fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Bana Alabed, tweetująca 7-latka z Syrii pisze książkę

Twitter
7-letnia Bana Alabed, o której świat usłyszał w związku z jej relacjami z oblężonego Aleppo, umieszczanymi na Twitterze, opisze czas spędzony w obracanym gruzy mieście we wspomnieniach, które ukażą się jesienią - podaje CNN.

Książka ma mieć tytuł "Drogi świecie" (ang. "Dear World") i zawierać opis zarówno trudnych miesięcy w oblężonym Aleppo, jak i z późniejszego okresu, gdy rodzina Alabed wyjechała z Syrii do Turcji, gdzie próbuje rozpocząć nowe życie. Książkę wyda wydawnictwo Simon&Schuster.

Konto dziewczynki na Twitterze śledzi niemal 370 tysięcy osób.

"Świat musi skończyć wszystkie wojny, we wszystkich częściach świata" - napisała na Twitterze Alabed informując o tym, że zamierza wydać książkę.

"Mam nadzieję, że moja książka sprawi iż świat zrobi coś dla dzieci i mieszkańców Syrii i przyniesie pokój dzieciom na całym świecie" - takie słowa 7-latki przekazał z kolei wydawca książki.

Matka dziewczynki, Fatima, jest nauczycielką języka angielskiego. Kobieta pomagała dziewczynce prowadzić konto na Twitterze. Teraz mówi, że jej córka, pisząc książkę, ma nadzieję pomóc w zrozumieniu, że dzieci cierpią najbardziej w czasie wojen.

Bana zaczęła umieszczać na Twitterze relacje z Aleppo we wrześniu 2016 roku. "Ludzie umierają tu jak muchy, nie wiem co będzie dalej" - pisała dziewczynka. "Bomby spadają z nieba jak deszcz" - głosił inny tweet.

7-latka na bieżąco informowała świat o nalotach, śmierci przyjaciół i swoich marzeniach. Zamieszczała też na Twitterze zdjęcia ze zniszczonego Aleppo.

27 listopada bomba zniszczyła dom rodziny dziewczynki. Mimo to umieszczała ona nadal relacje na Twitterze. Trzy tygodnie później udało jej się, wraz z rodziną, wydostać z oblężonego miasta. Cała rodzina trafiła do Turcji.

Bana Alabed nie zaprzestała prowadzenia konta na Twitterze. 12 kwietnia napisała: "Bóg będzie szczęśliwy tylko wtedy, gdy zakończymy wszystkie wojny".

Działalność 7-latki spotyka się też z krytyką - wiele osób uważa, że rodzice wykorzystywali dziecko do propagandy wymierzonej w prezydenta Syrii Baszara el-Asada (ojciec dziewczynki był powiązany z syryjskimi rebeliantami).

Źródło: CNN
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA