fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Izrael. Po raz pierwszy były premier w więzieniu

Ehud Olmert dziś w Sądzie Najwyższym w Jerozolimie. 15 lutego rozpocznie odsiadywanie wyroku
AFP
Ehud Olmert trafi w połowie lutego za kraty za korupcję. Usłyszał dziś wyrok – półtora roku pozbawienia wolności.

To decyzja izraelskiego Sądu Najwyższego. Znacznie łagodniejsza niż wyrok sądu w Jerozolimie, który w zeszłym roku chciał wysłać Olmerta do więzienia na sześć lat.

Nigdy jeszcze polityk, który zajmował najważniejszy urząd w Izraelu (czyli był premierem), nie został skazany na więzienie. 70-letni dziś Olmert jest zamieszany w aferę łapówkarską na rynku nieruchomości – największą w historii Izraela.

Oprócz niego skazano za nią jeszcze siedmiu urzędników i biznesmenów. Afera związana jest z budową osiedla Holyland (Ziemia Święta) na południowym przedmieściu Jerozolimy. Składa się ono z wielkich bloków i trzydziestokilkupiętrowej wieży – co nie pasuje do skrojonej na ludzką miarę Jerozolimy. W luksusowych apartamentach zamieszkali celebryci, biznesmeni, adwokaci.

Zezwolenie na budowę deweloper uzyskał jednak dzięki łapówkom, które płynęły do urzędników samorządowych. Olmert był wtedy burmistrzem Jerozolimy.

W zeszłym roku sąd okręgowy uznał za uzasadnione dwa zarzuty korupcyjne związane z aferą Holyland. Sąd Najwyższy odrzucił teraz jeden z nich.

– To częściowy sukces Olmerta, bo był to zarzut poważniejszy. Ale jednak został skazany, nie ma żadnych szans na powrót do polityki – komentuje dla „Rzeczpospolitej" Joaw Dotan, profesor prawa Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

Sam Olmert, premier w latach 2005–2009, po wyroku powiedział, że „wielki ciężar został zdjęty z jego pleców". Był przez wiele lat politykiem prawicowego Likudu, a potem jednym z twórców nowej centrowej partii Kadima.

Olmert jest pierwszym skazanym premierem, ale w Izraelu wielu ważnych polityków kończy z wyrokami (za sprawy korupcyjne lub seksualne). Są wśród nich były prezydent Mosze Kacaw, eksszefowie resortów: obrony Jicchak Mordechaj i MSW Arieh Deri, inni ministrowie, kilkunastu posłów Knesetu, burmistrzowie Jerozolimy i Ramat Gan.

Nie sądzę, by izraelscy politycy byli bardziej skorumpowani niż w innych krajach, ale nasz system prawny jest na tyle silny, solidny i sprawny, że może w odpowiedni sposób reagować – mówi „Rz" prof. Dotan.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA