Reklama

„Kobieta bez cienia”. Warlikowski, jakiego nie znamy

Monachijska Staatsoper udostępniła „Kobietę bez cienia", za którą polski reżyser zebrał w Niemczech same pochwały.

Aktualizacja: 15.04.2020 22:01 Publikacja: 15.04.2020 19:01

„Kobieta bez cienia”. Warlikowski, jakiego nie znamy

Foto: BAYERISCHE STAATSOPER.

To było szczególnie ważne zaproszenie dla Krzysztofa Warlikowskiego. „Kobietę bez cienia" skomponował najwybitniejszy monachijczyk, Richard Strauss, którego tu otacza się szczególnym szacunkiem. A kolejną jej inscenizację zaplanowano w 2013 roku z okazji 50. rocznicy odbudowy zabytkowego gmachu Staatsoper zniszczonego w czasie II wojny światowej. Pół wieku wcześniej teatr w Monachium rozpoczął działalność także od „Kobiety bez cienia".

To wschodnia baśń o córce władcy duchów, którą poślubił Cesarz. Teraz ma tylko trzy dni, by zdobyć dla siebie cień – symbol człowieczeństwa. Inaczej jej małżonek zmieni się w kamień. Z pomocą Mamki postanawia kupić cień od żony biednego Farbiarza, Baraka. Ta kuszona możliwością odmiany losu zgadza się, ale do transakcji jednak nie dojdzie: Farbiarka zrozumie, że kocha męża, a Cesarzowa nie potrafi budować swego szczęścia krzywdząc innych.

Jak wiele swych spektakli, tak i ten, Krzysztof Warlikowski rozpoczął od cytatu filmowego: z zapomnianego dzieła francuskiej nowej fali, „Zeszłego roku w Marienbadzie" Resnasa z 1961 roku. Jego bohaterka, bojąc się miłości, ucieka z pięknego pałacu. To ona staje się Cesarzową, która też nigdy nie zaznała miłości. Warlikowski zrobił współczesną opowieść o potrzebie uczuć, których deficyt bardzo nam doskwiera. Niemal niczego nie zmienił jednak w utworze Richarda Straussa. Powstał spektakl wyjątkowo optymistyczny w dorobku tego reżysera z przesłaniem, że warto zaakceptować życie takie, jakim jest.

Znakomici są – wokalnie i aktorsko – wykonawcy. Fenomenalnie poprowadził całość rosyjski dyrygent Kirył Pietrenko, którą tą premierą rozpoczął kadencję dyrektora muzycznego Staatsoper. Dziś jest szefem Berlińskich Filharmoników, ale wraca do Monachium, gdyż „Kobieta bez cienia" ciągle jest tam grana.

A Krzysztof Warlikowski po tej premierze został właściwie uznany za specjalistę od niemieckiego repertuaru. Wystawił w Monachium „Salome" Straussa oraz „Naznaczonych" Schrekera, a w 2021 roku ma zrealizować „Tristana i Izoldę" Wagnera.

Reklama
Reklama

„Kobietę bez cienia" można oglądać do 25 kwietnia na stronie teatru: Staatsoper.TV lub TUTAJ.  Streaming jest bezpłatny, ale teatr prosi o dobrowolne wpłaty na rzecz bezrobotnych obecnie artystów.

Teatr
Spektakl na czwartą rocznicę agresji Rosji na Ukrainę
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Teatr
Iwan Wyrypajew dla „Rzeczpospolitej”: jesteś pod Putinem albo z nim walczysz
Teatr
Komisja programu Teatr Ministerstwa Kultury poszła drogą wykluczeń
Teatr
Rzeź kilku czołowych festiwali w Instytucie Teatralnym
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama