fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Od czwartku sądy cywilne i gospodarcze mają przyśpieszyć

Adobe Stock
Gruntowna zmiana procedur zaczyna obowiązywać. Fachowcy liczą na usprawnienie procesów.

Zmiany są wyzwaniem dla sędziów, choć w założeniu nowe narzędzia mają im ułatwić orzekanie. Oraz dla stron, w tym adwokatów i radców prawnych.

Dodatkowe rygory

Dla wszczynającego sprawę dodatkowe trudności mogą się pojawić już przy doręczeniu pozwu pozwanemu, bo nie wystarczy obecne tzw. podwójne awizo. Jeśli pozwany awiza nie odbierze, powód będzie musiał zaangażować komornika do doręczenia, co zabierze czas i kosztuje (60 zł plus 40 zł za szukanie adresu). Z kolei pozwany ryzykuje, bo jeśli przegra, to ten koszt musi dodatkowo zwrócić.

Gdy mówimy o kosztach, to opłaty sądowe w wielu sprawach, zwłaszcza drobniejszych (do 20 tys. zł), będą wyższe (te przepisy weszły już dwa miesiące temu).

Na sędziego spadnie nowy obowiązek przeprowadzenia tzw. posiedzenia przygotowawczego (oczywiście w bardziej skomplikowanych sprawach), czyli zbadania możliwości ugodowych (co wymaga też zaangażowania stron i ich prawników). W razie niepowodzenia sędzia ustali „rozkład jazdy" dla procesu. Plusem dla podsądnych będzie to, że sędzia już na wstępie może ujawnić swój pogląd na sporne kwestie – co ograniczy pole sporu.

Dla przedsiębiorców

Dodatkowe rygory dotkną przedsiębiorców, gdyż po siedmiu latach wraca do sądów procedura gospodarcza. Powód w pozwie, a pozwany w odpowiedzi na pozew obowiązani będą podać wszystkie dowody. Później będzie to bardzo ograniczone. Dowód z zeznań świadków sąd może dopuścić dopiero wtedy, gdy inne dowody, głównie dokumenty, nie wyjaśniły istotnych faktów. Na wniosek przedsiębiorcy jednoosobowego sąd (gospodarczy) będzie jednak rozpoznawać sprawę z pominięciem procedury gospodarczej. Ale taki wniosek też wymaga przemyślenia, gdyż jedną z obietnic autorów tej procedury, czyli Ministerstwa Sprawiedliwości (zapisaną zresztą w ustawie), jest to, że orzeczenie ma zapaść nie później niż w terminie sześciu miesięcy.

Czytaj także: 

Sąd przywróci zwolnionego do pracy przed końcem procesu z pracodawcą

Oby wolne sądy przyśpieszyły - komentuje Wojciech Tumidalski

Nową procedurę cywilną przetestuje praktyka - rozmowa z sędzią Kamilą Spalińską

Przyśpieszeniu postępowań gospodarczych służyć ma też zakaz zgłaszania potrącenia czy pozwu wzajemnego.

– Nie ma racjonalnego uzasadnienia dla takich zakazów, a efektem będzie generowanie zbędnych spraw, które można rozpoznawać łącznie – ocenia Zbigniew Krüger, adwokat.

Są też sprawy wymagające natychmiastowej reakcji, bo po 7 listopada nie będzie możliwe wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych, a sprawy niezakończone, choćby wydano nieprawomocny nakaz, sąd ma uchylić i postępowanie prowadzić w zwykłym trybie. Dla sądów pierwszej instancji oznacza to przejrzenia wszystkich niezakończonych spraw nakazowych, i to szybko, bo taki nakaz stanowi tytuł zabezpieczenia, np. zajęcia konta, więc jest ryzyko jego wdrożenia, zanim zostanie uchylony.

Oczami praktyków

– Postępowanie gospodarcze stanie się głównie dokumentowe. Bardzo rygorystyczny i niepotrzebny jest obowiązek powoływania wszystkich twierdzeń i dowodów w pierwszych pismach. Wrócimy do modelu „przywożenia dokumentów do sądu ciężarówką z załącznikami" – wskazuje Aneta Łazarska, sędzia gospodarczy w SO w Warszawie. – Katastrofa może czekać postępowanie wykonawcze, bo sąd ma z urzędu badać wniosek o nadanie klauzuli wykonalności pod m.in. kątem przedawnienia. Postępowanie powinno zakończyć się w ciągu trzech dni, wątpię jednak, by tak było.

– Największą trudnością tej nowelizacji jest wprowadzenie przedawnienia przez komorników, co bywa czynnością bardzo skomplikowaną, nakładającą na wierzyciela obowiązek wskazania odpowiednich dokumentów. Dlatego postulujemy uchylenie tych regulacji – mówi Rafał Fronczek, prezes korporacji komorniczej.

– W ogóle pełnomocnikom może sprawiać trudności konieczność konkretyzowania twierdzeń i zaprzeczeń. Przede wszystkim we wniosku o przeprowadzenie dowodu trzeba wyszczególnić fakty, które mają zostać wykazane tym dowodem – wskazuje dr Marcin Dziurda z Uniwersytetu Warszawskiego.

Nie brak oczywiście w tej liczącej ok. 300 zmian noweli pozytywnych rozwiązań. W ocenie zaś prof. Macieja Gutowskiego, dziekana poznańskiej ORA, zabrakło w niej całościowej koncepcji, kosztem mnożenia formalizmów, przez co postępowanie zamiast być prostsze, będzie droższe i trudniejsze. >A16

Podstawa prawna: Ustawa z 4 lipca 2019 r. o zmianie kodeksu postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (DzU z 6 sierpnia 2019 , poz. 1469)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA