fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o aborcję

W całej Polsce kolejny dzień protestów przeciwko wyrokowi TK

Kordon policji
AFP
Trwają kolejne protesty po czwartkowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Manifestanci w Warszawie o godz. 12 spotkali się przed siedzibą partii PiS przy ul. Nowogrodzkiej. Później udali się przed Trybunał Konstytucyjny. W pozostałych dużych miastach Polski trwają marsze z udziałem wielu tysięcy osób.

Od 12 trwała manifestacja na ul. Nowogrodzkiej, przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości. Do tłumu przemawiała min. aktorka Maja Ostaszewska. 

- Jeśli nie broniliśmy wolności Trybunału Konstytucyjnego to jesteśmy odpowiedzialni za to, co stało się teraz. To, co wydarzyło się teraz, jest straszne, bo dzieje się w trakcie pandemii. Uderzenie w podstawowe prawa człowieka w takim momencie jest wyjątkowo perfidne - powiedziała cytowana przez Onet Ostaszewska. - Kobiety w Polsce są mądre i odpowiedzialne. Kierują się rozumem i zdrowiem swoich bliskich - dodała.

- Jestem niesamowicie wstrząśnięta i wkurzona tym, co się wydarzyło. Mówię jako reżyserka, ale przede wszystkim mama dwójki dzieci. Nikt nie będzie decydował o naszym ciele. Jeśli to ma tak dalej wyglądać, to ja nie chce żyć w tym kraju, bo ten kraj nas upokarza. Walczmy, wspierajmy się w tej ważnej sprawie - mówiła reżyserka Małgośka Szumowska.

- Będą protesty, będą inicjatywy legislacyjne, rozważymy pomysły referendum! - zapowiedziała posłanka KO Barbara Nowacka.

Po raz kolejny na manifestacji był prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Nie ma zgody na to piekło, które PiS szykuje kobietom - podkreślał na filmie zamieszczonym na Facebooku.

Po około godzinie tłum ludzi ruszył w kierunku budynku Trybunału Konstytucyjnego. Protestujący skandowali "Nie składamy parasolek!", "Wolność! Równość! Prawa kobiet!", "Chodźcie z nami, ponad podziałami!", "Chcemy trybunału, nie konfesjonału! Religia do Kościoła!".

Przed Trybunałem Konstytucyjnym odczytane zostały imiona i nazwiska sędziów, którzy orzekali ws. ustawy aborcyjnej. Manifestujący przy każdym nazwisku wykrzykiwali "Hańba!"

Protesty odbywają się dziś w wielu miastach, min. w Lublinie, Krakowie, Koszalinie, Szczecinie, Łodzi, Gdańsku, Białymstoku, Wrocławiu, Poznaniu, Raciborzu, Katowicach, Suwałkach, Zakopanem, a także za granicami Polski: w Berlinie i Londynie.

W Krakowie po godz. 18 tłum zebrał się na Rynku Głównym.  - Po to tu jesteśmy, żeby walczyć o naszą wolność! - mówi jedna z protestujących kobiet. Pada dużo mocnych słów pod adresem polityków.

- Serio? Nie blokujmy ulicy, bo to zbyt radykalne? Nie przeklinajmy, bo nie wypada? Naprawdę bardziej niż żyć, chcemy być grzeczne? Ocknijmy się! - mówi jedna z protestujących w Krakowie.

Jak poinformowała asystentka europosła Łukasza Kohuta, w Katowicach wobec europarlamentarzysty policja użyła siły. Podobnie było w przypadku posła Lewicy Macieja Kopca. Wcześniej policja prosiła o opuszczenie terenu przez parlamentarzystów.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na usunięcie płodu obarczonego poważnymi wadami jest niekonstytucyjny, tym samym wprowadził niemal całkowity zakaz legalnej aborcji. Ponad 90 procent zabiegów usunięcia ciąży w Polsce odbywało się z tego powodu.

Właśnie przed domem lidera partii rządzącej doszło do starć demonstrantów z policją, która w reakcji na ataki kamieniami użyła wobec nich siły i gazu pieprzowego.

Zatrzymano 15 osób, policja przekonywała, że powodem jest łamanie przepisów obowiązujących podczas pandemii, głównie zakazu zgromadzeń.

Źródło: Onet, rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA