fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Policja: Nie zgłaszajcie zgonów w "Grze o tron". Nie mamy smoków

materiały prasowe
Departament policji z Queensland w Australii przed premierą najnowszego odcinka "Gry o tron" apelował na Facebooku, aby nie dzwonić na numer alarmowy ze zgłoszeniami o zgonach w czasie bitwy o Winterfell, ponieważ Winterfell nie znajduje się w jurysdykcji australijskich policjantów.

"Proszę nie wykręcajcie potrójnego zera (000), aby zgłaszać zgony pod Winterfell, ponieważ nie znajduje się ono w naszej jurysdykcji i nie mamy smoków" - taki wpis pojawił się na profilu policji z Queensland na Facebooku w poniedziałek o 3 rano czasu polskiego - a więc dokładnie w chwili premiery najnowszego odcinka ósmego sezonu "Gry o tron", w którym doszło do bitwy pod Winterfell, określanej przez twórców serialu mianem największej bitwy w historii telewizji.

W Australii pod numer "000" zgłasza się doniesienia o przestępstwach. 

Większość internautów doceniła żart australijskiej policji. "Z całym szacunkiem, jak możecie nazywać się policją jeśli nie macie smoków?" - pytał jeden z komentujących wpis.

Inny internauta zauważył, że nie ma pewności, czy to żart, czy reakcja na otrzymane przez policję zgłoszenie.

Jeden z komentujących, nawiązując do wcześniejszego odcinka "Gry o Tron", w którym jedna z bohaterek, Cersei, dopytywała się czy wśród przybywających do niej posiłków są słonie, zapytał policję z Queensland: "Czy macie słonie?". "Niestety nie" - brzmiała odpowiedź.

Z kolei jedna z internautek przekonywała, że w Queensland jest przynajmniej jeden smok, odkąd "jej teściowa się tam przeniosła".

Źródło: Newsweek
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA