Reklama

Rządy Putina szybko się nie skończą

Według konstytucji to ostatnia kadencja prezydenta. Władze w Moskwie nie wykluczają zmiany ustawy zasadniczej.
Władimir Putin nie chce, by go traktowano jak azjatyckiego czy afrykańskiego dyktatora – mówi prof.

Władimir Putin nie chce, by go traktowano jak azjatyckiego czy afrykańskiego dyktatora – mówi prof. Nikołaj Pietrow, politolog

Foto: AFP

Dyskusja o przyszłości politycznej Władimira Putina toczy się, odkąd w marcu po raz czwarty został prezydentem. Według rosyjskiej konstytucji jedna osoba może sprawować najwyższy urząd jedynie dwie kadencje z rzędu. Korzystając więc z luki w rosyjskim prawie, Putin ustąpił w 2008 roku miejsca premierowi Dmitrijewowi Miedwiediewowi, a sam przez cztery lata zajmował jego fotel.

Jedną z pierwszych decyzji prezydenta Miedwiediewa była zmiana konstytucji. Przeforsowano wtedy wydłużenie kadencji prezydenta z czterech do sześciu lat, zmianę tę wdrożono akurat w 2012 roku, gdy Putin powrócił na Kreml. Następne wybory prezydenckie odbędą się w Rosji dopiero w 2024 roku, ale na Kremlu już teraz zastanawiają się, jak wydłużyć rządy obecnego prezydenta.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama