fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Formalności podważenie decyzji gminy a faktyczne dostarczenie pisma

123RF
Nawet podważanie przez podatnika decyzji gminy nie stwarza prawnego domniemania, że decyzja ta została mu prawidłowo doręczona.

– Błędne jest stanowisko kolegium, że przekazanie decyzji przez osobę, która nie jest pełnomocnikiem, należy traktować jak każdą inną formę doręczenia – stwierdził w niedawnym wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku. – Mogłoby to bowiem stanowić pokusę poszukiwania przez organy podatkowe pozaustawowych form doręczania pism, gdy są problemy ze stosowaniem trybów doręczenia wynikających z ordynacji podatkowej – wyjaśnia WSA.

Chodziło o ustalenie prawidłowej wysokości podatku od nieruchomości od gruntów posiadanych przez przedsiębiorcę. Gmina określiła spółce podatek w wysokości prawie 60 tys. zł. Przyjęła bowiem, że powinna zapłacić podatek od gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej o powierzchni ponad 74 tys. mkw., podczas gdy zadeklarowała jedynie 700 mkw.

Różnica wynikała z rozbieżności w przyjęciu, czy działka, na której spółka realizowała inwestycję, podlega opodatkowaniu tylko z tego powodu, że należy do niej, niezależnie od jej faktycznego wykorzystania.

Korespondencja od gminy w toku postępowania była odbierana pod adresem, na który kierowane były przesyłki przez pracownika spółki. Decyzja kończąca to postępowanie, skierowana na ten sam adres, wróciła jednak do organu z adnotacją „nie ma takiego adresu".

Gmina przesłała wydaną decyzję radcy prawnemu, który, jak wynika z dalszego biegu zdarzeń, korespondencję przekazał spółce. Radca ten nie był jednak pełnomocnikiem spółki w tej sprawie.

Później spółka odwołała się od decyzji, samorządowe kolegium odwoławcze podtrzymało zdanie wójta, spółka skierowała skargę na to rozstrzygnięcie do sądu administracyjnego.

Ten dopiero uznał, że merytoryczne rozstrzyganie zagadnienia opodatkowania spornych gruntów jest przedwczesne, bo przede wszystkim w sensie prawnym gmina nigdy nie doręczyła spółce decyzji, o którą toczył się spór.

Sąd podkreślił, że zasady doręczania pism są sformalizowane i jasno z nich wynika, że pisma doręcza się podatnikowi, a pełnomocnikowi tylko w sytuacji, gdy został ustanowiony.

– Oceny takiej nie może zmienić fakt, że strona wywiodła odwołanie od przedmiotowej decyzji organu pierwszej instancji, chociażby z tego powodu, że nie ma możliwości ustalenia, od kiedy swój bieg rozpoczął termin na dokonanie tej czynności – uzasadnił sąd.

Sąd zwrócił także uwagę na wcześniejsze błędy gminy. Przepisy przewidują bowiem stosowanie fikcji doręczenia, gdy strona postępowania nie odbiera kierowanych do niej pism. Decyzję zostawia się wtedy w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia. Gmina nie skorzystała z tej możliwości, a wcześniej nie poinformowała spółki o obowiązku aktualizacji adresu, chociaż powinna to zrobić.

sygnatura akt: I SA/Bk 151/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA