fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Paula Kania zaprasza do Torunia na Bella Cup

materiały prasowe
Bella Cup – najdłużej organizowany zawodowy turniej kobiecy w Polsce obchodzi w tym roku 25-lecie. Ten jubileusz oznacza większą pulę nagród i obsadę lepszą, niż kiedykolwiek wcześniej. Warto zajrzeć na początku czerwca do Torunia.

Organizatorzy, Klub Sportowy „Start-Wisła", ze stałą pomocą Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych S.A., zaczynali od skromnego turnieju ITF z pulą 10 tys. dolarów., ale potrafili przez minione lata podnieść rangę zawodów (zwykle do 25 tys. dol., ale raz nawet do 50 tys.) i zainteresować grą w Toruniu sporą grupę tenisistek, o których czytaliśmy później także w relacjach z Wielkiego Szlema.

Grały w Toruniu m. in. Andżelika Kerber, Alize Cornet, Alexandra Dulgheru (dwukrotna mistrzyni turnieju WTA w Warszawie), Stefanie Vögele, Stephanie Foretz i Maria Sakkari oraz niemal wszystkie liczące się tenisistki polskie ostatnich dwóch dekad, wśród nich Agnieszka i Urszula Radwańskie, Magda Linette, Marta Domachowska, Joanna Sakiewicz-Kostecka i Katarzyna Piter.

Srebrny jubileusz to szczególna okazja, więc będzie obchodzony szczególnie – sponsorzy pomogli, by 25. Międzynarodowy Turniej Tenisowy Kobiet Bella Cup 2019 miał rekordową pulę 60 tys. dolarów (plus tzw. hospitality, czyli szeroko pojęte zakwaterowanie), by po raz pierwszy grające miały pokój do zabiegów fizjoterapeutycznych, by poziom organizacji i obsada były wyjątkowe.

Formalnie to zawody z nowego cyklu ITF World Tennis Tour, przy tak dużej puli oznacza to sporo punktów rankingowych WTA (100 za zwycięstwo, 60 za grę w finale, 36 za półfinał, 18 za ćwierćfinał).

Chętnych do startu jest zatem sporo. W tym roku warto patrzeć na broniącą tytułu w singlu Barborę Krejčíkovą, także znakomitą deblistkę, wielkoszlemową mistrzynię Roland Garros 2018 i Wimbledonu 2018 (oba tytuły z Kateřiną Siniakovą) i obecną mistrzynię Australian Open w mikście (z Rajeevem Ramem).

Będzie grała w Toruniu Sabine Lisicki, finalistka Wimbledonu 2013, zgłosiła się Lucie Hradecka, która przez lata wygrywała (głównie z Andreą Hlaváčkovą) wiele turniejów deblowych, w tym Roland Garros 2011 i US Open 2013 oraz zdobywała medale olimpijskie, pojawi się też zdolne młode pokolenie mistrzyń, np. zwyciężczyni juniorskiego Australian Open 2019 Clara Tauson.

Polski turniej będzie też miał interesujące polskie uczestniczki. Dziką kartę dostała wracająca po 13-miesięcznej przerwie Paula Kania, która w 2013 roku wygrała Bella Cup (jest ostatnią krajową mistrzynią turnieju) i rok wcześniej grała w finale. Teraz walczy o odbudowę rankingu WTA – w singlu wypadła z listy, w deblu korzysta jeszcze z tzw. rankingu zamrożonego ze względu na przewlekłą kontuzję i operację barku.

Zagrają Maja Chwalińska i Katarzyna Kawa, które rok temu wspólnie wygrały turniej deblowy, może pojawi się Magdalena Fręch, która wprawdzie będzie startować w eliminacjach Roland Garros i, jeśli je przejdzie, trzeba jej życzyć nieobecności w Toruniu (drugi tydzień Wielkiego Szlema w Paryżu pokrywa się z terminem Bella Cup), ale gdyby Polce w stolicy Francji nie poszło, to dzika karta będzie czekać.

Turniej odbędzie się od 3 do 6 czerwca na odkrytych kortach ziemnych toruńskiego Centrum Tenisowego MOSiR przy ul. Przy Skarpie 4. Wstęp wolny we wszystkie dni.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA