem, uznając ją za zbyt kosztowną i ryzykowną w obliczu przyszłych eskalacji.
– Obecnie sytuacja jest bardzo zła, bo każde rozwiązanie jest złe. Natomiast mimo wszystko doradziłbym przerwanie tej wojny. Jeżeli nie dojdzie do inwazji lądowej, a inwazja lądowa byłaby szaleństwem, to Islamska Republika przetrwa. I ostatecznie za kilka tygodni będziemy w tym samym miejscu – komentuje dr Witold Repetowicz z Akademii Sztuki Wojennej.
Czytaj więcej
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ostrzegł, że rozważa opuszczenie NATO przez Stany Zjednoczone. Powodem ma być stanowisko państw członko...
Wojna z Iranem. Donald Trump ruga sojuszników
Obecny kryzys obnaża również głębokie pęknięcia wewnątrz NATO, ponieważ Stany Zjednoczone, mimo publicznego rugania partnerów za brak wsparcia, nie uruchomiły formalnych procedur sojuszniczych, takich jak artykuł 4. czy 5. Państwa europejskie, z Francją i Niemcami na czele, coraz głośniej artykułują, że ochrona interesów Izraela w tym regionie nie jest tożsama z interesami bezpieczeństwa Europy. Dalsze trwanie wojny grozi nie tylko całkowitą destabilizacją regionu, ale także trwałą utratą zaufania państw arabskich do USA, które mogą uznać bazy amerykańskie za obciążenie, a nie gwarancję bezpieczeństwa przed odwetem Teheranu.