Przypomnijmy - w lipcu 2020 r. Prezes UODO ukarał Głównego Geodetę Kraju za to, że nie współpracował w trakcie tej kontroli, m.in. nie zapewnił kontrolerom UODO dostępu do pomieszczeń, sprzętu i środków służących do przetwarzania danych osobowych oraz dostępu do danych osobowych i informacji (kontrola dotyczyła dostępu do danych osobowych zawartych w księgach wieczystych przez GEOPORTAL).

23 lutego 2021 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na posiedzeniu niejawnym (sygn. akt. II SA/Wa 1746/20) oddalił skargę Głównego Geodety Kraju na decyzję o nałożeniu kary.

Zdaniem Głównego Geodety Kraju Waldemara Izdebskiego, WSA nie wziął pod uwagę wielu zgłoszonych dowodów, które wskazywały, że nie utrudniał kontroli.

- Kontrolerzy uzyskali odpowiedzi na wszelkie pytania, jakie zadali, i otrzymali wszystkie dokumenty, o które poprosili. Należy też zauważyć, że nieprawdziwe jest twierdzenie podawane publicznie, że uniemożliwiłem kontrolę, a czemu zaprzecza wyraźnie sporządzony z niej protokół - stwierdził Izdebski w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Nie można kwestionować zasadności ani zakresu kontroli UODO - odpowiada Prezes UODO i przypomina, że w uzasadnieniu orzeczenia WSA podzielił stanowisko i wszystkie argumenty Prezesa UODO. Stwierdził, że w państwie prawa nie do wyobrażenia jest uniemożliwianie kontroli, bojkotowanie i kwestionowanie uprawnień Prezesa UODO. Sąd zaznaczył też, że organ publiczny, jakim jest GGK, powinien też znać przepisy prawa i wiedzieć o tym, nawet bez konieczności uzyskiwania stosownych dokumentów, jakie uprawnienia posiada UODO i jakie są podstawy prawne jego działań.

WSA odniósł się do wyjaśnień GGK dotyczących adnotacji o odmowie wyrażenia zgody na przeprowadzenie czynności kontrolnych, jaką zamieścił na upoważnieniach UODO do przeprowadzenia kontroli. GGK w skardze do WSA twierdził, że była ona wyrażeniem krytycznej opinii na temat zakresu kontroli UODO, a nie przejawem utrudnienia lub uniemożliwienia przeprowadzenia kontroli. WSA uznał to twierdzenie za mało logiczne.

Nie znalazły też potwierdzenia argumenty GGK dotyczące m.in. tego, że w sprawie tej doszło do „uniemożliwienia wniesienia i rozpoznania skutecznego środka ochrony prawnej przed sądem" oraz do rozpoznania sprawy przez sąd nie posiadający pełnej jurysdykcji. W dodatku wzbudziły one poważny niepokój WSA o znajomość przepisów prawa przez GGK. Zdaniem Sądu Główny Geodeta Kraju powinien wiedzieć, że w polskim systemie prawnym kontrola decyzji Prezesa UODO odbywa się w drodze skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Oceniając wymiar i wysokość administracyjnej kary pieniężnej Sąd podzielił stanowisko Prezesa UODO w całości. Zdaniem Sądu kara w wysokości niższej niż 100 000 zł., nie spełniłaby funkcji odstraszającej. Kara w takiej wysokości ma ponadto charakter dyscyplinujący i prewencyjny.

Sąd orzekający w sprawie stwierdził także, że uzasadnienie wysokości nałożonej kary jest logiczne i zostało wyczerpująco przez Prezesa UODO wyjaśnione.

GGK informuje dziś, że zdaniem PUODO ujawnianie numeru PESEL w podpisie kwalifikowanym narusza prywatność i RODO. Wystąpił w tej sprawie do Ministra Cyfryzacji o zmianę przepisów.

- To podobne zarzuty do tych stawianych Głównemu Geodecie Kraju za ujawnianie numerów Ksiąg Wieczystych w serwisie www.geoportal.gov.pl. Idźmy dalej tą drogą, a przyszłość czeka nas świetlana – podsumowuje to Główny Geodeta Kraju.

Na dowód pokazuje dane świadczące o tym, że na wprowadzaniu takich ograniczeń w dostępie obywateli do informacji bogacą się portale powstające poza granicami Polski, które za opłatą udostępniają numery Ksiąg Wieczystych pochodzące z państwowego rejestru.