fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Turcja popiera Polskę w sprawie flanki NATO

AFP
Turcja podziela polskie argumenty na rzecz wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Przed lipcowym szczytem Sojuszu w Warszawie to ważny głos.

Turcja to jeden z najważniejszych członków Sojuszu Północnoatlantyckiego. Środowa wizyta w Ankarze szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego odbyła się na wysokim szczeblu. Ministra przyjął prezydent Turcji Recep Tayip Erdogan.

Od prezydenta – jak twierdzą źródła „Rzeczpospolitej” – Waszczykowski usłyszał po raz pierwszy zapewnienie, że Turcja zajmuje podobne stanowisko, co do roli Sojuszu wobec zagrożeń płynących ze Wschodu. W języku dyplomacji ma to oznaczać poparcie dla polskich starań, by siły wojskowe NATO realnie były obecne w naszej części Europy.

Potwierdzenie tureckiego wsparcia padło w rozmowie z szefem tureckiego MSZ Mevlutem Cavusoglu. – Mamy takie samo spojrzenie, że decyzje szczytu w Warszawie powinny zmierzać do tego, aby tzw. wschodnia flanka była właściwie zabezpieczona – oświadczył Waszczykowski na wspólnej konferencji prasowej. Jak dodał, zarówno władze w Warszawie, jak i w Ankarze rozumieją dobrze, że status bezpieczeństwa dla wszystkich członków NATO w całej Europie powinien być równy.

Jednak tureckie deklaracje o poparciu dla polskiej pozycji negocjacyjnej przed lipcowym szczytem NATO w Warszawie nie padły za darmo. Waszczykowski zapewnił, że Polska będzie w pełni popierać wszelkie działania Unii Europejskiej na rzecz pomocy Turcji w walce z Daesh, także by zredukować napływ nielegalnych imigrantów na Stary Kontynent. Deklaracja szefa polskiego MSZ poszły dalej, bo zapewnił, że Polska będzie popierać działania zmierzające do jak najszybszego zniesienia wiz dla obywateli Turcji, którzy chcieliby bez przeszkód podróżować do Europy.

To były słowa, na które z kolei władze tureckie czekały. Ankara zagoziła bowiem niedawno Brukseli, że jeśli UE nie dotrzyma zapisów porozumienia z Turcją z 18 marca, zakładającego m.in przekazanie obiecanych 3 mld euro na pomoc przebywającym w Turcji syryjskim uchodźcom, to wszystkie postanowienia tej umowy zostaną anulowane.

Porozumienie zakłada także przyspieszenie prac nad liberalizacją wizową, by najpóźniej z końcem czerwca UE zniosła wizy dla Turków. A na tym Ankarze bardzo zależy. Jednak sygnały płynące ostatnio z Brukseli nie są optymistyczne. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podkreślił niedawno, że Turcja musi spełnić wszystkie kryteria niezbędne do zniesienia wiz dla podróżujących do UE i te wymagania nie zostaną złagodzone. W tym kontekście deklaracja Polski może być dla Turcji równie cenna, jak turecka w sprawie NATO.

Andrzej Gajcy z Ankary

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA