Reklama

Izrael wstrzymuje ataki na irańskie gazownie. Decydujący telefon z Waszyngtonu

Premier Izraela Beniamin Netanjahu ogłosił, że jego kraj wstrzyma się z kolejnymi atakami na irańskie pola gazowe. Decyzja zapadła po interwencji prezydenta USA Donalda Trumpa. Netanjahu zaproponował również, by po wojnie zrezygnować z transportu gazu i ropy przez Cieśninę Ormuz i zbudować rurociągi przez Półwysep Arabski do portów Izraela nad Morzem Śródziemnym.
Premier Izraela Beniamin Netanjahu

Premier Izraela Beniamin Netanjahu

Foto: REUTERS/Ronen Zvulun

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Izrael wstrzymał kolejne ataki na irańskie obiekty gazowe?
  • Jaką długoterminową strategię transportu surowców energetycznych proponuje Izrael?
  • Jakie były bezpośrednie konsekwencje uderzeń na kluczową infrastrukturę energetyczną w regionie?
  • W jaki sposób konflikt wpływa na globalne rynki surowców oraz giełdy?
  • Jakie jest stanowisko sojuszników Stanów Zjednoczonych wobec eskalacji konfliktu?
  • Jakie są rozbieżności w celach strategicznych między Izraelem a USA?

– Izrael działał samodzielnie przeciwko kompleksowi gazowemu w Asaluyeh. Prezydent Trump poprosił nas o wstrzymanie kolejnych ataków – powiedział Netanjahu podczas konferencji prasowej.

Jednocześnie izraelski premier zasugerował, że konflikt może zakończyć się „znacznie szybciej, niż się powszechnie uważa”, odrzucając zarzuty, że jego kraj wciągnął USA w wojnę z Iranem.

Decyzja o wstrzymaniu ataków zapadła w momencie gwałtownej eskalacji. Po izraelskim uderzeniu na irańskie pole gazowe, Teheran odpowiedział atakiem na katarskie Ras Laffan Industrial City – jeden z najważniejszych ośrodków przetwarzania LNG na świecie, odpowiadający za ok. 20 proc. globalnych dostaw.

Ropa i gaz przez porty w Izraelu? Nowy pomysł Netanjahu

Netanjahu zasugerował również, że należy zbudować rurociągi transportujące ropę i gaz z Bliskiego Wschodu przez Półwysep Arabski i do izraelskich portów, aby uniknąć zagrożeń ze strony Iranu w Cieśninie Ormuz i innych wodach Zatoki.

Reklama
Reklama

– Wystarczy mieć rurociągi naftowe i gazociągi biegnące na zachód przez Półwysep Arabski, prosto do Izraela, aż do naszych portów nad Morzem Śródziemnym, a na zawsze pozbędziemy się wąskich gardeł – powiedział Netanjahu.  –  Postrzegam to jako realną zmianę, która nastąpi po tej wojnie – dodał.

Wojna na Bliskim Wschodzie. Rynki reagują natychmiast: ropa i gaz w górę

Zniszczenia mają być poważne – według branżowych szacunków ich usunięcie potrwa od trzech do pięciu lat. W ramach prowadzonych uderzeń zaatakowano główny port Arabii Saudyjskiej nad Morzem Czerwonym, a infrastruktura energetyczna w ZEA i Kuwejcie została czasowo wyłączona. Tym samym Iran pokazał, że mimo intensywnych nalotów jest w stanie skutecznie uderzać w strategiczne cele energetyczne regionu.

Konsekwencje dla globalnej gospodarki były natychmiastowe. Cena ropy Brent wzrosła do ok. 110 dolarów za baryłkę, a ceny gazu w Europie wzrosły o ponad 15 proc. jednego dnia i o ponad 60 proc. od początku wojny. Na giełdach w Europie i Azji odnotowano spadki o ok. 2-3 proc.

Czytaj więcej

Iran może zacząć pobierać opłaty za przepłynięcie przez Cieśninę Ormuz

Sojusznicy USA dystansują się od wojny

Mimo nacisków Waszyngtonu, kluczowi sojusznicy – m.in. Niemcy, Francja czy Japonia – zachowują ostrożność. Wspólne oświadczenie państw G7 zapowiada wprawdzie działania na rzecz bezpieczeństwa transportu przez Cieśninę Ormuz , ale nie przedstawiono konkretów.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz jasno wskazał, że ewentualne zaangażowanie nastąpi dopiero po zakończeniu działań wojennych. To pokazuje rosnący sceptycyzm wobec konfliktu, którego cele – jak przyznają sami amerykańscy urzędnicy – nie są w pełni spójne między Waszyngtonem a Tel Awiwem.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Sojusznicy USA gotowi chronić bezpieczną żeglugę w cieśninie Ormuz. Wspólne oświadczenie

Szefowa amerykańskiego wywiadu Tulsi Gabbard ujawniła, że cele obu państw nie są identyczne. Izrael koncentruje się na osłabieniu przywództwa Iranu, a USA chcą zniszczyć zdolności rakietowe i morskie Teheranu. Dodatkowo pojawiają się sprzeczne informacje dotyczące koordynacji działań – część izraelskich urzędników twierdzi, że atak na pole gazowe był konsultowany z USA, choć Trump publicznie temu zaprzeczył.

Iran odpowiada na ataki Izraela i USA

Iran ogłosił, że ataki na jego infrastrukturę energetyczną otwierają „nowy etap wojny”. W praktyce oznacza to strategię odwetu wymierzoną w instalacje energetyczne USA i ich sojuszników.

– Jeśli ataki się powtórzą, nasze uderzenia będą kontynuowane aż do całkowitego zniszczenia infrastruktury przeciwnika – zapowiedział rzecznik irańskiej armii.

Administracja Donalda Trumpa rozważa zwiększenie obecności wojskowej w regionie, choć prezydent wyklucza wysłanie wojsk lądowych. Jednocześnie Biały Dom wnioskuje o dodatkowe 200 mld dolarów na prowadzenie działań wojennych. Plan ten napotyka jednak opór w Kongresie, gdzie rosną obawy o koszty i brak jasno określonej strategii zakończenia konfliktu.

Czytaj więcej

„Donald Trump mądrze pozostawia wszystkie opcje”. Żołnierze USA mogą wejść do Iranu
Konflikty zbrojne
Generał Herem: Rosja jest gotowa już teraz. Może zaatakować NATO szybciej, niż myślimy
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Konflikty zbrojne
F-35 trafiony nad Iranem. Awaryjne lądowanie w bazie USA
Konflikty zbrojne
13-letnia córka Kim Dzong Una za sterami czołgu, który ma „nie mieć sobie równych”
Konflikty zbrojne
Sojusznicy USA gotowi chronić bezpieczną żeglugę w cieśninie Ormuz. Wspólne oświadczenie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama