fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Transport

Londyn wprowadza lockdown. Linie lotnicze nie oddadzą za bilety

 London City Airport
London City Airport
AFP
Brytyjskie władze dosłownie z dnia na dzień wprowadziły lockdown. Pasażerowie, którzy wykupili bilety na przeloty w okresie świątecznym znaleźli się w trudnej sytuacji. Wiadomo, że teraz nie polecą, a linie lotnicze odmawiają zwrotu pieniędzy, oferując jedynie inny termin podróży.

British Airways proponuje takim osobom vouchery bądź podróż w innym terminie. Pieniądze odda jedynie w przypadku, kiedy to sama linia odwoła jakiś rejs. Podobną politykę prowadzą Vrgin Atlantic. Pieniędzy nie ma zamiaru zwracać również należący do International Airlines Group, irlandzki Aer Lingus, tej samej która jest właścicielem British Airways. Zapewnia jedynie, że nie będzie pobierał opłat przy wymianie biletów na podróże w innych terminach. Ryanair pytany przez media nie odpowiada, a easyJet informuje, że w zasadzie gotów jest oddać pieniądze, ale pod kilkoma warunkami. Jakimi? „Rozumiemy, że w takiej sytuacji niektórzy z pasażerów będą chcieli zmienić plany swoich podróży" - odpowiada easyJet enigmatycznie.

Czytaj także: Europejskie kraje wstrzymują loty z Wysp Brytyjskich

Pasażerowie i kancelarie prawne zajmujące się ochroną praw pasażerów są oburzone i uznają, że przewoźnicy mają obowiązek zwrócenia pieniędzy. Małe są jednak szanse, aby przewoźnicy się ugięli, skoro nie zrobili tego już dwa tygodnie temu, kiedy była podobna sytuacja.

Londyn
Stacja kolejowa Waterloo w Londynie
AFP

Brytyjski premier, Boris Johnson poinformował o zaostrzeniu zasad sanitarnych w ostatnią sobotę. W ten sposób chciał powstrzymać kolejną falę zakażeń, która od kilku dni jest odczuwalna w Londynie. Dlatego rygorystycznie przestrzegane obostrzenia obowiązują w samym Londynie i w większości południowo-wschodniej części kraju. Osoby tam mieszkające z kraju wylecieć mogą jedynie podróżując służbowo. Premier uważa, że wprowadzenie takich środków ostrożnościowych znacznie ograniczy liczbę nowych zakażeń.

Mieszkający poza terenem wyznaczonym jako najgorzej dotknięty pandemią, mogą specjalnym korytarzem przejechać przez Londyn i odlatywać z Heathrow i Luton, ale zdaniem premiera powinni oni głęboko się zastanowić, czy rzeczywiście muszą podróżować. Te ograniczenia mają obowiązywać przynajmniej przez najbliższe dwa tygodnie.

Stacja Charing Cross
AFP

Wszystkie niedzielne rejsy 20 grudnia z Warszawy do Londynu Heathrow LOT i British Airways oraz Wizz Aira na lotnisko Luton wystartowały normalnie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA