fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Umowy

Świat modelek i modeli nie taki piękny, jak go malują

Adobe Stock
Zamiast zarobku dług, zamiast zagranicznych wybiegów umowa, której nie można rozwiązać.

Ekspertki od prawa mody przeanalizowały specjalnie dla „Rzeczpospolitej” umowy, jakie agencje modelek podpisują z osobami, które marzą o karierze w branży high fashion. Wnioski? Kontrakty naszpikowane są klauzulami korzystnymi dla silniejszej strony – czyli agencji.

Słaba pozycja

– Umowy modelingowe, stanowiąc mieszaną umowę o współpracy, w zdecydowanej większości oparte są na nierówności modeli względem agencji reklamowych – przyznaje dr hab. Marlena Jankowska-Augustyn z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, współorganizatorka konferencji „Prawo designu i mody. Kreowanie produktu”, nad którą „Rzeczpospolita” objęła patronat.

Prawniczka wylicza, że kontrakty w branży modowej rzadko są negocjowalne, choć narzucają modelowi szereg nieustalonych wcześniej obowiązków i kosztów.

– Model, powierzając agencji dbanie o rozwój i organizowanie swojej kariery, podpisuje „cyrograf na życie i wizerunek” w znaczeniu takim, że przykładowo wyjście z relacji prawnej łączącej go z agencją może okazać się nader kosztowne, bolesne i trudne – mówi wprost profesor Jankowska-Augustyn.

– Rzeczywiście, umowy agencyjne miewają charakter wyjątkowo jednostronny, przyznając szeroki wachlarz uprawnień agencji i troszcząc się o ochronę jedynie jej interesów. Natomiast prawa modela bywają mocno ograniczane bądź opisywane są niezwykle lakonicznie i wąsko – wtóruje jej Agnieszka Warmuzińska, aplikantka adwokacka, która sama działa w branży modelingowej.

Grzywki nie zetniesz

Konkrety? Prawniczka wskazuje, że klasyką gatunku jest zakaz wprowadzania w wyglądzie fizycznym modela zmian bez uprzedniej zgody agencji, co uniemożliwia np. zmianę koloru lub długości włosów. Do innych obowiązków modela mogą należeć np. konieczność utrzymywania i poprawy swoich warunków fizycznych czy dbanie o zdrowie fizyczne oraz psychiczne. Agencja może również określać zasady diety i odżywiania celem zwiększania zawodowej atrakcyjności modela.

– Niebezpiecznym elementem powyższych przepisów jest ich ogólnikowość oraz to, że wyłącznie agencja ocenia „atrakcyjność” czy „poprawność” warunków fizycznych modela oraz jego „przydatność” do wykonywania tego zawodu, bez wskazania konkretnych norm czy kryteriów – zaznacza Warmuzińska.

Uprawnienia modela bywają ograniczane, zwłaszcza możliwości odrzucenia konkretnego zlecenia, określając krótkie terminy na odmowę bądź ilość odmów na rok.

– Może to prowadzić do konieczności przyjęcia zlecenia, którego w normalnych warunkach model by się nie podjął. Dodatkowo, złamanie wskazanych zakazów bądź niedostosowanie się do zaleceń może skutkować wystąpieniem wysokiej kary finansowej czy nawet natychmiastowym rozwiązaniem umowy. W połączeniu z innymi postanowieniami – takimi jak np. zakaz konkurencji po zakończeniu współpracy – może to oznaczać dla modela okresową niemożność wykonywania zawodu – wskazuje Warmuzińska.

– Znane są przypadki propozycji rozwoju kariery składanych polskim modelom przez znane międzynarodowe agencje modelek współpracujące z firmami takimi jak Gucci, Prada czy Ferragamo, gdy zaporą staje się uprzednia krajowa umowa. Model zobowiązuje się w niej do współpracy z mniejszą agencją na zasadzie wyłączności, a rozwiązanie stosunku prawnego nawet w takich okolicznościach, choć to często spełnienie marzeń modela, jest nieopłacalne – mówi prof. Jankowska-Augustyn.

Trudne rozliczenia

Praktyka orzecznicza – jak podkreśla ekspertka – nie zna wielu przypadków sądowego rozwiązywania sporów w tego typu umowach.

Mecenas Agnieszka Matusik-Niedziałek z kancelarii Kulikowska & Kulikowski podkreśla, że model nie ma wpływu na umowę, jaką agencja podpisuje dalej w jego imieniu z klientami czy agencjami.

– Najczęściej modelowi przyznają co najwyżej prawo wglądu do tych kontraktów, bez żadnych możliwości kwestionowania czy negocjowania postanowień. Co więcej, kwestia rozliczeń między modelem a agencją regulowana jest nader ogólnie, stwierdzając, że agencja jest uprawniona do potrącania z wynagrodzenia modela wszelkich kosztów, jakie poniosła w związku z wykonywaniem przez niego umowy modelingowej/zleceń – wskazuje adwokat Matusik-Niedziałek.

W praktyce oznacza to, że agencja może dowolnie obciążać modela kosztami np. sesji testowych, szkoleń, wyjazdów zagranicznych, zakwaterowania itp., jednostronnie kształtując ich wysokość.

– Bardzo często może się więc okazać, że model zamiast zarabiać, zaciąga spory dług wobec agencji – ostrzega mecenas Matusik-Niedziałek.

Klauzule umowne

Postanowienia, na które trzeba uważać
Na mocy umów modelingowych agencje gwarantują sobie:

- Sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych kary umowne z tytułu wykonywania przez modela – po wygaśnięciu umowy – nawet nieodpłatnych zajęć związanych z prezentowaniem wizerunku.

-  Możliwość dokonywania zmian i opracowań powstałych utworów z udziałem modela. Co może doprowadzić do sytuacji, w której zdjęcia i jego wizerunek będą wykorzystywane niezgodnie z przekonaniami bądź osobistym interesem.
- Możliwość automatycznego przedłużania umów zawartych na czas określony (jeśli np. model zapomni wypowiedzieć kontrakt w terminie 180 dni przed upływem okresu obowiązywania, umowa zostanie przedłużona o kolejne lata).
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA